stat

Roczny Ludwik szuka dawcy szpiku. "Każdy może spróbować uratować życie"

22 października 2019, 14:30
Wioleta Stolarska

Ludwik we wrześniu skończył rok, jest też najmłodszym pacjentem Oddziału Onkologii gdańskiego UCK. Chłopiec jest po serii chemioterapii i czeka na przeszczepienie szpiku kostnego od niespokrewnionego dawcy. Niestety do tej pory nie znalazł się dla niego "bliźniak genetyczny", który uratowałby mu życie. W bazie DKMS Polska znajduje się obecnie ponad milion zarejestrowanych dawców, jednak wciąż potrzebni są nowi.



Co piąty chory nie znajduje swojego dawcy. Prawdopodobieństwo znalezienia "bliźniaka genetycznego" (osoby, której antygeny zgodności tkankowej są takie same jak nasze) jest bardzo niskie - wynosi 1:20 tys., a w przypadku rzadkiego genotypu to nawet 1 do kilku milionów. Dlatego tak bardzo ważne jest, aby jak najwięcej osób rejestrowało się jako potencjalni dawcy.

Niespokrewniony bliźniak poszukiwany



Dla wielu chorych jedyną szansą na życie jest przeszczepienie szpiku lub komórek macierzystych właśnie od dawcy niespokrewnionego. Takiego bliźniaka szuka mały Ludwik.

- Ludwik jest naszym najmłodszym synkiem. We wrześniu skończył rok. W sierpniu dowiedzieliśmy się, że Ludek choruje na ostrą białaczkę szpikową. Jesteśmy teraz po trzeciej chemioterapii, przed nami kolejna. Na szczęście Ludwik ma teraz dobre wyniki, lepiej się czuje, ma bardzo dobry humor. Po kolejnej chemii będziemy gotowi na przeszczep - mówi Agata Wójtowicz-Kania, mama Ludwika.
Niestety do tej pory nie udało się znaleźć "bliźniaka genetycznego", który mógłby oddać swój szpik dla chłopca.

- Nikt nie wie, czy zgłaszając się jako dawca, nie zrobi tego dla siebie czy dla kogoś bliskiego, patrząc na osoby, które chorują, są w szpitalu, można stwierdzić, że tak naprawdę każdy może się tam znaleźć. Więc jeśli nie uda się być dawcą dla Ludwika, to zachęcam, żeby spróbować uratować inne życie - dodaje.

Co godzinę ktoś dowiaduje się, że cierpi na białaczkę



Zarejestrowanie się jako potencjalny dawca to szansa na uratowanie czyjegoś życia. W Polsce co godzinę, a na świecie co 35 sekund, ktoś dowiaduje się, że cierpi na białaczkę lub inny nowotwór krwi. W bazie Fundacji DKMS w Polsce zarejestrowanych jest 1 mln 610 tys. 261 osób.

- W samym Gdańsku zarejestrowanych jest prawie 28 tys. potencjalnych dawców, z czego 141 osób już miało okazję uratować czyjeś życie. Z kolei, tak jak mówiła mama Ludwika, to dobro wraca, bo właśnie tu do Gdańska wróciło prawie 250 razy - tyle osób skorzystało z pomocy dawców - podkreślał Leszek Lewandowski, koordynator akcji z Fundacji DKMS.
Dawcą może zostać każdy ogólnie zdrowy człowiek pomiędzy 18 a 55 rokiem życia, ważący powyżej 50 kg i nieposiadający znacznej nadwagi. Wystarczy się zarejestrować i być świadomym swojego zobowiązania. Podczas rejestracji pobierany jest wymaz z wewnętrznej strony policzka. Z dostarczonej próbki wykonywana jest typizacja antygenów zgodności tkankowej. Wyniki badania wraz z danymi z formularza wprowadzane są do bazy dawców komórek macierzystych. Proces trwa ok. 2-3 miesiące.

- Ja miałam to szczęście, że niecały rok po moim zgłoszeniu mogłam oddać szpik dla małego chłopca z Turcji. W maju przeprowadzono zabieg, lekarze zdecydowali się na pobranie szpiku z talerza kości biodrowej, samo pobranie trwało ok. 2 godz., po prostu z małych nakłuć pobierano komórki macierzyste. To niesamowite, że mogłam pomóc uratować czyjeś życie i muszę podkreślić, że to, przez co przechodzi dawca przy oddawaniu szpiku, to nic w porównaniu do tego, co przeżywają biorcy czy osoby czekające na swojego bliźniaka genetycznego - przyznała Daria Kozieł, dawczyni z Gdańska.

Akcja "Dawca"



Akcja rejestracji dawców szpiku kostnego przy wsparciu fundacji DKMS odbędzie się w 11 punktach w sobotę i w niedzielę, 26-27 października, w godz 11-18. w: Galerii Bałtyckiej, Forum Gdańsk, Porcie Lotniczym im. Lecha Wałęsy (tu rejestracji będą dokonywać stewardessy w mundurach), Madisonie, Manhattanie, Ikei, Metropolii, Galerii Przymorze, Wyższej Szkole Bankowej, Amberexpo - podczas targów Mammaville, Porcie Rumia.

- Jest bardzo wiele osób, które potrzebują tego szpiku. Tym razem chcemy pomóc Ludwikowi w poszukiwaniu "bliźniaka genetycznego", dlatego zachęcamy wszystkich do zgłaszania się i rejestrowania. Ja miałem okazję i uważam, że warto - mówił Piotr Kowalczuk, zastępca prezydenta Gdańska ds. edukacji i usług społecznych.
Czy jesteś zarejestrowany(a) jako dawca szpiku?
43%

tak

22%

nie, ale nie mogę być dawcą

27%

nie, ale chętnie to zrobię

8%

nie i nie zamierzam

zakończona

łącznie głosów: 553