Kwiaty, maseczki, a nawet robaki. Zakupy z automatu

3 maja 2021, 7:00
Magda Mielke
Samoobsługowe rozwiązania ułatwiające dokonywanie szybkich i wygodnych zakupów stają się coraz popularniejsze. Więcej zdjęć (26)

Samoobsługowe rozwiązania ułatwiające dokonywanie szybkich i wygodnych zakupów stają się coraz popularniejsze.

fot. dolgachov/123rf.com

Samoobsługowe rozwiązania ułatwiające dokonywanie szybkich i wygodnych zakupów stają się coraz popularniejsze.

fot. dolgachov/123rf.com

Od lat popularnością cieszą się automaty z kawą. Nie ma chyba szkolnego korytarza, na którym nie stałyby takie z napojami czy przekąskami. W historii urządzeń vendingowych były już automaty z tytoniem, książkami, pocztówkami, a nawet alkoholem. Dzisiaj za pośrednictwem urządzeń można nabyć nie tylko pakowaną żywność i napoje, ale także leki, maseczki, kebaby, książki, torty, biżuterię czy samochody. A co w Trójmieście można kupić z automatu?



Vending to współczesna forma sprzedaży produktów, odbywająca się bez udziału sprzedawców. Obecnie z maszyn sprzedawać można już niemal wszystko. Pandemia dodatkowo przyspieszyła automatyzację handlu. Wydaje się, że obecna sytuacja stanowi szansę dla rozwoju rynku maszyn vendingowych. W Polsce aktualnie działa ok. 40 tys. takich urządzeń, a ich ilość stale wzrasta.

Choć vending kojarzy się z rozwiniętymi technologiami, znany jest od wieków. Za pierwszy "automat vendingowy" można już uznać mechanizm, który funkcjonował w pierwszym wieku naszej ery. Było to urządzenie zamontowane przed wejściem do świątyni - po wrzuceniu monety wypuszczało porcję święconej wody, którą obmywano dłonie przed modlitwą. Sprzedaż odbywała się bezobsługowo, tak jak we współczesnym vendingu.

Niskie koszty utrzymania pracownika przez wiele lat sprawiały, że sprzedaż bezobsługowa nie była potrzebna. Dopiero w XVII wieku, wraz z dynamicznym rozwojem handlu i rozkwitem miast portowych, pojawiły się pierwsze automaty - przede wszystkim z tytoniem i tabaką, w których tłumnie zaopatrywali się marynarze i pracownicy fizyczni.

Prawdziwy rozwój vendingu nastąpił jednak dwa wieki później, gdy zauważono, że najlepiej w ten sposób sprawdza się masowa sprzedaż niewielkich, lecz często niezbędnych przedmiotów i to w miejscach, gdzie panuje duże przemieszczanie się ludzi. Zaczęły wówczas pojawiać się automaty m.in. na pocztach i dworcach kolejowych z pocztówkami, znaczkami pocztowymi, kopertami, materiałami do pisania i książkami, a także z gumami do żucia i napojami - na początku można było w nich kupić również alkohol. Kawy z takiej maszyny można było się napić dopiero w 1947 roku za sprawą Amerykanów.

W Polsce pojawienie się automatów było nieco opóźnione, co wynikało z systemu walutowego - dopiero po denominacji w 1995 roku można było zaproponować klientom ten sposób zakupu. Obecnie - w czasach sprzedaży bezgotówkowej i zaufania dla maszyn - branża vendingowa rozwija się prężnie na całym świecie, a w rynek vendingowy zaczynają inwestować coraz bardziej nieoczywiste gałęzie przemysłu, jak choćby motoryzacja czy florystyka.

Automaty spożywcze



Zdecydowaną większość automatów sprzedażowych stanowią te z pakowaną żywnością i napojami. Urządzenia te dostarczają szeroki zakres asortymentu, zarówno produkty od znanych producentów, jak i nowe, niszowe marki. W automatach tych sprzedawane jest przede wszystkim jedzenie: przekąski słone, słodkie i świeże produkty oraz napoje: gazowane, niegazowanie lub ciepłe, a także pamiątki i artykuły biurowe, chemiczne czy BHP. Najczęściej kupowanym produktem z maszyny jest kawa. Z przekąsek konsumenci najchętniej wybierają batony czekoladowe, napoje gazowane i rogaliki. Rośnie też zainteresowanie produktami fit, eco i bezcukrowymi.

Takimi urządzeniami dysponuje m.in. trójmiejska firma Movinn. W ofercie klasycznych automatów vendingowycy tej firmy znajdują się:
  • automaty typu Snack - klasyczne sprężynowce na przekąski słodkie, słone i napoje,
  • automaty z napojami gorącymi (kawy Lavazza, Bencini Caffé i herbaty Herbapol),
  • automaty z napojami zimnymi.

- Automaty mogą oferować wszystko to, co podsunie wyobraźnia i się sprzeda. Naszym asem w rękawie są produkty świeże, czyli: kanapki, wrapy i zupy w słoikach. Dodatkowo w poszczególnych punktach sprzedawaliśmy maseczki, płyny i żele do dezynfekcji rąk, jednorazowe rękawiczki winylowe i nitrylowe, ale produkty te nie cieszyły się dużą popularnością, ponieważ ludzie w trakcie pandemii zaopatrzyli się w nie we własnym zakresie - mówi Przemysław Topolewski, dyrektor operacyjny Movinn.

Kwiatomat



Niedawno w Trójmieście powstała pierwsza kwiaciarnia otwarta całodobowo, siedem dni w tygodniu. Kwiatomat Hello Flowers znajduje się w Gdańsku przy ul. Czerwony Dwór 24Mapka.

- Do postawienia oraz uruchomienia automatu skłoniła nas możliwość sprzedaży świeżych oraz sztucznych kwiatów przez 24 godziny, siedem dni w tygodniu. Jest to pierwsze tego typu urządzenie w regionie, a drugie w Polsce. Nie obowiązują nas obostrzenia covidowe oraz niedziele niehandlowe. Klient ma możliwość zakupu kwiatów o dowolnej porze dnia. Nawet jeżeli zapomni o urodzinach, rocznicy itp., i wszystko jest już zamknięte, u nas może dokonać zakupu. Mieliśmy bardzo wiele telefonów o dostawę kwiatów w godzinach nocnych, natomiast teraz możemy przekierowywać klientów do kwiatomatu, w którym zakup trwa 30-40 sekund - tłumaczy Damian Pytel z Hello Flowers.
W automacie znaleźć można głównie świeże kwiaty w pudełkach, kwiaty w doniczkach oraz dekoracje kwiatowe dostępne od ręki. Maszyna wyposażona jest w agregat chłodzący, dzięki któremu kwiaty dłużej zachowują świeżość.

- Jako jedni z pierwszych w Polsce zaczęliśmy oferować klientom kwiaty w pudełkach i jest to nasz główny produkt, dlatego też chcieliśmy, by mieli oni możliwość zakupu tychże zestawów od ręki. W związku z wieloma zapytaniami i sugestiami klientów, dodaliśmy także kompozycje ze sztucznymi kwiatami. Przedział cenowy jest od 25 zł do 200 zł w zależności od kompozycji kwiatowej. Kwiatomat jest na bieżąco uzupełniany - dodaje Damian Pytel.
Automat z artykułami higienicznymi w damskiej toalecie w Alfa Centrum. Więcej zdjęć (26)

Automat z artykułami higienicznymi w damskiej toalecie w Alfa Centrum.

fot. Alfa Centrum/Facebook.pl

Automat z artykułami higienicznymi w damskiej toalecie w Alfa Centrum.

fot. Alfa Centrum/Facebook.pl

Higiena z automatu



Niemniej przydatne okazują się toaletowe automaty vendingowe, które zawierają produkty higieniczne, a także leki OTC (dostępne bez recepty) i artykuły pierwszej pomocy. Urządzenia te instalowane są zwykle w toaletach w biurowcach i miejscach publicznych np. w galeriach handlowych, restauracjach, na siłowniach, dworcach lub w szatniach.

Czytaj także: "Różowa rewolucja" w Trójmieście

W toaletowych automatach znaleźć można:
  • środki higieniczne dla kobiet (tampony, podpaski),
  • środki higieniczne dla rodziców (pieluszki w kilku rozmiarach, chusteczki nawilżane itp.),
  • produkty uniwersalne pierwszej potrzeby (np. plastry, żele antybakteryjne, szczoteczki do zębów).

Produkty pakowane są pojedynczo, co w porównaniu z większymi opakowaniami w sklepach może okazać się bardzo wygodne, w przypadku nagłej potrzeby. Asortyment odpowiadający potrzebom znajduje się więc pod ręką - bezpośrednio w toalecie, a produkty oferowane są w symbolicznych cenach. Takie automaty znajdziemy m.in. w toaletach w galeriach handlowych Riviera czy Alfa Centrum.

Automat sprzedający soczewki korekcyjne do oczu w Galerii Przymorze.
Więcej zdjęć (26)

Automat sprzedający soczewki korekcyjne do oczu w Galerii Przymorze.

fot. Maciej Korolczuk/Trojmiasto.pl

Automat sprzedający soczewki korekcyjne do oczu w Galerii Przymorze.

fot. Maciej Korolczuk/Trojmiasto.pl

Maseczkomaty, lekomaty i soczewkomaty



W odpowiedzi na wprowadzenie obowiązku zakrywania nosa i ust w przestrzeni publicznej pojawiły się automaty z podstawowym sprzętem ochronnym. Zamiast stać w kolejce do apteki czy sklepu można bezdotykowo (płatność tylko za pomocą karty) kupić w maszynie maseczki medyczne, rękawiczki ochronne i żele do dezynfekcji rąk w saszetkach lub buteleczkach. Automat taki można znaleźć np. przy wejściu do galerii handlowej Madison i w Gdyni przy Domu Towarowym Chylonia.

Coraz częściej można spotkać także lekomaty. Oferują one maseczki, witaminy, środki higieny osobistej, preparaty na pierwsze objawy przeziębienia czy krople do oczu. W lekomacie można znaleźć także środki opatrunkowe, preparaty wspomagające trawienie i pracę wątroby, jak i środki antykoncepcyjne, testy ciążowe czy produkty na chorobę lokomocyjną. W skrócie - bezpieczne preparaty, które można zakupić bez konieczności konsultacji z farmaceutą. Automaty są klimatyzowane i dostępne 24 godziny na dobę, a przede wszystkim umożliwiają zakupy bez kontaktu ze sprzedawcą i innymi klientami oraz obaw o sterylność poszczególnych produktów.

Z kolei dzięki soczewkomatom można kupić soczewki kontaktowe i akcesoria do ich użytkowania od ręki, bez wizyty w salonie optycznym. Maszyny vendingowe z soczewkami powstały z myślą o tych, którzy chcą kupić soczewki o dowolnej porze, także w niedziele wolne od handlu. Robiąc zakupy w tych maszynach, klienci mogą wybierać szkła kontaktowe o różnej mocy (od -0.75 do -8.00), a także soczewki kolorowe bez mocy i płyny pielęgnacyjne. Produkty oferowane są w cenach zbliżonych do sklepów internetowych i pochodzą od wielu znanych producentów. Soczewkomaty znajdziemy m.in. w CH Batory, Galerii Klif, Centrum Handlowym Osowa, Galerii Przymorze, Parku Handlowym Matarnia, Galerii Morena czy Forum Gdańsk.

Automaty z suszem konopnym



W Trójmieście znaleźć można też wiele automatów z charakterystycznym liściem kojarzącym się z marihuaną. Oferują one produkty z konopi siewnych, zawierające organiczny związek chemiczny z grupy kannabinoidów (CBD). To produkty z konopi siewnych Sativa L, takie jak susze, olejki z nasion czy herbaty z suszem. W odróżnieniu od THC (tetrahydrokanabinol, występujący w większych stężeniach w marihuanie sprzedawanej przez dealerów), nie ma on działania psychoaktywnego. Sklepy internetowe z takim asortymentem działają już od dawna, powstaje także coraz więcej takich sklepów stacjonarnych.

Czytaj także: Coraz więcej automatów z suszem konopnym w Trójmieście

Robakomat



Niemałe poruszenie wzbudził automat z robakami, który już w 2013 roku stanął przy sklepie wędkarsko-zoologicznym przy ul. Partyzantów 103 w Gdańsku Wrzeszczu. Automat oferuje przeróżne przynęty, dżdżownice czy larwy muchy, czyli wszystkie robaki, których wędkarz potrzebuje ruszając na łowy. Robakomat miał być rozwiązaniem dla wszystkich tych, którzy podejmując spontaniczną decyzję o wędkowaniu np. nad ranem czy w weekend, zderzają się z zamkniętymi sklepami. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę i automat działa do dziś.

Jak działa automat z przynętami na ryby? (mat. archiwalny):

Nie każdy pomysł się sprawdza



Choć potrzeba jest matką wynalazku, nie każde, nawet najprzydatniejsze udoskonalenie spotka się z zainteresowaniem klientów. Rok temu pisaliśmy o zupomacie, jednym z najbardziej wyjątkowych automatów, jakie stanęły na trójmiejskich ulicach. Znaleźć w nim można było domowe zupy w słoikach oferowane przez lokal Kociołek z Wrzeszcza. Właściciele maszyny mówili wówczas, że chcą, aby klienci mogli kupić zupę, nawet poza godzinami pracy Kociołka. Niestety, w listopadzie ubiegłego roku Kociołek wraz z trzema zupomatami: na Przymorzu, Morenie i we Wrzeszczu został zamknięty na stałe.

Zupomat, który znajdował się w Gdańsku-Wrzeszczu.


Więcej zdjęć (26)

Zupomat, który znajdował się w Gdańsku-Wrzeszczu.

fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Zupomat, który znajdował się w Gdańsku-Wrzeszczu.

fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Mlekomaty, czyli automaty, w których można kupić świeże, krowie mleko, wzorem innych europejskich państw, pojawiły się w Gdyni w 2012 roku. Pomysł ten od lat sprawdza się w Czechach, Włoszech czy Austrii. Mleko w mlekomatach jest zawsze świeże dzięki regularnym, codziennym dostawom. Automaty utrzymują w zbiornikach stałą temperaturę 3-4 stopni Celsjusza i mieszają napój, aby na wierzchu nie powstawała śmietana. Niewątpliwą zaletą świeżego, niepasteryzowanego mleka - i przewagą nad produktem UHT - jest możliwość otrzymania z niego śmietany, twarogu czy domowego masła. W dodatku mleko w gdyńskich mlekomatach pochodziło z gospodarstwa ekologicznego. Choć moda na ekoprodukty i zdrowe odżywanie stała się niezwykle popularna, w Trójmieście mlekomaty nie przyjęły się.

Czy korzystasz z automatów sprzedażowych?
11%

tak, regularnie

26%

tak, ale zwykle w wyjątkowych sytuacjach lub gdy w pobliżu nie ma sklepu

45%

kilka razy zdarzyło mi się korzystać

18%

nie, nigdy z nich nie korzystałe(a)m

zakończona

łącznie głosów: 473

Opinie wybrane


wszystkie opinie (42)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.