stat

Kocięta z Opackiej szukają opiekunów cz. II

10 sierpnia 2019, 7:00
Agnieszka Majewska

W cyklu "Adopcje zwierzaków" przedstawiamy podopiecznych schronisk, fundacji i domów tymczasowych w Trójmieście, którzy od miesięcy, a nawet lat czekają na wymarzony dom. Może to ty odmienisz ich życie? Ostatnio pisaliśmy o malutkiej Bajeczce, dziś przedstawiamy kolejnych pięć kociaków z Opackiej, o których niedawno było głośno.



O ciężkiej sytuacji kotów z Opackiej pisaliśmy 7 czerwca 2019 r. Przy tej ulicy w jednym z przydomowych ogródków sytuacja bytowa kotów tam zamieszkujących wymknęła się spod kontroli. Po interwencji wolontariuszy okazało się, że na posesji znajdowały się koty w bardzo ciężkim stanie, chore, poranione, a nawet martwe.

Dzięki pomocy dobrych ludzi udało się uratować już kilka kotów, część trafiła do schroniska, część poddano leczeniu. Kolejnych pięć maluchów gotowych jest do adopcji.

Marcelek



- Hej, jestem Marcel, żyję na tym świecie dopiero osiem tygodni, ale już czuję przez skórę, że nie będzie mi w życiu łatwo. "Dlaczego?" pytacie. Jak się przyjrzycie, zobaczycie zwykłą, czarną, puchatą kulkę, jakich wiele na tym świecie. Jak tu nie mieć pecha, gdy się jest tak niefotogenicznym? W jaki sposób ma mnie wypatrzeć moja przyszła rodzina, kiedy zwyczajnie mnie nie widać? A chciałbym iść do nowego domu, fajnie byłoby mieć swoich kochających ludzi... Moja obecna opiekunka często mi powtarza, że mam cudne oczka.
Marcel jest nauczony czystości, korzysta z kuwety. Akceptuje inne koty i psy. Jest odważnym kociakiem, kocha ludzi. Uwielbia zasypiać przy człowieku, zasypywać go masą kocich pieszczot i mruczeć cichutko do ucha. Jest wdzięczny za każdą poświęconą chwilę.

Kontakt w sprawie adopcji Marcela - Asia 537 501 608

Lenka i Jasiu



- Lenka i Jasiu to "nakolankowe", około ośmiotygodniowe kociaki z Trójmiasta. Zostały uratowane z "niebytu", teraz już są zdrowe, cudne i gotowe do adopcji. Oddamy je jedynie w dwupaku (to rodzeństwo, które bardzo się kocha i uzupełnia), tylko do odpowiedzialnego domu. To dwa słodziaki, ale w nowym miejscu trzeba będzie im dać troszkę czasu na aklimatyzację - mówi Emilia, tymczasowa opiekunka.

- Lenka jest bardziej odważna przy pierwszym kontakcie, ale też bardziej niezależna, lubi inne koty. Jasiu na początku ostrożny, w cieniu siostry, ale z czasem stanie się rozmruczanym miziakiem, śpiącym na klatce piersiowej człowieka. Oboje mogą zamieszkać w domu bez kotów, ale też w domu z kotami. Są odrobaczone, odpchlone, wkrótce zaszczepione. Nic, tylko kochać, ale kochać na dobre i złe. Nie tylko wtedy, kiedy są słodkimi kuleczkami.

Kontakt w sprawie adopcji Jasia i Lenki - Emilia 605 957 911

Fiona, Gacuś i Major



Fiona (czarno-biała) to energiczna kotka lubiąca towarzystwo innych zwierząt, mały pieszczoch, a do tego ufna, psotna, ale też lubiąca spokój, bardzo ciekawska.

Gacuś (czarny z białą łatką pod pachą) to energiczny kocurek lubiący towarzystwo innych zwierząt, ufny, pieszczoch, ciekawy i lubiący poznawać i eksplorować nowe zakamarki, spokojny. Czasem, jak to mały kot, psoci.

Major (cały czarny) lubi inne zwierzęta, jest energiczny, ufny, uwielbia głaskanie, jest dużym pieszczochem. Bywa rozbrykany.

Wszystkie są w wieku ok. 2,5 miesiąca.

Kontakt w sprawie adopcji Fiony, Gacka, Majora - Gosia 500 080 384

Trzy z czterech kociaków z Opackiej, o których ostatnio pisaliśmy, wciąż czekają na nowych opiekunów. Zobacz - Piegusa, Olcelotkę i Dwukropka.