Manitic, czyli moda personalizowana

30 maja 2012 (artykuł sprzed 8 lat)
Justyna Potorska
Najnowszy artukuł na ten temat

Projektantka Katarzyna Królak: nudzi mnie nijakość

Wielofunkcyjność i możliwość personalizacji dominują coraz więcej obszarów naszego życia, także modę. Wie o tym Martyna Lipińska, trójmiejska projektantka. Pod marką Manitic tworzy ubrania kolorowe, które można dowolnie ze sobą łączyć, zestawiać, nie obawiając się jednostajności i rutyny.



Pret-a-porter, czyli gotowe do noszenia, czy haut couture - ekstrawaganckie: jakie powinny być ubrania prezentowane na wybiegach?

Martyna Lipińska: Przyznaję, że moda Pret a Porter jest mi bliższa, chociaż z drugiej strony nie wyobrażam sobie świata mody bez pokazów haut couture, które są niesamowitymi spektaklami wyobraźni projektantów - jest to moda w najczystszej formie, która inspiruje i nie zna ograniczeń.

"Kolor jest nośnikiem emocji" - piszesz na stronie. Rzeczywiście, ostatnie kolekcje Twojej marki Manitic to eksplozja barw. Zaczynałaś jednak od stonowanych, białych ubrań.

W haśle "kolor jako nośnik emocji" kryje się filozofia marki Manitic. Wzięła się ona z tego, że wiele osób lubi wyrażać siebie, swój nastrój poprzez kolory, które wybiera i nosi. Zgadza się, że moja pierwsza kolekcja "White T-shirt" była bardziej stonowana, ale przecież biały to też kolor! Biel kojarzy mi się zarówno ze sportem, jak i z elegancją. Ubrania, które tworzę, są połączeniem tych dwóch stylów, powstają w duchu tak zwanej sportowej elegancji. Poza tym, w przypadku tej konkretnej kolekcji monotonna biel i szarości zostały przełamane koralem. W ten sposób starałam się pokazać, że kolor na mniejszej powierzchni oddziałuje równie silnie jak ten na większej - zgodnie z zasadą "mniej znaczy więcej".

Nowoczesność, praktyczność - to łączy wszystkie zaprojektowane przez Ciebie ubrania i dodatki. Podobno można je personalizować?

Zgadza się, dla mnie nowoczesność oznacza proste formy, a praktyczność - możliwość personalizacji, która polega na możliwości dowolnych kombinacji, wyrażania swojej indywidualności poprzez kolor i sposób zestawiania ubrań. Tworzę wielofunkcyjne ubrania, które można ze sobą łączyć i dzięki temu uzyskać rożne zestawy kolorystyczne. Takimi sztandarowymi produktami do personalizacji kolorystycznej są koszulki z serii Basic, koszula z panelem oraz torebki Little Chameleon.

W jaki sposób można personalizować torebki?

Każda z nich posiada odpinane kolorowe paski i wymienny panel kolorystyczny, który, w zależności od nastroju, możemy dopasować do stylizacji. Przez cały rok w mojej kolekcji będą pojawiać się nowe panele, projektowane w oparciu o najnowsze trendy. Dzięki nim będzie można odświeżyć wygląd torebek.

A na czym polega ta wielofunkcyjność ubrań Manitic?

Opiszę to na przykładzie koszulek. w tym przypadku sprawa jest trochę bardziej złożona, to taki "Manitic Dress Code". W ofercie są trzy rodzaje topów: długa koszulka na szerokich ramiączkach, obszerny, krótki T-shirt i bluzka z długim rękawem. Każdy z nich został tak zaprojektowany, żeby mógł być zestawiony z innym. Na przykład pod bluzkę z długim rękawem możemy założyć różne kolory topów na szerokich ramiączkach, albo na top założyć bluzki z długim rękawem w różnych kolorach. Proponowana zabawa warstwami daje nam nieograniczone możliwości zabawy kolorem. W przypadku koszuli z panelem, zabawa polega na czymś innym: można ją w różny sposób zapinać, modyfikować kolor panelu z przodu. Zależało mi na tym, żeby bluzka, koszula czy torebka mogły się zmieniać razem z nami, naszym nastrojem.

Twoje ubrania powstają w zgodzie z najnowszymi trendami w świecie projektowania, sztuki użytkowej. Personalizacja, modyfikacja i wielofunkcyjność przedmiotów dominują naszą rzeczywistość. Co Cię inspiruje?

W dzisiejszym świecie mamy dużo bodźców wzrokowych, główną inspiracją są kolory - ich cykliczne pojawianie się w świecie mody zdominowanej przez trendy. Obecnie dużo silniej niż kiedykolwiek odczuwamy presję związana z tym, żeby być modnym. Moda zaczyna dyktować coraz szybsze tempo, a nie wszyscy dobrze wyglądają albo dobrze czują się w proponowanych, nowych fasonach ubrań. Moją odpowiedzią na to są ubrania Manitic - czyli podążanie za trendami poprzez kolor i dobieranie go odpowiednio do nastroju. Oczywiście projekty nie powstają w opozycji do tego, co dzieje się w modzie. W moich kolekcjach nie zabraknie miejsca dla kilku ubrań, które będą nawiązywać do tak zwanego "must have" sezonu.

Zdaje się, że projektujesz wszystko - od torebek i innych dodatków, przez ubrania - zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn...

Moja historia z projektowaniem zaczęła się od torebek, uważam, że dodatki potrafią zrobić cuda ze stylizacją. Po torebkach przyszła kolej na ubrania, to chyba naturalny wybór, bo każdy projektant chce mieć wpływ na całą stylizowaną sylwetkę - od ubrań, przez dodatki, na biżuterii kończąc. To wynika z kompleksowego myślenia o projekcie. Manitic to moda zarówno dla niej, jak i dla niego. Przyznaję, że w ostatnim czasie zaniedbałam dział z modą męską, na szczęście już niedługo pojawią się w nim nowości, więc mam nadzieję, że panowie mi wybaczą.

Która kolekcja jest Ci najbliższa?

Ciężko określić, chociaż przyznam się, że sama na co dzień ubieram ostre kolory i nie boję się mocnych zestawień, więc chyba odpowiedź nasuwa się sama.

Kiedy pokazywałaś swoją kolekcję na Sopot Fashion Days 2011, marka Manitic dopiero powstawała. Minął rok, a Twoja sukienka trafiła na salony za sprawą Olgi Bołądź...

Podczas Sopot Fashion Days marka Manitic jeszcze raczkowała, byłam w trakcie opracowywania logo, filozofii, tych wszystkich rzeczy, które składają się na wizerunek marki. Po kilku miesiącach ciężkiej pracy udało nam się (mówię w liczbie mnogiej, bo kilka osób było zaangażowanych w ten proces) stworzyć solidne fundamenty. Jeżeli chodzi o współpracę z Olgą Bołądź, zawdzięczam to bardzo dobrej znajomej, która pokazała moje ubrania Oldze. Projekty się jej spodobały, dzięki czemu miałam okazję stworzyć dla niej aż dwie kreacje: pierwszą na premierę filmu "Nad Życie", drugą na galę Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.

Jak wypracować sobie sukces, wypromować markę? Wielu projektantów tworzy tylko dla siebie, dla rodziny, znajomych.

To jest bardzo trudne pytanie, ponieważ jestem na samym początku drogi. Jak wszyscy wiemy rozpoznawalność marki nie tworzy się z dnia na dzień, jest to proces, który trwa niejednokrotnie kilka, a nawet kilkanaście lat, wiec trzeba być konsekwentnym i wytrwałym, nie mam jakiegoś sprawdzonego przepisu. Na pewno ciężko jest konkurować z dużymi graczami na rynku, ale nie można się poddawać, trzeba poznawać mechanizmy promocji i odpowiednio z nich korzystać. Od pierwszego dnia, w którym zrodziła się idea Manitic, cały czas się uczę i staram się korygować kurs. Na szczęście trafiam na bardzo miłych i pomocnych ludzi na swojej drodze i chciałabym im wszystkim bardzo podziękować. Manitic to mój sposób na realizowanie marzeń.

Martyna Lipińska - ukończyła z wyróżnieniem ASP w Łodzi na wydziale Projektowania i Ubioru. Projektuje od 10 lat. W 2011 roku pokazała swoją kolekcję "White T-shirt" na głównym wybiegu podczas Sopot Fashion Days. Pracuje w Trójmieście. Obecnie tworzy pod marką Manitic. Więcej informacji: www.manitic.com.
Rozmawiała
Czy koncepcja personalizacji ubrań przemawia do Ciebie?
63%

tak, to świetny pomysł, dzięki temu można nosić te same ubrania wielokrotnie, za każdym razem otrzymując inny efekt

10%

nie mam przekonania, ale podobają mi się projekty

27%

nie, to nie dla mnie, wolę nosić różne ubrania niż modyfikować ciągle te same

zakończona

łącznie głosów: 67