Puma: kot, który lubi ludzi i kocha psy

12 września 2020, 10:00
Agnieszka Majewska

W cyklu "Adopcje zwierzaków" przedstawiamy podopiecznych schronisk, fundacji i domów tymczasowych w Trójmieście, którzy od miesięcy, a nawet lat, czekają na wymarzony dom. Może to ty odmienisz ich życie? Ostatnio pisaliśmy o Gai, która wiele w swoim życiu przeszła, dziś wypatrujemy domu dla kocurka Pumy.



Puma to młody kocur. Skończył właśnie swój pierwszy rok życia, w którym zdarzyło się sporo i smutnych, i wesołych chwil. Wszyscy, którzy znają Pumę, zgodnie twierdzą, że zasługuje na fajny dom, najlepiej z domownikami przeróżnych gatunków.

- Po krótkiej rozmowie z wolontariuszami i pracownikami ustaliłam, że w Pumie praktycznie wszystko jest wyjątkowe! Po pierwsze, ma piękne, błyszczące futerko. Na pozór cały czarny, ale pod brzuszkiem skrywa całkiem sporą białą łatę! Trzeba tylko wprawić Pumę w szalone harce lub też namówić na leniwe mizianie na poduchach, żeby to dostrzec - mówi Anna Leppert, kierowniczka schroniska Sopotkowo. - Po drugie, Puma ma posturę modela. Jest smukły, wysoki, o wydłużonym tułowiu i ogonie - te cechy sprawiają, że wygląda trochę orientalnie i przywodzi na myśl prawdziwą czarną pumę. Z drugiej strony, owszem, niegdyś był trochę dziki, ale dziś to jest raczej przytulas, który uwielbia kontakt z człowiekiem i jego towarzystwo.
Najważniejszy jednak jest jego wspaniały charakter. Puma zachwyca i rozczula codziennie. Bawić uwielbia się z każdym i zawsze. W polowaniu na wędki i piłeczki wykonuje przezabawne ślizgi z rozpędu, szalone skoki z piruetami w locie, fikołki z pięknymi lądowaniami na cztery łapy (zazwyczaj).

- To dla nas wielka radość obserwować go w takiej beztroskiej zabawie. Pierwsze miesiące w schronisku spędził bardzo wystraszony w swojej małej pluszowej budce. Do dziś jest to jego azyl. Jednak od samego początku, gdy przychodziliśmy do Pumy "z wizytą", pogłaskany głośno mruczał i na chwilkę się relaksował - opowiada wolontariuszka.
Puma bardzo dobrze reaguje na psy - na widok dowolnego psiego rezydenta Sopotkowa wychodzi ze swojej kryjówki i zaczepia go przez szybę boksu. Te spotkania przez szybę prawdopodobnie również pomogły w socjalizacji Pumy. Dlatego istnieje duża szansa, że w nowym domu odnajdzie się nie tylko w ludzkim, ale i w psim towarzystwie.


- Do Schroniska w Sopocie Puma trafił prosto z ulicy. Nie wiemy, co się dokładnie stało, możemy tylko przypuszczać, że uległ wypadkowi. Może potrąciło go auto? - zastanawia się jedna z wolontariuszek. - Pamiątką tamtych wydarzeń była troszkę nienaturalnie wykręcona głowa. Dziś jest to praktycznie niezauważalne i wydaje się, że cokolwiek Puma wówczas przeżył, nie ma to wpływu na jego zdrowie obecnie. Puma jest na specjalnej diecie, ale niewykluczone, że gdy dojdzie do pełnego zdrowia, karmę "urinary" będzie można odstawić.
Puma kocha psy i kocha ludzi - to jest potwierdzone. Czy kocha koty - nie wiadomo, ponieważ właśnie ze względu na dietę mieszka sam. Bywa onieśmielony, ale nietrudno dostrzec, że droga do serca tego kotka wiedzie przez zabawę i czułości. Puma jest gotów, aby wkroczyć w nowe, radosne życie i kto wie, może wreszcie zamieszka ze swoim własnym psem?

Jeśli chcesz podarować Pumie dom, skontaktuj się ze schroniskiem w Sopocie - pod adresem e-mailowym: schronisko_sopot@wp.pl (ze względu na pandemię zmienił się proces adopcyjny).