Restrykcje dla niezaszczepionych - co na to władze Trójmiasta?

20 lipca 2021, 8:00
Piotr Kallalas
W ciągu doby od głośnego wystąpienia prezydenta Macrona na szczepienia we Francji zapisało się milion osób. Więcej zdjęć (1)

W ciągu doby od głośnego wystąpienia prezydenta Macrona na szczepienia we Francji zapisało się milion osób.

fot.rf123/jackf

W ciągu doby od głośnego wystąpienia prezydenta Macrona na szczepienia we Francji zapisało się milion osób.

fot.rf123/jackf

Obowiązkowe szczepienia dla personelu medycznego i szereg ograniczeń dla osób niezaszczepionych przeciw COVID-19 - to odpowiedź francuskich władz na kolejną falę epidemii w momencie posiadania skutecznych szczepionek. Czy Polska powinna iść w ślady Paryża? O opinie zapytaliśmy prezydentów Gdańska, Gdyni i Sopotu.



Gdzie zaszczepić się w Trójmieście przeciw COVID-19? Znajdź najbliższy punkt szczepień


W związku z ostatnimi wzrostami liczby zakażeń wywołanych koronawirusem we Francji prezydent Emmanuel Macron zapowiedział wdrożenie surowych przepisów, które mają zachęcić społeczeństwo do szczepień przeciw COVID-19. Chodzi o posiadanie tzw. certyfikatu lub paszportu sanitarnego, który będzie potrzebny, aby móc korzystać między innymi z kawiarni, restauracji, obiektów handlowych, a nawet komunikacji.

Dodatkowo tylko posiadacze takiego dokumentu, a więc osoby zaszczepione lub ozdrowieńcy, będą mogli np. odwiedzić bliskich w szpitalach. Nowe przepisy, wraz z obowiązkiem szczepień dla personelu medycznego, mają wejść tam w życie w sierpniu.

Czytaj też: Delta i Lambda - czy powinniśmy bać się nowych wariantów koronawirusa?

Francja obecnie zmaga się z kolejną falą zakażeń, a już ponad połowa przypadków jest spowodowana infekcją wariantem Delta, który ma o wiele większe zdolności do transmisji. W Polsce, która cały czas czeka na kolejny pik zachorowań, w pełni zaszczepiło się dopiero niespełna 16 mln osób, a więc nieco ponad 40 proc. społeczeństwa. Specjaliści podkreślają, że to za mało, aby przestać myśleć o zagrożeniu.

- Od tygodnia siedmiodniowa średnia ruchoma nowych zakażeń utrzymuje się w granicach 80. Trend boczny, oznaczający ustabilizowanie liczby nowych zakażeń, stał się faktem. W kolejnych tygodniach musimy liczyć się również ze wzrostami zakażeń - przekazał minister Adam Niedzielski.
Czytaj też: Gdzie w Trójmieście zaszczepimy się bez rejestracji?

Walka z epidemią śladami Paryża?



Stąd w okresie znaczącego spadku zainteresowania szczepieniami została zainicjowana dyskusja nad możliwymi scenariuszami dotyczącymi obostrzeń. Kolejny lockdown, który będzie wymierzony we wszystkich, z pewnością nie spotka się z aprobatą osób zaszczepionych, a więc zabezpieczonych przed zagrożeniem. Pojawia się więc pytanie - czy nie powinniśmy iść za Paryżem w stronę restrykcji dla osób niezaszczepionych. Takie rozwiązania są stosowane w krajach częściej borykających się z epidemiami.

- Od wielu lat stosowane są na świecie ograniczenia dla osób niezaszczepionych na niektóre choroby, jak na przykład w przypadku podróżowania i żółtej febry, stąd pomysł na ograniczenia nie jest żadną nowością. W Austrii od dłuższego czasu korzystanie z różnych miejsc przeznaczonych na odpoczynek, jak np. zoo czy restauracje, uzależnione jest od posiadania negatywnego testu lub udokumentowania zakończenia cyklu szczepień, co nikogo nie oburza, a wręcz przeciwnie - daje poczucie spokoju, że przebywa się w środowisku bezpiecznym - zaznacza Bartosz Bartoszewicz, wiceprezydent Gdyni ds. jakości życia.
Przedstawiciel gdyńskiego samorządu dodaje jednak, że takie przepisy powinny być sformułowane w sposób precyzyjny, aby nie doprowadzić do dyskryminacji osób, które z różnych względów nie mogą się zaszczepić. Lista przeciwwskazań jest jednak bardzo mała i praktycznie sprowadza się do kwestii wieku (obecnie szczepić mogą się osoby powyżej 12. roku życia) i historii wystąpienia wstrząsu anafilaktycznego w odpowiedzi na składnik szczepionki.

- Dzisiaj jedynym skutecznym sposobem walki z pandemią koronawirusa są szczepienia, stąd nie wykluczałbym wprowadzenia ograniczeń w tych miejscach, w których osoba niezaszczepiona może stanowić realne zagrożenie dla innych osób, które np. z powodów zdrowotnych nie mogą z niego skorzystać. O ile ktoś nie może zostać zaszczepiony z uwagi na stan zdrowia lub istnieją inne przeciwwskazania, to z pewnością nie może zostać taka osoba pozbawiona praw do korzystania z usług publicznych, w takim samym zakresie jak inne osoby. Jeżeli ktoś jednak świadomie rezygnuje ze szczepienia, musi się liczyć z konsekwencjami swojej decyzji, bo realnie zagraża innym - dodaje Bartosz Bartosiewicz.
Czytaj też: Gdańsk i Sopot w czołówce. Kto już się zaszczepił przeciw COVID-19?

"Do 1 września szczepisz się za darmo, potem płacisz"



Z francuskimi restrykcjami zgadza się Jacek Karnowski. Prezydent Sopotu dodatkowo zwraca również uwagę, że profilaktyka COVID-19 powinna w najbliższym czasie stać się odpłatna. Obecnie dostępność terminów, miejsc szczepień, jak i samych preparatów jest wystarczająca i z pewnością każdy do końca wakacji mógłby się zabezpieczyć. Pozostaje jednak kwestia chęci.

- Jestem za rozwiązaniami francuskimi. Państwo nie powinno utrzymywać bez końca darmowych szczepień. To kosztuje. Państwo, czyli my, z podatków płaci 50 zł za szczepienie lekarzowi, pielęgniarce, płaci też kilka - kilkanaście złotych za szczepionkę. Powinno się więc wprowadzić zasadę - do 1 września szczepisz się za darmo, potem płacisz - podkreśla Jacek Karnowski, prezydent Sopotu.
Czytaj też: Czy szczepienia przeciw COVID-19 powinny być odpłatne?

"Prawdopodobieństwo zarażenia się u nas jest dużo większe"



Podobnie o restrykcjach, które realizuje Francja, mówi też prezydent Gdańska, która podkreśla, że szczególnie na Pomorzu, gdzie latem jest wielu turystów, bezpieczeństwo wynikające ze szczepienia powinno być dla nas priorytetem.

- Dzisiaj każdy, kto chce, może się zaszczepić, niemalże od ręki. Możliwości są i każdy niezaszczepiony powinien z tego skorzystać, choćby dlatego, że w sezonie urlopowym do Gdańska zjeżdżają miliony turystów. Prawdopodobieństwo zarażenia się u nas jest dużo większe niż w mniej popularnych turystycznie rejonach Polski. To nie jest żadna tajemna wiedza. To naprawdę wybór między zdrowiem a bardzo ciężką chorobą - mówi Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska. - I druga sprawa - już dzisiaj widzimy, że niektóre kraje zaczynają wpuszczać tylko zaszczepionych turystów. A zatem propozycje francuskie dotyczące kolejnych ograniczeń dla niezaszczepionych są zrozumiałe. Każdy skuteczny pomysł, które się przyczyni do tego, że będziemy bliżej końca pandemii, jest dobry - przekonuje.
Warto dodać, że w ciągu doby od głośnego wystąpienia prezydenta Macrona na szczepienia we Francji zapisało się milion osób.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (765)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.