poszliśmy z kolegami do kosa zjeść. Ja wziąłem żurek- za 14zl- w ogolę nie smakował jak żurek, mdły, niedobry, w ogolę nie kwaśny. poprosiliśmy o chrzan chociaż, to nam kelnerka powiedziała, ze kucharz nie ma czasu nałożyć. Drugi zamówił sznycla, z surówkami, za 26zl - dostał kawałek piersi kurczaka z plasterkiem szynki w środku, garstkę frytek i surówkę - płatek salaty i pol pomidorka cherry, w miseczce wielkości kieliszka. A jak poprosił o keczup chociaż, to musiał dopłacić. Trzeci kolega zamówił żeberka - smakowały jak kapcie. Gdzie te dawne żeberka z miodzie ???
Gdy pogadaliśmy z kelnerka, dowiedzieliśmy się, ze dużo ludzi narzeka i jest mnóstwo opinii negatywnych.
Po zmianach w 2013r załoga nowa, wystrój nowy, ceny z kosmosu, porcje minimalne, jakość potraw ohydna, jakby nie ten KOS sprzed remontu. W ogóle inna knajpa się zrobiła i to na bardzo źle.
Jak tak dalej będzie, to będą Gesslerową wołać, żeby im kuchenne rewolucje zrobiła ;)
Szkoda, bo była to najlepsze bistro w Gdańsku chyba. Obecnie to najgorsza restauracja. My tam już na pewno nie wrócimy, a razem z nami nasze rodziny.