stat

Najwięcej przeszczepów nerek w Polsce. UCK podsumowało rok w transplantologii

5 marca 2018 (artykuł sprzed 1 roku)
Ewa Palińska

Dwa przeszczepy serca, 107 przeszczepów szpiku, 90 wszczepionych rogówek i 125, a więc najwięcej w Polsce, przeszczepów nerek - takim wynikami za ubiegły rok może pochwalić się Uniwersyteckie Centrum Kliniczne. - Życie z przeszczepioną nerką to prawdziwy dar - wyznaje pacjentka, która otrzymała nowy organ 1 grudnia 2017 roku.



Uniwersyteckie Centrum Kliniczne jest jedynym szpitalem wykonującym transplantacje narządowe na Pomorzu. Obecnie wykonuje się tam operacje przeszczepienia serca, rogówki, szpiku kostnego oraz nerki. Tych ostatnich transplantacji wykonuje się w UCK najwięcej, a gdański ośrodek jest od wielu lat jednym z wiodących w Polsce.

Rekordowa liczba transplantacji nerek w 2017 roku



Pierwszą transplantację w gdańskim ośrodku wykonano w 1980 roku. Od tego czasu w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym przeszczepiono w sumie 1874 nerek. Ten sukces udało się osiągnąć dzięki zintegrowanemu działaniu personelu lekarskiego i pielęgniarskiego oraz specjalistów w dziedzinie immunologii. Należy również wspomnieć o lekarzach przychodni i stacji dializ zgłaszających chorych na listę oczekujących.

Liczba przeszczepów nerek sukcesywnie wzrasta. W UCK wykonano w ubiegłym roku 125 takich transplantacji, co jest najlepszym wynikiem w Polsce. Jest to również lokalny rekord, ponieważ nigdy wcześniej w jednym roku nie wykonano tak dużej liczby przeszczepów nerek.

- Nerkę od osoby zmarłej otrzymałam po 16 miesiącach oczekiwania. Wcześniej byłam poddawana dializie otrzewnowej, która jest oczywiście rewelacyjną metodą leczenia nerkozastępczego, jednak życie z przeszczepioną nerką to prawdziwy dar - różnica jest kolosalna. Niesamowicie podnosi się komfort życia, możliwości, a także kondycja fizyczna - opowiada Anna Czerwińska, której przeszczepiono nerkę 1 grudnia 2017 roku.
Przeszczepiony narząd pani Anna zaakceptowała od pierwszej chwili. Poznała się również ze swoją "siostrą przeszczepienną", a więc osobą, która otrzymała drugą nerkę od tego samego dawcy - obie panie leżą na tym samym oddziale.

- Nasze nerki są już całkiem nasze. U nas w klinice panuje taki zwyczaj, że nazywamy nasze nerki. Moja nazywa się Zuzanna, a siostry przeszczepiennej Adaś - śmieje się Czerwińska.

Leczenie ostatniej szansy



Do przewlekłej choroby nerek dochodzi głównie w wyniku powikłań cukrzycy, nadciśnienia tętniczego, a także zapaleń kłębuszkowych, nadciśnienia tętniczego oraz wielotorbielowatości nerek. Nerki przeszczepiane są chorym leczonym już dializami, a także zanim zaistnieje konieczność tego typu terapii (tzw. transplantacja wyprzedzająca). Organ można przeszczepić wyprzedzająco również choremu z niewydolnością nerki przeszczepionej (tzw. re-transplantacja wyprzedzająca).

- Zaobserwowaliśmy, że zgłoszenie do transplantacji wyprzedzającej przynosi znakomite efekty. To nasze oczko w głowie - podkreśla prof. Alicja Dębska-Ślizień, ordynator Kliniki Nefrologii, Transplantologii i Chorób Wewnętrznych UCK. - Większość takich chorych otrzymuje przeszczep zanim wymaga dializy. Przeżywalność nerek i chorych jest znacznie lepsza niż w przypadku transplantacji po jakimś czasie trwania leczenia dializami - dodaje.
Po przeszczepieniu chory musi pozostawać pod nadzorem specjalistów. Niezbędne jest również przyjmowanie leków immunosupresyjnych.

- Mam świadomość tego, że czeka mnie życie z zegarkiem - muszę nie tylko poddawać się regularnym kontrolom lekarskim, ale też pilnować, aby o odpowiedniej porze przyjmować leki - przyznała pani Anna, pacjentka UCK po transplantacji nerki. - Standard życia poprawia się jednak tak znacznie, że te niewielkie niedogodności nie są w stanie przyćmić mojego zadowolenia z posiadania nowej nerki - ocenia.
Ustępuje wiele przewlekłych powikłań związanych z długotrwałą niewydolnością nerek (np. nadczynność przytarczyc oraz inne zaburzenia hormonalne, świąd skóry, niedokrwistość, zaburzenia kostne), nie trzeba przestrzegać uciążliwych ograniczeń w zakresie ilości przyjmowanych płynów i rodzaju pokarmów, możliwy jest powrót do czynnej pracy zawodowej, sportów rekreacyjnych, a nawet ciąża.

Nerki od dawców żywych i zmarłych



Nerki pobiera się zazwyczaj są od dawców zmarłych. Transplantacje od dawców żywych stanowią jedynie 1-2 proc., przynoszą jednak najlepsze rezultaty. Personel gdańskiego ośrodka transplantacyjnego wykonuje zarówno przeszczepy od dawców żyjących spokrewnionych, jak i niespokrewnionych.

- W Polsce mamy mało transplantacji od osób żywych. Tłumaczymy to tym, że mamy krótki okres oczekiwania na transplantację od dawcy zmarłego - tłumaczy prof. Alicja Dębska-Ślizień, ordynator Kliniki Nefrologii, Transplantologii i Chorób Wewnętrznych UCK. - Biorca powinien być na liście oczekujących. Zdarza się tak, że przygotowujemy procedurę przeszczepową i nagle pojawia się pasujący dawca zmarły. Nie ma więc potrzeby, aby wykonywać przeszczep od dawcy żyjącego i tak powinno być - wyjaśnia.
Oprócz nerek od żyjącego dawcy można przeszczepić również kawałek wątroby.

- To nie muszą być genetycznie spokrewnieni dawcy - mogą to być małżeństwa, a za zgodą sądu i komisji etycznej nawet osoby zaprzyjaźnione - dodaje prof. Dębska-Ślizień.

Nowa kardiochirurgia i planowane przeszczepy płuc



Rok 2018 przyniesie gdańskim transplantologom dość istotne zmiany.

- W tym roku, na jesieni, przeprowadzimy się do nowego budynku kolejnego szpitala, w którym znajdzie swoje miejsce Klinika Kardiochirurgii i Chirurgii Naczyniowej. Poprawią się zatem jeszcze bardziej warunki, które już teraz mamy znakomite - mówi prof. Marcin Gruchała, rektor Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. - Mam nadzieję, że będzie to dodatkowy impuls do rozwoju transplantologii w Gdańsku - podkreśla.
Zobacz też: Marcin Gruchała: Transplantacja to leczenie ostatniej szansy

Na ostatniej prostej są również przygotowania do transplantacji płuc:

- W tym miesiącu zaprosiliśmy komisję akredytacyjną, która mam nadzieję, że będzie pozytywnie nastawiona do Gdańska. Mamy już zakwalifikowanych 20 biorców wśród chorych z naszego województwa. Dysponujemy też dobrze wyposażonym i wykwalifikowanym zespołem, który takie transplantacje jest w stanie wykonać - mówi prof. Jan Rogowski, ordynator Klinik Kardiochirurgii i Chirurgii Naczyniowej.
Czy masz coś przeciwko temu, aby po śmierci twoje organy zostały oddane do przeszczepu?
7%

jak najbardziej - nie wyrażam takiej zgody

6%

nie, choć czuję pewne obawy na myśl o ewentualnym przeszczepie

87%

wyrażam swoją zgodę - jeśli byłaby szansa uratować komuś życie, to zrobię to bez wahania

zakończona

łącznie głosów: 213