stat

Riviera kolejny raz angażuje się w regionie. Tym razem sadzi drzewa na Kaszubach

28 czerwca 2019

Dzięki inicjatywie CH Riviera, ale przede wszystkim dzięki zaangażowaniu klientów Centrum, udało się zasadzić 4229 drzew na terenie Kaszub. Świerki, sosny, graby, a nawet jabłonki posadzono na terenach, przez które dwa lata temu przeszła nawałnica. O tym, jak "przybijać piątki" w szczytnym celu, że o ekologii warto mówić także na... plaży, a także o tym, że zielone Kaszuby i czysty Bałtyk to wartości, wokół których warto jednoczyć lokalną społeczność rozmawiamy z Pawłem Brachem, dyrektorem ds. marketingu i PR Centrum Riviera Gdynia.



Z okazji piątych urodzin CH Riviera przez pięć dni klienci Centrum "przybijali piątki". Po co?

Paweł Brach: - W szczytnym celu. Nawałnica, która przeszła nad Pomorzem w sierpniu 2017 roku spowodowała ogromne straty. Na obszarze Kaszub zniszczeniu uległo blisko 10 tysięcy hektarów lasu. Chyba nikt, kto zobaczył ogrom tej tragedii, nie byłby wstanie przejść obojętnie. My również. Mieszkańcy tamtych terenów to nasi klienci, to często pracownicy sklepów działających w Centrum, to także nasi pracownicy. Musieliśmy pomóc. Jeśli dziś tak dużo mówimy o globalnym ociepleniu, zmianach klimatycznych, smogu, który nas truje, to tym bardziej potrzebujemy tych naszych zielonych płuc, jakimi są lasy na Kaszubach. Akcja została zainicjowana podczas piątych urodzin Centrum i zwieńczona została kwietniowym sadzeniem drzew na wiosnę. Przez urodzinowy tydzień Riviera zbierała od klientów piątki, a każda oznaczała drzewo do posadzenia.

Piątki, czyli?

- Postawiliśmy w naszym Centrum specjalną maszynę. Trzeba było - jak to się mówi - przybić piątkę z łapką na niej umieszczoną. Każda "piątka" oznaczała posadzenie wirtualnego drzewa. Na ekranie pojawiało się ziarenko, które spadało na ziemię i kiełkowało z niego drzewko. Tak przez pięć dni. Liczba osób, które wzięły udział w wydarzeniu urodzinowym, przerosła nasze oczekiwania. W sumie, zgodnie z zebranymi piątkami, posadzono aż 4229 drzew. Zakładaliśmy, że nasi klienci mają otwarte serca, ale naprawdę ta liczba drzew i przybitych piątek pozytywnie nas zaskoczyła. Ta akcja pokazała, jak bardzo wrażliwi na te problemy są mieszkańcy Trójmiasta, nie było tutaj bariery wiekowej. Bardzo cieszymy się, że tak to wyszło. To oczywiście kropla w morzu potrzeb, ale...

Gdyby każdy dał choć tyle, to szybciej udałoby się obsadzić zdewastowany obszar. Gdzie dokładnie posadzono drzewa?

- Wybór miejsca pozostawiliśmy fachowcom, czyli Nadleśnictwu Strzebielino. Zdecydowano, że nasza pomoc potrzebna jest w gminie Linia, która bardzo ucierpiała podczas tragicznej wichury. Leśnicy wskazali konkretne miejsca i podpowiedzieli, jakie drzewa posadzić. Wśród nich znalazły się świerki, sosny, graby oraz jabłonki.

Akcja sadzenia odbyła się w kwietniu z okazji Światowego Dnia Ziemi. Pomogli harcerze.

- Tak. Zresztą nie po raz pierwszy mogliśmy na nich liczyć. Wiemy, że harcerze i ich inicjatywy są spójne z naszymi celami, więc wybór był jasny. To drużyny z Redy i Rumi zrzeszone w Hufcu ZHP Rumia oraz instruktorzy z Harcerskiego Szczepu Leśnego Wampum Reda. W akcję włączyła się też lokalna społeczność - rodzice harcerzy, a także okoliczni mieszkańcy. Drzewa sadzili więc duzi i mali wolontariusze z wielkim zapałem do pomagania, łącznie zebrało się aż 70 osób, które wraz z harcerzami pomagały, tworząc ogromny obszar "nowego" lasu. Myśleliśmy, że będziemy tylko pracować, a zrobił się z tego wspaniały festyn rodziny. Były kiełbaski, wspólne śpiewanie i świętowanie. Do tego naprawdę dopisała nam pogoda.

Sadzenie drzew to tylko jedna z licznych akcji propagujących ochronę środowiska prowadzona przez CH Riviera. Dlaczego ekologia?

- Jest to obszar szczególnie dla nas ważny, który powinien być ważny dla każdego i o tym staramy się przypominać. Riviera to jedna z silniejszych marek regionu, wyznaczająca pewne trendy, mająca wpływ na lokalne otoczenie, dlatego staramy się czynnie włączać w działania na rzecz dobra społeczności. A takim dobrem jest dbanie o środowisko. Dlatego sadziliśmy drzewa, dlatego kilka lat temu ze zużytych banerów reklamowych szyliśmy torby na zakupy. Dlatego już w te wakacje będziemy starali się uświadomić mieszkańcom i turystom, jak ważne jest to, aby Bałtyk był czysty. W tym celu w ramach corocznej akcji "Słoneczny Patrol Riviery" poprowadzimy akcję edukacyjną na temat zanieczyszczeń. Będziemy zbierali śmieci i zachęcali plażowiczów do sprzątania. Będziemy uczyli dzieci, że warto podnieść z ziemi papier czy pustą butelkę i wrzucić do kosza. Będziemy mówić o tym, że śmieci w naszym otoczeniu to nasz wspólny problem, a czysty Bałtyk to nasza wspólna sprawa. Na specjalnych warsztatach dla dzieci będziemy pokazywać, że recykling może być twórczy, że z plastikowej butelki można zrobić zabawki, czy dekoracje. Do jest pory w ramach letnich akcji na plażach skupialiśmy się na rozrywce. To się nie zmieni. Jednak w tym roku oprócz strefy wypoczynku, relaksu i zabawy będzie też strefa edukacji ekologicznej. Zajmiemy się tematem segregacji śmieci.

To bardzo aktualny problem.

- Tak. Niby dużo się o tym mówi, a jednak nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, jak jest to ważne. W naszych mobilnych punktach na plaży wystawimy pojemniki do segregacji i będziemy zachęcać plażowiczów do ich zapełniania. Będziemy za to nagradzać.

Gdzie będzie można spotkać Ekopatrol Riviery?

- Będziemy w Gdyni, w Sopocie, a także w miejscowościach na Półwyspie Helskim. Dokładny harmonogram zamieścimy na naszej stronie internetowej i w mediach społecznościowych. Bardzo zachęcam do odwiedzenia naszych punktów w ramach "Słonecznego Patrolu Riviery". Zapraszam do wspólnej zabawy i refleksji na temat otaczającego nas środowiska. W najbliższych planach mamy kolejne akcje propagujące życie w zgodzie z naszym otoczeniem, z naturą, ale szczegółów na razie nie zdradzę. W ciągu roku zawsze planujemy kilka takich akcji, działamy jednak na różnych płaszczyznach i nasza aktywność nie dotyczy tylko tematów związanych z ekologią. Staramy się dookoła naszej działalności komercyjnej wszędzie, gdzie tylko możemy wplatać też takie aspekty po prostu ludzkie, staramy się odpowiadać na potrzeby dzieci czy ludzi starszych. Prowadziliśmy akcję, która promowała młode talenty, pomagaliśmy dzieciom uzdolnionym plastycznie. Współpracujemy też z hospicjami i ośrodkami pomocy. W ubiegłym roku zorganizowaliśmy pomoc przedświąteczną dla seniorów. Dla części naszych podopiecznych wykupiliśmy rehabilitację, pomagając im wrócić do sprawności, dla innych zamówiliśmy wizytę u specjalisty, ktoś inny potrzebował po prostu pomocy przy porządkach domowych. Potrzeby są bardzo różne, często chodzi o dobre słowo, o obecność.

* możliwość dodania komentarzy lub jej brak zależy od decyzji firmy zlecającej artykuł