Psy zabrane z Radys znalazły nowe domy

14 listopada 2020 (artykuł sprzed 1 roku)
Agnieszka Majewska
Udało się znaleźć dom dla wszystkich psów, które wyrwano z "piekła" w Radysach. Więcej zdjęć (1)

Udało się znaleźć dom dla wszystkich psów, które wyrwano z "piekła" w Radysach.

Jurek Bartkowski Fotobank.PL/UMS

Udało się znaleźć dom dla wszystkich psów, które wyrwano z "piekła" w Radysach.

Jurek Bartkowski Fotobank.PL/UMS

10 psów wyciągniętych z katastrofalnych warunków ze zlikwidowanego schroniska w Radysach trafiło na przełomie czerwca i lipca do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt Sopotkowo. Po kwarantannie przyszedł czas na ich socjalizację, zadbanie o kondycję psychofizyczną, nowe imiona i... nowe domy.



Schronisko w Radysach (woj. warmińsko-mazurskie) zostało zlikwidowane nakazem sądowym w czerwcu ze względu na dramatyczne warunki, w jakich przetrzymywano tam zwierzęta. Działająca od kilkunastu lat placówka dostawała środki finansowe za sprowadzanie do niej kolejnych zwierząt. Psy były zaniedbywane, masowo chorowały, umierały. Są również zarzuty bezpodstawnego uśmiercania zwierząt.

70 psów w krytycznym stanie



Psy najciężej chore i pilnie wymagające interwencji weterynaryjnej - było ich ponad 70 - zostały bezzwłocznie przewiezione do lecznic. Część pozostałych psów z Radys została przeprowadzona do innych schronisk na terenie Polski, w tym do Warszawy, Poznania i Gdyni. Kierownik sopockiego schroniska, Anna Leppert, wystąpiła do prezydenta miasta o zgodę na przyjęcie zwierząt także do Sopotkowa.

O przetrzymywanych w nieludzkich warunkach psach, w warmińsko-mazurskich Radysach, w połowie roku usłyszała cała Polska. Potem wiele osób zaangażowało się w pomoc skrzywdzonym czworonogom. Również Sopot przyłączył się do akcji pomocy maltretowanym zwierzętom i 10 z nich znalazło schronienie w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt Sopotkowo. Wszystkie psy - Zoja, Hugo, Fibi, Timon, Pixel, Szumi, Silver, Sara, Diego i Fuks - znalazło już nowe domy, zostały adoptowane.

Zaadoptuj zwierzaka - psy i koty czekają na dom



- Sopocianie w swoim DNA mają pomaganie. Niezależnie czy krzywda dzieje się ludziom czy maltretowane są zwierzęta, mieszkańcy kurortu bez zastanowienia spieszą z pomocą. Tak było i tym razem. Dzięki naszym staraniom zwierzęta znalazły nowy dom. Wszystkim, którzy zwierzętom zapewnili bezpieczny i spokojny dom, serdecznie dziękuje - mówi wiceprezydent Sopotu Marcin Skwierawski.

Opinie (25) 4 zablokowane

  • Powinna być większa kontrola i obowiązkowe szkolenia dla

    Złe traktowanie zwierząt jest w Polsce powszechne. Ludzie myślą wezmę sobie pieska a potem zupełnie sobie nie radzą z nim. Nie ma żadnego nadzoru nad hodowcami, którzy ograniczają się do nakarmienia zwierząt, byle tylko

    Złe traktowanie zwierząt jest w Polsce powszechne. Ludzie myślą wezmę sobie pieska a potem zupełnie sobie nie radzą z nim. Nie ma żadnego nadzoru nad hodowcami, którzy ograniczają się do nakarmienia zwierząt, byle tylko były szczeniaki. Psy na wsiach dalej są w klatkach i na łańcuchach. Powinno być jak w innych krajach- zanim weźmiesz zwierzaka musisz przejść obowiązkowe szkolenie jak się nim zajmować.

    • 95 3

  • szczeniak,pies

    Zanim przygarniesz lub kupisz psa głęboko się zastanów.Jest to obowiązek na kilkanaście lat.

    • 73 1

  • Mam dwie kotki

    I już wiem że jak odejdą do "chrupkowego nieba " to wezmę zwierzaka ze schroniska. A nawet dwa aby nie było im smutno jak będę w pracy

    • 58 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.