Zobacz jak uratować człowieka

21 grudnia 2012 (artykuł sprzed 9 lat)
Agnieszka Śladkowska
Szkolenie z pierwszej pomocy w Trojmiasto.pl

W ubiegłym tygodniu zadaliśmy pytanie: Czy potrafiłbyś uratować człowieka? Dziś dajemy wskazówki, jak powinno się to robić. Bo po naszym szkoleniu wiemy, że lepiej pomóc chociaż na 30 proc. niż nie zrobić nic.



Praktycznie codziennie na strony portalu trafia informacja o wypadku, co jakiś czas o tym, jak szybka pomoc przypadkowej osoby uratowała czyjeś życie. Takie wydarzenia sprawiają, że każdy z nas zaczyna zadawać sobie pytanie: Czy potrafiłbym pomóc, gdyby trafiło na mnie? Gdy w grudniu dotarła do nas wiadomość, że dyrektor szpitala uratowała poszkodowaną wypadku wielu naszych pracowników poprosiło o porządne szkolenie z pierwszej pomocy. Do uczestnictwa zaprosiliśmy także trzech czytelników, którzy uczestnictwo w kursie wygrali w konkursie.



Choć na filmie widać nasze przerażone twarze, możemy powiedzieć z przekonaniem, że było warto. Rozmowa z ratownikami z firmy Kvadro i treningi dały nam świadomość, że jeśli będzie kiedyś potrzeba pomocy, wiemy co robić.

Podstawy udzielania pierwszej pomocy powinien znać każdy, dlatego spisaliśmy rady, które przekazali nam ratownicy.

Jednak zanim ruszymy na pomoc, powinniśmy pamiętać o ważnej zasadzie - swoim bezpieczeństwie.

- Pamiętam wypadek kilka lat temu, kiedy młody mężczyzna chciał pomóc potrąconej kobiecie. Wziął apteczkę ze swojego samochodu i nie rozglądając się dookoła, ruszył na pomoc, nie zauważył nadjeżdżającego samochodu, który z dużą prędkością uderzył prosto w niego - opowiada Rafał, ratownik medyczny.

Hasło "Dobry ratownik, to żywy ratownik" to kluczowa zasada niesienia pomocy i nie dotyczy ona tylko analizy miejsca zdarzenia, ale także zminimalizowania możliwych konsekwencji zdrowotnych wynikających z kontaktu z osobą poszkodowaną. Jednym z nich jest używanie ustnika i rękawiczek.

Co zrobić, jeśli na ulicy zobaczymy nieprzytomną osobę?

Przede wszystkim powinniśmy określić jej stan zdrowia, a następnie wezwać pomoc korzystając z numerów alarmowych. Ocenę stanu zdrowia rozpoczynamy od sprawdzenia oddechu po udrożnieniu dróg oddechowych, odchylając głowę do tyłu i unosząc żuchwę. Jeśli go wyczujemy i nie podejrzewamy u osoby poszkodowanej urazów powinniśmy ułożyć ją w pozycji bocznej i czekać na przyjazd karetki, kontrolując cały czas stan poszkodowanego. W sytuacji, gdy nie wyczuwamy prawidłowego oddechu przez 8 - 10 sekund, powinniśmy przystąpić do resuscytacji.

- Resuscytację dorosłej osoby rozpoczynamy od 30 uciśnięć klatki piersiowej, następnie wykonujemy 2 oddechy. Rękoma splecionymi centralnie na klatce piersiowej, uciskamy mostek na głębokość przynajmniej 5 cm. Czynności te powtarzamy aż do powrotu oznak krążenia, przybycia pomocy lub wyczerpania sił - opisuje ratownik. - Inaczej wygląda reanimacja dziecka. Zaczynamy od 5 oddechów, żeby następnie przejść do takiego samego cyklu jak przy osobie dorosłej, czyli 30 ucisków x 2 oddechy - dodaje.

Jeśli osoba poszkodowana się zadławiła i ma objawy niedrożności dróg oddechowych, należy wykonać pięć uderzeń między łopatki, jeśli nie udało się pozbyć ciała obcego, powinniśmy wykonać pięć uciśnięć nadbrzusza.

- Obie metody powinniśmy stosować naprzemiennie, aż do udrożnienia dróg oddechowych, ale jeśli osoba straci przytomność i nie wyczuwamy oddechu przez 8-10 sekund, powinniśmy rozpocząć resuscytację - dodaje Paweł, drugi ze szkolących nas ratowników.

Jeśli osoba poszkodowana doznała urazu nasze działania będą zależne od jego typu i umiejscowienia.
- Opatrując rany powinniśmy pamiętać o przemywaniu ich solą fizjologiczną, a opatrunek przykładany bezpośrednio na ranę powinien być jałowy. Najwygodniejsza do przytrzymania opatrunku jest chusta trójkątna, jest też wielozadaniowa. Jeśli w ranie tkwi ciało obce, powinniśmy zostawić je tak jak jest. Bandażując miejsce powinniśmy zwrócić szczególną uwagę, żeby nie utrudniać przepływu krwi - opisuje szczegółowo ratownik.

W sytuacji krwotoku powinniśmy wywierać nacisk bezpośrednio na miejsce, z którego wypływa krew. Gdy mamy do czynienia z krwotokiem z kończyny, powinniśmy podnieść ją powyżej poziomu serca. Kiedyś zakładano opaski uciskowe powyżej miejsca krwotoku, ale jest to błędne działanie.

- Do niewłaściwych zachowań dochodzi także przy opatrywaniu oparzeń lub odmrożeń. Jeśli mamy do czynienia z oparzeniem, nie chłodzimy go gwałtownie, np. lodem, jak jeszcze niedawno praktykowano nawet na pogotowiu. Powinniśmy użyć do tego letniej wody. Tak samo postępujemy z odmrożeniami - dopowiada Rafał.

Czego najbardziej boimy się udzielając pomocy? Że pomożemy niewłaściwie, że zamiast pomóc - zaszkodzimy, z tej obawy wolimy stanąć obok. - Jeśli zrobimy resuscytację, na 30 proc. dajemy poszkodowanemu szansę. Pamiętajmy, kiedy nieprzytomna osoba przestaje oddychać mamy 4 minuty. W tym czasie każda pomoc jest lepsza niż żadna. Jeśli nie jesteśmy w stanie zrobić 2 wdechów, to róbmy chociaż sam masaż serca.

Szkolenia z pierwszej pomocy powinny być prowadzone w ramach szkolenia BHP w każdej firmie, dla każdego pracownika. Często są one bagatelizowane przez pracodawców i traktowane jak zło konieczne przez pracowników. Ale jeśli postawimy na dobry zespół praktyków, którzy zamiast na teorię postawią na ćwiczenia, tych kilka godzin spędzonych na szkoleniu może okazać się prawdziwą przyjemnością.

Sprawdź, kto w Trójmieście organizuje szkolenia pierwszej pomocy.

W naszym pytaniu konkursowym, w którym mieliśmy dla Was do wygrania trzy zaproszenia na szkolenie z pierwszej pomocy, zapytaliśmy o apteczkę. Większość osób myślała, że posiadanie jej w samochodzie jest obowiązkowe - to oczywiście nieprawda. Nie oznacza to jednak, że apteczka jest zbędna. Dobrze wyposażona - może uratować życie i wspomóc nasze działania.

- W apteczce powinny się znaleźć plastry, bandaże, których będzie można użyć także do większych ran oraz materiały opatrunkowe, chusta trójkątna, koc termiczny, nożyczki i przede wszystkim rękawiczki i ustnik. Przyda się także instrukcja pierwszej pomocy - mówi Artur Klemann z firmy TUKAN. - Ze względu na bezpieczeństwo, w apteczce nie powinniśmy trzymać jakichkolwiek lekarstw. Osoba udzielająca pierwszej pomocy to nie lekarz, może nie wiedzieć, jakie medykamenty wcześniej stosował poszkodowany i na co może być uczulony - dodaje.
Czy chciał(a)byś, żeby twój pracodawca zorganizował szkolenie z pierwszej pomocy?
57%

tak, uważam, że ten problem jest marginalizowany

35%

tak, ale ukierunkowane przede wszystkim na pozorowane sytuacje, a nie teorię

8%

nie, jeśli komuś zależy, to sam zorganizuje sobie takie szkolenie

zakończona

łącznie głosów: 116

Opinie (23)

  • dobra sprawa

    takie szkolenie. kazdy powinien takie przejsc...nigdy nie wiadomo co nas moze spotkac...

    • 35 1

  • (3)

    Jak Ktoś się "nie załapał" na kurs ze strony redakcji, może odrobić zaległości
    w czerwcu przyszłego roku, uczestnicząc w Pikniku na Zdrowie,
    w parku przed GUMED-em. Tam zawsze jest stoisko Kliniki

    Jak Ktoś się "nie załapał" na kurs ze strony redakcji, może odrobić zaległości
    w czerwcu przyszłego roku, uczestnicząc w Pikniku na Zdrowie,
    w parku przed GUMED-em. Tam zawsze jest stoisko Kliniki ratownictwa
    medycznego i katastrof, jeśli dobrze pamiętam nazwę.
    Oprócz tego, można się nauczyć czegoś tak pozornie! błahego,
    przy którym MASA ludzi robi błędy, a mianowcie prawidłowego mycia
    zębów, którego dobrze nieportafi wykonywać, większość społeczeństwa
    (opinia autora, na postawie uczestnictwa, w poprzednich piknikach).

    • 5 3

    • ogólnie piknik jest ok ale trzeba uwarzac na studenciaków którzy czesto tam są z 1 roku takie zbdury wygaduja (2)

      ze się płakać chce. Ten piknik to bardziej pokazówka niz nauka czego kolwiek

      • 2 0

      • żebyś chociaż skorzystał z treściwych uwag młodego człowieka,
        który chce zostać lekarzem, też będzie dobrze.
        Bo jakoś nie sądzę, że Jesteś chodzącą alfo-omegą..

        • 0 0

      • dobry student nie jest zły

        byłam w tym roku i stwierdzam że ci studenci mają nie raz lepszą wiedzę (bo "świeżo nabytą" i zgodną z najnowszymi standardami opartymi o nowoczesną technologię itp) niż niby doświadczeni lekarze... W dodatku jeszcze nie zjadła ich rutyna i są pełni zapału i zaangażowania! Wielki szacun dla nich!

        • 0 0

  • ale blondynka sie przyssała do manekina:) ciekawe czyu by tak samo przyssała by sie do dziadka ze sztuczna szczeką:) (4)

    Kto takie woreczki nosi ze sobą? Nikt!! powinni je rozdawac !!A takie szkolenia powinni organizowac wkazdej szkole obowiazkowo i organizowac pikniki informacyjne dla wszystkich!!A nie tylko dla wybranych!!

    • 6 5

    • woreczki z ustnikiem podobno w większości aptek są dostępne

      zakupić i trzymać w apteczce samochodowej i torebce

      • 3 1

    • ?

      Ja się przysysam tak do mojej dziewczyny...

      • 1 0

    • manekin najwyrażnie jest zadowolony :) Ale trzeba było mnie zaprosic nauka była by bardziej efektywna:)

      woreczki z ustnikiem podobno czyli nie wiadomo czy są ,ale dla kobiet bardziej efektywnie było by je nosić w torebce .Podobnie jak każdy facet ma utrudnione zadanie bo torebki nie nosi chyba ze kupi 10 sztuk i każdą

      woreczki z ustnikiem podobno czyli nie wiadomo czy są ,ale dla kobiet bardziej efektywnie było by je nosić w torebce .Podobnie jak każdy facet ma utrudnione zadanie bo torebki nie nosi chyba ze kupi 10 sztuk i każdą włoży do innej kurtki czy płaszcza. Tylko ze 95% nie potrafi udzielić takiej pierwszej pomocy .Kursy na prawo jazdy są w większości wypadków na odwal robione.
      Dlatego takich szkoleń powinno być mnóstwo a nie jedno raz w roku , a od samego patrzenia jeszcze sie nikt nie nauczył latać.

      • 0 0

    • JA NOSZĘ

      taki woreczek przy sobie

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.