Re: 61:02
konto usunięte
(16 lat temu)
zieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeew
ale powiem Ci, ze ostatnio jakoś niefortunnie umówiłam się na browara w oliwie akurat w czasie gdy kończył się mecz lechii z arką.
gdym szła jaśkówką było pięknie, cicho i spokojnie. i żywiłam jakąś absurdalną nadzieję, że we wrzeszczu będzie tak samo.
rzeczywistość jak zwykle okazała się brutalna :)
długo nie nadjeżdżający tramwaj podsunął mi myśl, że leży już wykolejony, niepokój się spotęgował, gdy nad głową zaczęły latać helikoptery, a suki jeździły jak opętane.
na moje nieszczęście :) tamwaj nadjechał. PEŁEN rozśpiewanych, a raczej rozwrzeszczanych pustaków kibiców. stwierdziłam, ze co mi tam, jadę z nimi. rozum mi odjęło zupełnie. przejechałam 1 (słownie: jeden) przystanek, podróż trwała wieczność i zapewne dlatego poznałam wszystkie szlagiery ze stadionu. putaki skakały jak małpy i bujały bednym tramwajem, ale gdy padło hasło "poczekajcie, zaraz będzie zakręt" (ten na wysepce), to zarządziłam dla siebie ewakułację. już widziałam oczami wyobraźni, jak go wywalają na burtę, a ja ginę przygnieciona biało-zielonym bydłem.
pojechałam następnym, pierwszy raz w życiu eskortowana z zewnątrz przez kilka suk aż do samej oliwy.
0
0