Ratownicy wrócili do pracy, ale protest trwa

12 października 2021, 9:00
Piotr Kallalas
Wszystkie zespoły ratownicze wróciły do pracy w gdańskiej Stacji Pogotowia Ratunkowego. Więcej zdjęć (1)

Wszystkie zespoły ratownicze wróciły do pracy w gdańskiej Stacji Pogotowia Ratunkowego.

fot. galeria/ Trojmiasto.pl

Wszystkie zespoły ratownicze wróciły do pracy w gdańskiej Stacji Pogotowia Ratunkowego.

fot. galeria/ Trojmiasto.pl

Od początku tygodnia w Stacji Pogotowia Ratunkowego w Gdańsku jest dostępnych ponownie 14 karetek - to oznacza, że wszystkie zespoły wróciły do pracy po 10-dniowym proteście. Nie jest to jednak efekt osiągniętego kompromisu, a zakończenie pierwszego etapu akcji - w przyszłości ratownicy zapowiadają kolejne działania.



Przypomnijmy, że z początkiem października rozpoczęła się ogólnopolska akcja ratowników, którzy apelują o zmiany systemowe - godne płace, polepszenie warunków pracy czy zapewnienie opieki psychologicznej. Ratownicy odmówili dyspozycyjności w pierwszej części miesiąca, co skutkowało tym, że w pewnym momencie w Gdańsku działało jedynie 6 zespołów.

- Obecnie większość zespołów wróciła do pracy - tak jak zapowiadaliśmy, akcja miała trwać do 10 października. Natomiast protest się nie zakończył, bowiem problem nie został rozwiązany. Jeżeli nasze postulaty nie zostaną spełnione, to w kolejnych miesiącach będziemy organizować podobne akcje - zapowiada jeden z ratowników Stacji Pogotowia Ratunkowego w Gdańsku.
Czytaj też: Protest ratowników od piątku. W Gdańsku miało wyjechać tylko 6 z 14 karetek

Kolejne rozmowy dopiero po podpisaniu nowego kontraktu z NFZ



Protestujący zwracają uwagę, że obecnie w ogólnopolskim systemie pracuje około 16 tys. ratowników, a więc około 10 ratowników na karetkę - wiele osób działa jednak na więcej zmian. Problem braków kadrowych ma dotyczyć również dyspozytorni. W przypadku sytuacji w Stacji Pogotowia Ratunkowego w Gdańsku w ostatnich dniach doszło do ponownego spotkania obu stron, jednak nie osiągnięto porozumienia.

Czytaj też: Niedzielski: szczepienia są największym osiągnięciem i pozwalają na większa tolerancję

- Rozmowy odbyły się w zeszłym tygodniu, natomiast ratownicy nie przyjęli zaproponowanych przez nas warunków. Dziś wszystkie zespoły wróciły do pracy. Będziemy mogli wrócić do rozmów dopiero w drugiej połowie października - mówi Mariola Kubiak, dyrektor Stacji Pogotowia Ratunkowego w Gdańsku.
Wtedy stacja ma już być po podpisaniu nowego kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia.
Czy protest ratowników powinien trwać dalej?
51%

tak, to jedyny sposób na poprawę sytuacji

22%

tak, ale pacjenci muszą zostać zabezpieczeni

18%

nie, nie jestem przekonany(a) do tej formy protestu

7%

nie, to nic nie da

2%

trudno powiedzieć

zakończona

łącznie głosów: 184

Opinie wybrane


wszystkie opinie (41)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.