Odpowiadasz na:

Drzewiej bywało różnie.
Nawet to twierdzenie - grzybów nie ma - poniekąd mnie zawsze śmieszyło. Bo grzyby są zawsze. Może nie prawdziwki, albo podgrzybki, ale coś co nadaje się do jedzenia...
Drzewiej bywało różnie.
Nawet to twierdzenie - grzybów nie ma - poniekąd mnie zawsze śmieszyło. Bo grzyby są zawsze. Może nie prawdziwki, albo podgrzybki, ale coś co nadaje się do jedzenia rośnie na okretę. No prawie. Teraz nie rośnie nic. Dzisiaj natrafiłem na jednego (łan, adin, raz) mocno posuniętego w latach prawdziwka. Poza nic kompletnie nic (zero, null, nafing). Żadnych trujaków, psiunów, kompletnie nic. Pustynia.
Za to wybiorę się na jagody jałowca, w tym roku obrodziło. Jak i żołędzi. Kiedyś starzy ludzie mówili, że taka jesień oznacza śnieżną zimę.
rozwiń

1 rok temu ~MtF
  • Polityka prywatności