Top 5: najlepsze filmy z psami w roli głównej

18 kwietnia 2020, 8:00
Marta Nicgorska

Filmowe historie czerpią z życia i relacji międzyludzkich. Bywa, że kanwą filmowego scenariusza są jednak relacje z... psami. Nic dziwnego, przecież pies to najwierniejszy przyjaciel człowieka. Wdzięczny aktor, pełen energii i uroku kompan potrafi bawić, uczyć i rozczulać do łez. Filmy o psach, mimo że są adresowane głównie do młodszego widza, często poruszają serca dorosłych. Zobaczcie nasze subiektywne zestawienie pięciu najciekawszych filmów z psem w głównej roli. Czekamy w komentarzach na tytuły waszych ukochanych produkcji ze zwierzakami.



Szkolenia psów w Trójmieście


Kino miało już wielu psich bohaterów. Na pewno wszyscy pamiętają choćby Lassie. To fikcyjny pies, dobrze znany ze szkolnej lektury, który stał się tak popularny, że jego imieniem zaczęto nazywać niemal wszystkie psy rasy collie. Kilkadziesiąt lat temu w Polsce rekordy popularności bił owczarek niemiecki Szarik, wierny przyjaciel dzielnej załogi czołgu Rudy w serialu "Czterej pancerni i pies" (ekipa dojechała nawet nad morze, a więcej o tym przeczytasz tutaj).

Na planach filmowych gościły czworonogi różnych ras: owczarki niemieckie, szkockie, bernardyny, dogi czy terriery. Psy doskonale potrafią wcielić się w rolę i swoją autentycznością przyćmić najjaśniejsze gwiazdy. To wdzięczni aktorzy kina familijnego, których fabuła ma często swoje źródło w literaturze. Część bohaterów poznaliśmy z książek, bo przecież filmy o psach to w dużej mierze adaptacje powieści i bajek.

Wspólne oglądanie filmów o psach poza rozrywką może mieć też duży walor edukacyjny. To dobra lekcja dla dzieci, które nie mają pojęcia, jak wielkim obowiązkiem jest pies i jak duża odpowiedzialność spoczywa na właścicielach. Pies to przecież nie pluszowy miś, lecz domownik, który obdarza swoją rodzinę wielkim zaufaniem, odwzajemnia emocje, łaknie towarzystwa, wymaga troski. Kino domowe może więc okazać się cenną nauką dla dzieci, które szukają sposobu, by przekonać rodziców do powiększenia rodzinnego grona o czworonoga.


Beethoven (1992), reż. Brian Levant



Amerykański film familijny o sympatycznej rodzinie Newtonów, których codzienną rutynę niespodziewanie przerywa puchaty szczeniak. Tytułowy bohater, długowłosy bernardyn, wyrósł na olbrzyma, a widzowie pokochali go od pierwszego wejrzenia. Świetna obsada i scenariusz Johna Hughesa zapewniły produkcji wielki sukces. Film doczekał aż siedmiu kolejnych części. Od amerykańskiej premiery minęło ponad 20 lat.

Cykl "filmowe Trójmiasto" - wszystko o lokalnych filmach i serialach



Domowy mir rodziny Newtonów niespodziewanie zakłóca szczeniak, który przypadkowo wbiega do ich mieszkania podczas ucieczki przed handlarzami zwierząt. Szybko skrada serce dzieciaków i się z nimi zaprzyjaźnia. Dzieciaki zauroczone szczeniakiem nadają mu imię Beethoven i przekonują ojca, by pozwolił mu z nimi pozostać. Pan domu z kolei od początku nie jest zachwycony czworonogiem i szuka pretekstu, by się go pozbyć. Beethoven nie przejmuje się tym zupełnie i zaskakuje głowę rodziny nowymi psikusami. Kiedy pies zadomawia się na stałe, niebezpieczeństwo nadchodzi z całkiem innej strony. Pies jest na celowniku przebiegłego lekarza, doktora Vanicka, z pobliskiej kliniki weterynaryjnej, który prowadzi eksperymenty. Kiedy Beethoven zostaje porwany, ojciec z całą rodziną biegnie mu na ratunek.

Absolutny klasyk o prawdziwej miłości do pupila-olbrzyma, kinowy przebój.

101 dalmatyńczyków (1996), reż. Stephen Herek



101 dalmatyńczyków - zwiastun:

Amerykański remake filmu animowanego z 1961 roku. Fabularna wersja jednej z najbardziej znanych kreskówek z wytwórni Walta Disney'a podbiła serca widzów nie tylko w Ameryce. Historię gromadki białych psów w czarne kropki znają chyba wszyscy. Za rolę Cruelli de Vil aktorka Glenn Close otrzymała nominację do Złotego Globu. Oba filmy powstały na podstawie powieści Dodie Smith o tym samym tytule.

Weterynarz w Trójmieście - gabinety są czynne


Akcja dzieje się w Londynie. Roger, twórca gier komputerowych, jest właścicielem dalmatyńczyka o imieniu Pongo. Podczas spaceru ze swoim pupilem poznaje projektantkę mody Anitę, której suczka Perdy też jest psem tej rasy. Zwierzęta i właściciele przypadają sobie do gustu i w końcu decydują na się wspólne życie. Sielanka kończy się, kiedy na świat przychodzą dzieci Ponga i Perdy. Rodzinne plany krzyżuje straszna Cruella de Mon, właścicielka domu mody, w którym pracuje Anita, która marzy o najnowszej kolekcji ubrań zrobionych z futra dalmatyńczyków. Jej zaufani ludzie dostają nakaz porwania wszystkich szczeniąt, jakie tylko napotkają. Wkrótce pupile Anity i Rogera dołączają do innych dalmatyńczyków uwięzionych w willi Cruelli. Rodzice, Pongo i Perdy zrobią wszystko, by uratować szczeniaki.

Klasyk familijnego kina z elementami kina akcji.


Lassie (2005), reż. Charles Strurridg



Amerykański film familijny, ekranizacja słynnej powieści Erica Knighta "Lassie, wróć!". To wzruszająca historia o przyjaźni psa i człowieka, która rozgrywa się na terenie Szkocji. Przedstawia losy owczarka szkockiego i jego tułaczki po świecie, pokazując, że miłość psa do człowieka nie zna granic i pokona każdą odległość.

Uboga rodzina na skutek pogarszającej się sytuacji materialnej musi sprzedać swojego ukochanego pupila, by wyjść z kłopotów finansowych. Z decyzją nie może pogodzić się mały Joe. Przyjaźń chłopca i psa zostaje wystawiona na próbę. Lassie trafia do nowego właściciela, jednak z powodu wielkiej tęsknoty za domem rodzinnym, ucieka z posiadłości Rudlinga. Lassie pokona wiele mil, by wrócić do pierwszych właścicieli. W drodze powrotnej przyjdzie się jej zmierzyć z wieloma przeszkodami.

Dla wielu numer jeden wśród psich hitów. Prawdziwy wyciskacz łez.

Był sobie pies (2017), reż. Lasse Hallstrom



Był sobie pies - zwiastun:

Adaptacja książki Bruce'a Camerona, która przedstawia świat oczami psiego bohatera. Niezwykle przejmująca a zarazem zabawna opowieść Lasse Hallstroma o tym, że każdy pies ma świecie do wypełnienia swoją misję. Pomysłowa, pełna głębokich uczuć opowieść o psie, który pokazuje swoim właścicielom co to jest miłość i pogoda ducha.

Pies o imieniu Bailey wiedzie szczęśliwe życie u boku chłopca o imieniu Ethan, który kocha go całym sercem. Przez wiele lat dorastają razem. Nadchodzi jednak moment, w którym przychodzi kres psiego życia. Gdy Bailey myśli, że na zawsze żegna się ze światem, odradza się w innym ciele. Swoje powołanie wypełnia na przestrzeni kilku żyć jako Buddy, Tino i Ellie, za każdym razem ucząc się i doświadczając czegoś nowego.

Jedna z najnowszych kinowych produkcji wywołuje u widza skrajne emocje - od szerokiego uśmiechu do wzruszenia i łez. Nie pozostawia jednak cienia wątpliwości, że świat jest zupełnie "pomerdany"!

Mój przyjaciel Hachiko (2009), reż. Lasse Hallstrom



Amerykański film obyczajowy, sequel filmu japońskiego z 1987 roku pt. "Hachiko Monogatari" w reżyserii Seijirō Kōyamy. Film oparty na prawdziwej historii psa o tym samym imieniu, którego właścicielem był Japończyk o imieniu Ueno Hidesaburō. Przedstawia wyjątkową więź między człowiekiem a psem, który do końca wierzył w powrót przyjaciela. Chociaż amerykańska produkcja różni się od pierwowzoru, nie przeszkadza to nawet tym, którzy znają prawdziwą historię tej przyjaźni.

Czytaj też: 10 komedii do obejrzenia w domu

Film opowiada historię Hachikō, psa rasy akita, którego znalazł na stacji kolejowej profesor muzyki Parker Wilson. Czworonóg szybko przywiązuje się do właściciela i nie przestaje na niego czekać nawet po śmierci. W duecie pies-pan, w rolę którego wcielił się Richard Gere, mistrzowską postacią jest bez wątpienia ten pierwszy. Hachiko urósł do rangi bohatera narodowego i do dziś uznawany jest w Japonii za symbol wierności, przywiązania i oddania człowiekowi. Japończycy pokochali go tak bardzo, że postawili mu pomnik w miejscu, gdzie oczekiwał na swego pana.

Fabuła pełna szczerych, prostych, pełnych uczuć scen rozczula do łez. Poetycka opowieść, która łamie serca nawet największych twardzieli.

A wy jakie filmy lubicie? Piszcie w komentarzach jakie inne produkcje o psach warto obejrzeć.
Czy oglądasz filmy ze zwierzakami w roli głównej?
50%

tak, bardzo lubię takie kino i chętnie oglądam

30%

tak, ale to filmy, które wywołują we mnie dużo emocji i często łez

13%

mogę obejrzeć, ale "bez szału"

7%

raczej nie, to nie mój klimat

zakończona

łącznie głosów: 411