stat

Pszczoła, ślimak czy złoto, czyli niezwykłe składniki w kosmetykach

13 kwietnia 2019, 12:00
Monika Bielkiewicz

Firmy kosmetyczne prześcigają się w nowościach, a do tego coraz chętniej sięgają po niezwykłe składniki, które skutecznie pielęgnują i odmładzają skórę. Smocza krew, tajemnicze grzyby reishi, jad żmii albo pszczoły. Brzmi dziwnie? Poznajcie składniki do zadań specjalnych.



Sięgamy po krem, oczekując określonych, zwykle spektakularnych efektów. Krem ma nawilżyć, podnieść, ujędrnić, rozjaśnić, zniwelować, wygładzić i zauważalnie odmłodzić, by przy okazji koleżanki krew zalała z zazdrości. I jeszcze dobrze by było, gdyby specyfik nie doprowadził nas do bankructwa. Możliwe? Owszem, jeśli zrozumiesz, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Możesz skutecznie walczyć z określonym problemem skóry pod warunkiem, że poznasz moc drzemiącą w poszczególnych składnikach.

Królowa młodości



O tym, że witamina C to cenny składnik niezbędny w naszym życiu, mówią i kosmetolodzy, i dermatolodzy. Skuteczność działania i wielozadaniowość witaminy C zwłaszcza w kosmetologii potwierdzają liczne badania, które wykazują, że jej odpowiednie stężenie zapobiega objawom starzenia się skóry, powstawaniu niedoskonałości, przesuszeń, a także utracie kolorytu.

- Działanie witaminy C (czyli kwasu askorbinowego) dla skóry jest wszechstronne - zaznacza dr Ida Dulińska-Molak, szefowa Laboratorium Naukowego Lirene. - Przede wszystkim działa ona ochronnie, przeciwdziałając peroksydacji lipidów i degradacji kolagenu. Ponadto stymuluje syntezę kolagenu oraz poprawia koloryt skóry, hamując syntezę melaniny, a dodatkowo ma delikatne działanie złuszczające. I, co najważniejsze, zmieniając układ poletek naskórka "odmładza" powierzchnię skóry - dodaje ekspertka.
Kosmetyki z dodatkiem witaminy C sprawiają, że skóra nabiera blasku, jest jędrna i odzyskuje jednolity koloryt. Ta witamina znacznie poprawia kondycję skóry i skutkuje zachowaniem zdrowego i młodego wyglądu przez długie lata. Jest również ratunkiem dla poszarzałej, suchej skóry, a także idealnym składnikiem kosmetyków dedykowanych skórze tłustej i trądzikowej. Jak stosować produkty z tą witaminą? Gdy chcemy natychmiastowego efektu (np. przed ważnym wyjściem), czyli zależy nam na tzw. "efekcie bankietowym", warto sięgnąć po serum albo ampułkę. Gdy problemem jest szara i zmęczona cera, która wymaga rozjaśnienia i usunięcia przebarwień, wówczas warto wybrać: witaminę C w liposomach, glukozyd askorbylu, MAP lub SAP. Jeśli natomiast poszukujemy produktu typowo przeciwzmarszczkowego o wielokierunkowym działaniu, warto zainwestować w kosmetyk z kilkoma postaciami witaminy C, w szczególności z tetraizopalmitynianem askorbylu i/lub z wysokim stężeniem czystej witaminy C powyżej 15 proc.

Drogocenny kawior



Ten składnik to nie tylko kosztowny rarytas na stole, ale również niezwykle skuteczny składnik wykorzystywany w kosmetykach, nazywany również eliksirem młodości. Za najszlachetniejszy uchodzi zwłaszcza kawior czarny, który jest pozyskiwany z ryb jesiotrowatych - z jesiotra, pstrąga czy bieługi - to bogate źródło witamin, minerałów i substancji niezbędnych do utrzymania skóry w odpowiedniej kondycji. Po raz pierwszy niezwykłe właściwości kawioru odkryła Ingrid Millet - słynna kosmetolog, która jako pierwsza zastosowała go w swoich kosmetykach i właśnie jej prestiżowa linia Perle de Caviar przyznaje kawiorowi zaszczytne miejsce w kosmetologii. Obok niej wśród preparatów z kawiorem prym wiedzie również marka La Prairie, za której produkty trzeba słono zapłacić. Ale wielbicielki tej marki zgodnie twierdzą, że warto zainwestować w te kosmetyki, ponieważ spełniają składane obietnice.

Jak działa kawior? Ten składnik, dzięki unikalnej kombinacji białek, lipidów, styrenów, witamin i minerałów, przede wszystkim skutecznie odmładza skórę i działa przeciwzmarszczkowo. Dzięki wysokiej zawartości niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT) sprawia, że skóra staje się jędrna i elastyczna. Zawiera także witaminy A i E, które zapobiegają starzeniu się skóry, a także mikro- i makroelementy, takie jak cynk, magnez i miedź, które mają działanie regenerujące skórę i wzmacniające włókna kolagenowe. Kosmetyki z kawiorem można stosować do wszystkich typów cer, chociaż są dedykowane zwłaszcza dla skór dojrzałych. Uwaga, kawior to świetna opcja dla skóry palaczy!

- W mojej pracy stawiam na sprawdzone składy i różnorodność preparatów, a także wspomagam się działaniem nowoczesnych technologii w maszynach dla uzyskania jeszcze większej skuteczności - mówi Joanna Banaszak, kosmetolog, właścicielka Gabinetu Kosmetycznego Olivka. - Kawior jest właśnie takim sprawdzonym składnikiem. Działa wielokierunkowo i jest dedykowany cerom dojrzałym. Przedłuża młodość, ujędrnia i uelastycznia skórę. Polecam zwłaszcza zabieg Kawiorowa moc, dedykowany paniom po 35. roku życia. Dzięki niemu cera staje się gładsza i wyraźnie młodsza. Warto pamiętać, o czym nieustannie przypominam klientkom, że starzenie się skóry nie jest defektem, tylko naturalnym procesem, z którym nie trzeba walczyć. Mamy natomiast na niego wpływ i możemy wraz z upływem czasu dobrze się czuć i równie dobrze wyglądać. To główna zasada kosmetyki pro-age, której jestem wierna w swojej pracy - dodaje Joanna Banaszak.

Skarb z głębi ziemi



Jednym z modnych w ostatnim czasie składników wykorzystywanych w kosmetyce jest węgiel. Był stosowany już w starożytności, dzisiaj firmy kosmetyczne tworzą nie tylko pojedyncze produkty z węglem, ale całe linie dedykowane wymagającej skórze (np. Bielenda i jej serie Carbo Detox czy Black Sugar, a także Yoskine - Bamboo-Sei Intense). Nic dziwnego - węgiel przez wzgląd na swoje właściwości przeciwzapalne i przeciwbakteryjne jest polecany szczególnie osobom z cerą tłustą, mieszaną, a zwłaszcza trądzikową. To niezwykły składnik o właściwościach absorbujących, który działa jak magnes, przyciągając zanieczyszczenia.

- Węgiel wykazuje działanie oczyszczające i detoksykujące i to przede wszystkim właśnie za te właściwości jest ceniony - mówi dr n. med. Igor Michałowski z Clinica Dermatologica. - Stosuje się go zarówno w kremach, jak i maseczkach oraz preparatach do mycia twarzy.
Dodatkowo węgiel doskonale odświeża cerę, rozjaśnia ją, redukuje produkcję sebum, matuje skórę i wygładza. W kosmetykach o działaniu oczyszczającym węgiel wspomaga nie tylko mydła, żele, ale nawet wody micelarne do demakijażu oraz peelingi. Dzięki swoim silnym właściwościom pomaga skutecznie odblokować pory na powierzchni całej skóry (również ciała), głęboko je oczyścić, a oprócz tego nawilżyć skórę twarzy.

Życiodajny tlen



Statystyki pokazują, że aż 35 proc. ludzi na świecie ma niedobór tlenu. Skutkuje to u nich najczęściej sennością, brakiem energii, częstymi bólami głowy oraz problemami z koncentracją. Niedotleniona skóra również cierpi - staje się sucha, pogrubiona i pozbawiona blasku. Pierwsze kosmetyki dotleniające powstały w latach 70. XX wieku w laboratoriach Thalgo, do dzisiaj marka słynie z produktów nasyconych tlenem, który zapewnia bardzo bogate spectrum działania. Właściciel szwajcarskiej marki Karin Herzog opracował metodę stabilnego wprowadzania tlenu do preparatów. Składnik ten jest wtłaczany do kosmetyku w postaci cieczy. W kontakcie ze skórą wytwarza się ciśnienie, które zamienia tlen w gaz i pozwala wniknąć w jej głąb. Dzięki tej metodzie tlen pełni funkcję przewodnika składników aktywnych - może wprowadzić witaminę A do głębokich warstw skóry, gdzie sama nie jest w stanie dotrzeć.

- Tlen jest wykorzystywany w szeregu nowoczesnych zabiegów kosmetologicznych, jak Geneo+ czy infuzja tlenowa Intraceuticals - mówi mówi dr n. med. Igor Michałowski. - Te rozwiązania powodują wzmocnienie, odświeżenie, ujędrnianie oraz rozświetlenie cery.
Tlen fenomenalnie przyspiesza proces regeneracji skóry - działając od wewnątrz tworzy warstwę ochronną przed szkodliwym promieniowaniem UV oraz zanieczyszczeniami z powietrza. Wnika w skórę i wzmacnia działanie minerałów i substancji odżywczych, znajdujących się w składzie preparatu. Ale kosmetyki z aktywnym tlenem to również doskonała propozycja dla cery problematycznej, ponieważ mają działanie antybakteryjne, przeciwzapalne i przeciwgrzybiczne. Doskonale wyrównują koloryt cery oraz niwelują przebarwienia, w tym również blizny potrądzikowe. Nie bez znaczenia jest również tlen zastosowany w kosmetykach do pielęgnacji ciała. Skondensowany tlen pomaga reaktywować proces oddychania komórkowego oraz stymuluje lipolizę, a dodany do balsamu pomaga zwalczyć cellulit. Świetnie radzi sobie również z rozstępami i bliznami, a systematyczne masaże ciała kosmetykami z tlenem stopniowo ujędrniają skórę oraz łagodzą obrzęki.

Piękno z morza



Algom przypisywane są niezwykłe właściwości odmładzające, wyszczuplające i upiększające. Jednym z pionierów badań nad tymi organizmami jest znany oceanolog, prof. Claude Chasse, który podjął próby poznania ich składu chemicznego, określenia właściwości i sposobu wykorzystania. Okazało się, że algi mogą stanowić źródło najróżniejszych substancji cennych dla kosmetyki.

- To jeden z ulubionych i popularnych składników w kosmetykach - mówi Natalia Munda, kosmetolog w Clinica Cosmetologica. - To prawdziwa bomba minerałów, dzięki czemu algi skutecznie odżywiają skórę. Sprawdzają się w pielęgnacji każdego rodzaju cery: detoksykują, oczyszczają, nawilżają, poprawiają napięcie skóry, jej jędrność i koloryt.
W kosmetologii najbardziej cenione są algi bretońskie, japońskie oraz hawajskie, zwłaszcza brunatnice i krasnorosty, ze względu na bardzo dużą zawartość śluzów i jodu. Ale niezależnie od miejsca pochodzenia algi zawierają wiele cennych składników: to m.in. beta-karoten czyli prowitamina A, witaminy z grupy B, a także witaminy C, E, K i PP.

- Algi świetnie nawilżają, łagodzą i dostarczają skórze bezcennych składników odżywczych - to jeden z najważniejszych surowców i składników kosmetycznych - mówi dr Ida Dulińska-Molak, szefowa Laboratorium Naukowego Lirene. - W ekstraktach algowych znajduje się dziesięć razy więcej mikroelementów niż w roślinach lądowych. Ponadto mikroelementy z alg tworzą specyficzne kompleksy z poliwęglowodorami, co sprawia, że łatwo się wchłaniają - dodaje ekspertka.
Specyfiki na bazie alg są doskonałym sposobem na nawilżenie skóry i poprawę jej kondycji, mają również działanie łagodzące. Dzięki nim cera nabiera pięknego koloru, jest również odpowiednio odżywiona. Algi z powodzeniem stosuje się również przy kuracjach antycellulitowych, wygładzających, nawilżających, odżywczych i wyszczuplających, ponieważ zwiększają fizjologiczne działanie metaboliczne komórek. Kwas alginowy obecny w wielu glonach stymuluje przemianę materii i przyczynia się do usuwania złogów tłuszczu. Algoterapia wspomaga zmagania z otyłością, a także z rozstępami na brzuchu i piersiach, z kolei mikronizowane algi morskie stosowane w formie okładów działają na ciało wyszczuplająco i detoksykująco.

Ślimak & CO.



Od jakiegoś czasu w wielu kosmetykach pojawiają się składniki, które początkowo wzbudzają nieco mieszane uczucia, a później - entuzjazm. Jednym z nich jest śluz ślimaka. Nic dziwnego - zachwalają go celebrytki, youtuberki i influencerki na całym świecie, a koreańskie firmy kosmetyczne chętnie go wykorzystują. Śluz chwalony jest przede wszystkim jako środek na blizny i niedoskonałości - badacze ze Stanów Zjednoczonych i Hiszpanii wykazali, że preparaty do skóry zawierające w składzie ekstrakt ze śluzu ślimaka pomagają zachować prawidłową strukturę macierzy pozakomórkowej skóry, przeciwdziałając powstawaniu blizn. Odpowiada za to mucyna, zawierająca przyspieszające regenerację skóry proteoglikany i glikoproteiny. Dodatkowo mucyna stymuluje wytwarzanie kolagenu i elastyny, co widocznie poprawia jej sprężystość i przywraca odpowiedni poziom nawilżenia, dodatkowo zmniejsza objawy trądziku i przyspiesza gojenie blizn. Ten składnik zalecany jest również w pielęgnacji skóry dojrzałej i zwiotczałej, ale również suchej i wrażliwej. To za sprawą czterech najważniejszych w pielęgnacji skóry składników: elastyny, alantoiny, kwasu glikolowego oraz kolagenu. Kolagen i elastyna niwelują zmarszczki oraz zwiększają sprężystość i jędrność skóry, z kolei alantoina głęboko nawilża i koi skórę, łagodząc wszelkie podrażnienia.

- Jestem zafascynowana preparatami posiadającymi w składzie śluz ze ślimaka - mówi Joanna Banaszak z Gabinetu Kosmetycznego Olivka. - Specjalizuję się w cerach wrażliwych i widzę wyraźnie poprawę stanu skóry po zastosowaniu kosmetyków z tym składnikiem - dodaje ekspertka.

Oswojona żmija



Kolejnym składnikiem wzbudzającym emocje jest jad żmii, polecany jako nieinwazyjna alternatywa dla botoksu. Na rynku można znaleźć kremy z cennym składnikiem, jakim jest syntetyczny peptyd o nazwie handlowej SYN-AKE. Naśladuje on mocno rozkurczający tripeptyd Waglerin 1, który wykryto w jadzie żmii świątynnej, mający silną zdolność do rozluźnienia skurczy mięśni. SYN-AKE powoduje rozluźnienie mięśni, blokując ich mikroskurcze, przez co zmniejsza się ryzyko powstawania zmarszczek mimicznych. Preparaty z jadem żmii są niezwykle skuteczne - tuż po ich aplikacji można zauważyć efekt natychmiastowego napięcia skóry i liftingu owalu twarzy. Dodatkowym plusem stosowania jadu żmii jest spłycenie zmarszczek mimicznych i przeciwdziałanie pogłębianiu się pozostałych.

Przyjazna pszczoła



Kolejnym z niezwykłych składników w kosmetykach jest jad pszczeli, nazywany również bezigłowym botoksem. Jad pszczeli (apitoksyna) to wydzielina gruczołu jadowego pszczoły robotnicy albo matki pszczelej, która posiada właściwości odmładzające oraz bakteriobójcze. Jak działa na skórę? Wydzielina gruczołu jadowego pszczoły pobudza produkcję kolagenu: kiedy skóra styka się z pszczelim jadem, mózg wysyła do komórek sygnał, że należy rozpocząć proces gojenia. W "zaatakowanej" jadem skórze wzmaga się natychmiast cyrkulacja krwi, stymulując produkcję kolagenu i elastyny, a dodatkowo przyspieszona zostaje odnowa komórek. Dlatego jad pszczeli świetnie walczy ze zmarszczkami i pomaga zachować młody wygląd, napinając i ujędrniając skórę oraz pomagając zachować jej sprężystość. Zawarte w jadzie pszczelim substancje wykazują działanie silnie regenerujące, co znacznie przyspiesza gojenie blizn, np. po trądziku. Dodatkowo kremy z zawartością jadu pszczelego znacząco spłycają zmarszczki, ujędrniają, a także odżywiają cerę oraz wygładzają linie mimiczne.

Jaskółka, symbol młodości



Kolejny składnik, który wprowadza lekką konsternację to jaskółcze gniazdo. O co chodzi? To proste. Jaskółcze gniazda są budowane za pomocą bogatej w składniki odżywcze śliny samców salangan zielonawych (z rodziny jerzykowatych). I to właśnie owa ślina jest cennym źródłem antyoksydantów, węglowodanów oraz minerałów. Stymuluje procesy komórkowe skóry i neutralizuje wolne rodniki, a dodatkowo działa przeciwzapalnie i regenerująco. Jest ona bogata również w węglowodany, aminokwasy, wapń, magnez, potas i żelazo, a także kwasy tłuszczowe (palmitynowy, stearynowy, linolowy, linolenowy). Efektem stosowania kosmetyków z ptasim gniazdem jest przywrócenie elastyczności i odpowiedniej gęstości skóry. Nowością na polskim rynku jest proponowana przez markę Perfecta linia Perfecta Bird's Nest. To nowatorska gama produktów oparta właśnie na niezwykłym działaniu ekstraktu ze śliny z jaskółczych gniazd. Linia bogata w kwas sjalowy i aminokwasy zapewnia skórze głębokie i długotrwałe nawilżenie, rozświetlenie oraz lifting. Preparaty doskonale odżywiają i natychmiast poprawiają wygląd skóry sprawiając, że staje się promienna i wypoczęta.

Złoto dla pięknych



Złoto od zawsze wzbudzało emocje. Przed wiekami Chinki wykorzystywały płatki złota do pielęgnacji twarzy, stosowano je również w starożytnym Egipcie, a w Japonii dodawano czyste złoto do pudru, co miało działać wybielająco. Nic dziwnego, że firmy kosmetyczne chętnie wykorzystują jego właściwości.

- Złoto to luksusowy i pożądany składnik, stosowany głównie w kosmetykach przeciwstarzeniowych - wyjaśnia Joanna Banaszak z Gabinetu Kosmetycznego Olivka. - Przepięknie rozświetla skórę, dlatego polecam ten składnik szczególnie dla skór szarych i zmęczonych.
Kosmetyki ze złotem, dzięki silnemu działaniu nawilżającemu, mogą być wykorzystywane do pielęgnacji każdego rodzaju skóry. Powodują zwężenie porów, zapobiegają infekcjom skórnym lub pomagają w walce z już istniejącymi objawami zakażeń, dlatego są szczególnie zalecane przy problemach trądzikowych - tutaj wykorzystywane jest działanie bakteriobójcze, bakteriostatyczne i przeciwzapalne złota. Co istotne, reakcje alergiczne po zastosowaniu złota są niezwykle rzadkie, gdyż jest to produkt naturalny.

- Złoto działa na skórę antybakteryjnie, dzięki czemu zapobiega infekcjom skórnym - wyjaśnia Bożena Bierzniewska, specjalista dermatolog, ekspert Eveline Cosmetics. - Ten składnik ma również działanie przeciwzapalne, pobudza syntezę kolagenu i rekonstrukcję tkanki, opóźnia powstawanie zmarszczek i stymuluje skórę. Dodatkowo należy zaznaczyć, że złoto jest bardzo dobrym nośnikiem dla różnych biologicznie czynnych substancji. Wykorzystywane w kosmetykach złoto koloidalne działa na zasadzie pompy jonowej, dzięki czemu przyspiesza migrację aktywnych składników w głąb skóry, wymianę jonową, wspomaga usuwanie toksyn i inicjuje rekonstrukcję tkanki - dodaje.
Złoto można znaleźć również w preparatach do pielęgnacji ciała, skoncentrowanych na określonym problemie, np. modelowaniu i wyszczuplaniu. Składnik ten zastosowany w preparatach do pielęgnacji ciała stymuluje mikrokrążenie i przyspiesza eliminację toksyn. Dlatego firmy sięgają po nie, wykorzystując je w peelingach oraz preparatach wspomagających wyszczuplanie sylwetki.

Moc z natury



Niektóre z marek sięgają również po owoce, a nawet grzyby. Australijska marka Nude by Nature wykorzystuje w swoich produktach pielęgnacyjnych m.in. śliwkę kakadu, zieloną herbatę, owoc quandong (wspomagający rozjaśnienie i odnowę skóry), czy wyciąg z rośliny lilly pilly (syzygium smithii) znanej z właściwości przeciwzapalnych i przeciwutleniających. Z kolei japońska marka Menard jako jedyna wykorzystuje ekstrakty z czerwonych i czarnych grzybów reishi. Marka wykorzystuje fakt, że czerwone reishi zachowują geny w dobrej kondycji, są odpowiedzialne za naprawę tych uszkodzonych oraz zapobiegają uszkadzaniu oraz modyfikacjom kolejnych. Czarne reishi poprawiają zdolność do kopiowania genów i zapobiegają dysfunkcjom generowania protein. Co za tym idzie, ekstrakty te są kluczem do przywrócenia komórkom skóry prawidłowego wytwarzania protein. Nasze firmy nie pozostają w tyle. Polska marka Evree wykorzystuje w swoich produktach sodę oczyszczoną (linia Soda Clean), ale również smoczą krew, czyli naturalną żywicę pozyskiwaną z rosnącej na Sumatrze palmy Calamus draco (czarciuk smoczy, zaklęt smoczy), a także draceny smoczej (nazywanej smokowcem lub drzewem smoczym), endemicznej rośliny, która występuje na Wyspach Kanaryjskich oraz na Maderze. Z kolei Clarena wykorzystuje w swoich kosmetykach pajęczy jedwab oraz lakesis, czyli olej pozyskiwany z greckiego drzewa pistacia.

W zasadzie nic nas nie powinno już dziwić, bo koreański przemysł kosmetyczny przyzwyczaił nas już do bardziej ekstrawaganckich składników - od ekstraktów z pereł, poprzez żółtko jajka, ekstrakt z dyni, na mleku sojowym i herbacie z nasion czarnej fasoli kończąc.