Rusza szpital tymczasowy w Amber Expo

3 marca 2021, 13:25
Michał Sielski, Wioleta Stolarska

- Rośnie liczba zakażeń, zajętych łóżek w szpitalach oraz osób z objawami, kierowanych przez lekarzy na testy wykrywające koronawirusa. Dlatego uruchamiamy szpitale tymczasowe w dziewięciu województwach, także w Gdańsku, na terenie Amber Expo - ogłosił w Gdańsku minister zdrowia Adam Niedzielski. Na Pomorze trafi też 10 mln maseczek. Ich dystrybucją zajmie się Urząd Wojewódzki.



Decyzję o uruchomieniu szpitali tymczasowych podjął w środę przed południem premier Mateusz Morawiecki, który przewodniczy Rządowemu Zespołowi Zarządzania Kryzysowego.

Ustalenia zespołu przekazał po południu w Gdańsku minister zdrowia Adam Niedzielski.

- Wyniki pokazują, że jesteśmy w sytuacji bardzo trudnej. Mamy ponad 15 tys. nowych przypadków zakażenia koronawirusem. Mamy wzrosty rzędu 2-3 tys. przypadków tygodniowo. Tendencja ma niestety charakter trwały. Średni poziom zachorowań w tygodniu przekracza już 10 tys. Bardzo szybko realizuje się więc czarny scenariusz. To wszystko sprawia, że obłożenie łóżek covidowych w tydzień zwiększyło się o 2 tys. łóżek, a wcześniej spadało. Oznacza to konieczność uruchomienia szpitali tymczasowych w dziewięciu województwach, także pomorskim - mówi minister Adam Niedzielski.
Przypomnijmy: uruchomiony właśnie szpital tymczasowy w halach Amber Expo w Gdańsku jest drugim szpitalem tymczasowym w Trójmieście i na całym Pomorzu. Od 5 stycznia działa już bowiem szpital tymczasowy w Sopocie.

Czytaj też: Dwa szpitale tymczasowe. 59 pacjentów w obiektach za kilkadziesiąt milionów

10 mln maseczek dla Pomorza



Do regionu pomorskiego trafi też 10 mln maseczek. Ich dystrybucją zajmie się Urząd Wojewódzki, ale nie wiadomo jeszcze, do kogo trafią i na jakich zasadach. Kolejne 5 mln trafi do woj. warmińsko-mazurskiego.

Rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz doprecyzował, że w przypadku obu wspomnianych województw "to są cztery maski na osobę w każdym województwie".

Czytaj też: Od soboty tylko maseczki. Wchodzi nakaz widmo?

Decyzja w sprawie powrotu do szkół po świętach



Niedzielski w środę był pytany o termin powrotu uczniów klas starszych do nauki stacjonarnej w szkole.

- My mamy teraz taką sytuację, że znajdujemy się w fazie wzrostowej fali pandemicznej, ale jeśli by się udało dokończyć akcję szczepień i jednocześnie byśmy widzieli skutek tej akcji szczepień, ale oczywiście i innych działań na zmniejszenie wzrostu zachorowań, to będziemy te decyzje o przywracaniu stacjonarnej edukacji podejmowali po świętach - powiedział minister Niedzielski. - Bardzo bym chciał, żeby już ten okres absencji od nauki stacjonarnej, czyli okres nauki w trybie zdalnym, powoli się kończył, bo to ma też swoje konsekwencje - dodał.
Minister zdrowia został też zapytany o to, kiedy w województwie pomorskim zostanie powołany nowy dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej po tym, jak ze stanowiska odwołano Tomasza Augustyniaka:

- W swoim czasie. Na razie nie podjęto tu żadnej decyzji - stwierdził.
Na pytanie, czy w związku z większą liczbą zakażeń koronawirusem tylko w pewnych częściach województw możliwe jest wprowadzanie obostrzeń na poziomie powiatów, odpowiedział:

- Sytuacja jest tak niedobra, że w tej chwili praktycznie wszystkie powiaty są w czerwonej strefie. Różnicowanie na poziomie powiatów wydaje się nie ma teraz sensu. Mogło mieć, ale w styczniu.
Czytaj też: Piszą sprawdziany i próbne egzaminy w szkole. "Trzeba weryfikować wiedzę"

Konferencja prasowa ministra zdrowia Adama Niedzielskiego w centrum logistycznym PZU Zdrowie. Więcej zdjęć (3)

Konferencja prasowa ministra zdrowia Adama Niedzielskiego w centrum logistycznym PZU Zdrowie.

fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

Konferencja prasowa ministra zdrowia Adama Niedzielskiego w centrum logistycznym PZU Zdrowie.

fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

Minister zdrowia o szczepieniach



Niedzielski był pytany na konferencji prasowej o stanowisko ws. ewentualnego zakupu przez Polskę chińskich szczepionek przeciwko koronawirusowi.

- Nie znam żadnych wyników badań, które dopuszczałyby do obrotu chińską szczepionkę przeciw koronawirusowi, więc na tę chwilę nie rekomenduję jej stosowania - powiedział.
Niedzielski dodał, że również w badaniach społeczeństwo wyraża niechęć do zaszczepienia się preparatami pozaunijnymi, które nie są certyfikowane na poziomie europejskim.

- Jest też jedna pozytywna wiadomość - pojawiają się już pierwsze informacje nt. deklaracji dostaw w II kwartale, a w zasadzie w kwietniu, przez tych największych producentów i one wyglądają bardzo optymistycznie. Więc wydaje się, że nie ma zagrożenia, żeby akcja szczepień w Polsce systematycznie nie rosła - powiedział Niedzielski.

Szczepienia przeciw COVID-19 - wszystkie informacje



Szef resortu zdrowia mówił też, że obecnie Europejska Agencja Leków (EMA) podjęła przyspieszoną ocenę wobec dwóch kolejnych produktów. Jeden z nich to szczepionka Novavax - według Niedzielskiego ma ona "realną perspektywę dopuszczenia jej do obrotu w drugim kwartale roku".

- Drugim produktem, który wszedł w tę procedurę, jest szczepionka CureVac firmy Johnson&Johnson, co do której już został złożony wniosek o dopuszczenie do obrotu. Tej szczepionki mamy mieć blisko 16 mln dawek - tyle mamy zakontraktowane i to są dostawy, które powinny się zacząć w zasadzie w kwietniu - poinformował szef MZ.
Minister mówił również o deklaracjach firmy Pfizer o "bardzo dużym zwiększeniu tygodniowych dostaw" i "rozpędzających się dostawach szczepionek firmy AstraZeneca".

Niedzielski: wysłaliśmy 230 tys. pulsoksymetrów chorym na COVID-19



- W ramach programu Domowej Opieki Medycznej wysłaliśmy 230 tys. pulsoksymetrów, ale przesyłanie wyników podjęło jedynie ponad 30 tys. ludzi, czyli 10-15 proc. tych, którzy je otrzymali - powiedział minister zdrowia.
Zaapelował o regularne wysyłanie pomiarów.

Minister zdrowia odwiedził w środę w Centrum Kontaktu PZU Zdrowie w Gdańsku. To tu trafiają wszystkie odczyty. Przesyłane są do centrum monitorowania, gdzie są analizowane przez konsultantów i w przypadku różnego rodzaju alertów, czyli odczytów, które odbiegają od normy i wskazują na pogorszenie, następuje kontakt w postaci teleporady.

Są trzy ścieżki, którymi można otrzymać pulsoksymetr.

- Pierwsza dotyczy pacjentów powyżej 55. roku życia i to jest ścieżka automatyczna. Osoby w wieku senioralnym, bardziej zaawansowanym - są bardziej narażone na najcięższe przypadki związane z przechorowaniem COVID-19 - powiedział Niedzielski.
Wskazał, że pozostałe osoby mogą otrzymać pulsoksymetr po konsultacji ze swoim lekarzem POZ lub po wypełnieniu specjalnego formularza na stronie www.pacjent.gov.pl, gdzie wpisują swój adres, na który zostanie im przesłany pulsoksymetr.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (252)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.