Tatuaż nie zawsze na całe życie. Laserem wymażesz niechcianą ozdobę

9 grudnia 2017 (artykuł sprzed 2 lat)
Mateusz Dietrich

- Nie jesteśmy cudotwórcami, ale większości można się pozbyć - mówią specjaliści, którzy poza robieniem tatuaży coraz częściej oferują ich usuwanie. Dzięki rozwojowi technologii nieudany lub niechciany tatuaż nie musi "ozdabiać" skóry do końca życia.



Decyzja o zrobieniu tatuażu nie zawsze jest przemyślana, po latach okazuje się, że wzór się właścicielowi znudził lub budzi niechciane wspomnienia. Wówczas pierwszym odruchem jest chęć pozbycia się niechcianej ozdoby.

Kiedyś podstawowym sposobem na usunięcie tatuażu była interwencja chirurgiczna. Fragment skóry zwyczajnie wycinano, ale w jego miejscu niestety pojawiała się blizna. Podobne efekty uzyskiwało się stosując inne metody kosmetyczne jak pillingi chemiczne czy dermabrazję. Dzisiaj to nie jest konieczne.

Tatuaż usuną laserem



Wiele studiów tatuażu, a nawet salonów kosmetycznych oferuje usuwanie takich "błędów młodości". Przełomową technologią okazał się laser neodymowo-yagowy, dzięki któremu w sprzyjających okolicznościach po niechcianym tatuażu nie zostanie ani śladu.

- Ja z laserem wykonuję tak naprawdę połowę roboty. Laser rozbija cząsteczki tuszu w skórze. To widać, że tuż po zabiegu skóra jest zupełnie jasna, czasami widoczny jest tylko ślad po tatuażu. Później tusz wraca na miejsce, ale jego struktura jest już naruszona. Wówczas drugą połowę pracy robi organizm, a właściwie system immunologiczny, który zbiera resztki tuszu i jest on zwyczajnie wydalany - tłumaczy Marek Folga ze Stoneheads tattoo & piercing studio.

"Nie jesteśmy cudotwórcami"



Folga zaznacza, że prawie nigdy nie jest tak, że usuwanie tatuażu kończy się na pojedynczej sesji. Często istnieje konieczność przeprowadzenia kilku, a nawet kilkunastu zabiegów. Przy czym za każdym razem trzeba dać skórze zregenerować się po zabiegu, dlatego sesje przeprowadza się co półtora miesiąca. Zanim jednak zacznie się pierwsze zabiegi, konieczne jest przeprowadzenie konsultacji.

- Nie jesteśmy cudotwórcami, ale większości można się pozbyć. Najpierw przeprowadzam wywiad. Przy ustalaniu czy i w jaki sposób usunąć stary tatuaż trzeba wziąć pod uwagę kilka parametrów. Przede wszystkim wielkość tatuażu, sposób jego wykonania, kolory i głębokość wkłucia. To wszystko wpływa na to, ile czasu będzie trzeba poświęcić na zabiegi - podkreśla.
- Wszystko też zależy od kondycji danego tatuażu, te stare tatuaże, zwłaszcza czarne, schodzą łatwiej. Świeże, kolorowe tatuaże potrzebują co najmniej kilku sesji. Ważne jest, żeby odczekać z laserem do pełnego wygojenia się tatuażu. Skóra potrzebuje regeneracji - dodaje Daniela ze studia Bad Mojo Tattoo w Gdańsku.

Najbardziej odporne są kolorowe



Profesjonalnie zrobione tatuaże, czyli takie, przy których wykonaniu wykorzystywano dobry tusz i tatuator nie "pociął" igłą skóry, poddają się laserowi dosyć szybko. Problemy pojawiają się w przypadkach tatuaży robionych przez amatorów.

- Kiedy osoba tatuująca spartaczy robotę, to niewiele możemy zrobić, bo okazuje się, że tusz przykrywa bliznę powstałą przez na przykład zbyt głębokie wkłucie. Problemem może być też kolor - czerwony bardzo mocno opiera się laserowi. Dodatkowo jeśli użyje się tuszu wątpliwej jakości, nieprzeznaczonego do tatuowania, to wymazanie go może okazać się ekstremalnie trudne - mówi Marek Folga.
Ale nie każdy, komu stary tatuaż się znudził lub przestał podobać, chce się pozbyć tatuażu całkowicie. Spora grupa klientów Marka Folgi chce go po prostu przykryć nowym - wykonać tzw. cover. W niektórych przypadkach da się to zrobić bez zabiegów laserem, wpasowując wzór starego tatuażu w nowy projekt.

- Czasem jest jednak tak, że kolor, nasycenie czy po prostu linie nie pasują do nowego projektu. Ja namawiam klientów do tego, by taki cover poprzedzić zabiegami laserem i przynajmniej rozjaśnić stary tatuaż. Wówczas artysta ma więcej możliwości na dopasowanie nowego. Niekiedy rozjaśnienie czy częściowe usunięcie jest wręcz konieczne, bo nie wszystko można przykryć - wyjaśnia artysta.

Będzie bolało



Podobnie jak zrobienie tatuażu, tak jego usunięcie nie jest obojętne dla organizmu i nie wszyscy mogą się poddać takiemu zabiegowi. Po nim w miejscu usuwanego tatuażu pojawia się zaczerwienienie, czasem strupki i swędzenie. Sam zabieg również jest nieprzyjemny, ale trwa zdecydowanie krócej niż tatuowanie. Po wszystkim trzeba jednak dobrze zadbać o skórę, przede wszystkim unikać słońca, żeby nie pojawiły się przebarwienia.

- Zalecenia po zabiegu są podobne do tych, które przekazuje się także po tatuowaniu. Miejscowo należy stosować maść na oparzenia, nie stosować samoopalaczy, unikać słońca, nie korzystać z solarium - zaznacza Daniela z Bad Mojo Tattoo.
Koszt takiego zabiegu też może zaboleć. Wprawdzie małe i delikatne tatuaże można usunąć już za około 100-150 złotych, ale pozbycie się dużych, kolorowych i skomplikowanych wzorów może trwać wiele sesji i kosztować zdecydowanie więcej niż ich wykonanie.

Laser to bardzo dobra metoda na pozbycie się tatuażu, ale artyści wykonujący je i osoby zajmujące się ich usuwaniem są zgodni, że lepszym i niezawodnym sposobem jest po prostu bardzo poważne zastanowienie się nad tatuażem zanim się go wykona.
Czy usuwanie tatuażu jest dobrym pomysłem?
51%

tak, jeśli taka ozdoba ma budzić nieprzyjemne wspomnienia to warto się poświęcić

3%

tak, ale tylko w sytuacji, gdy mowa o bardzo małym tatuażu

15%

nie, jeśli kiedyś zdecydowało się na tatuaż, to trzeba liczyć się z tym, że jest on na całe życie

31%

nie wiem, nigdy nie zdecydował(a)bym się na zrobienie tatuażu

zakończona

łącznie głosów: 528