Re: A moze fotograf student?
Nie , nie ma pojęcia, nigdy w życiu nie krecił takiej imprezy. Ale i tak w niego wierzę, zawsze musi być ten pierwszy raz. Mi ogólnie bardziej zależy na zdjeciach, na początku wogóle nie chciałam mieć kamerzysty, ale potem pomyślałam, że może będę żałować, szczególnie jak ktoś napisał, że w kościele tak szybko wszystko mija, że później nic się nie pamięta, a film przypomina te chwile. Zaczęłam szukać profesjonalisty, po odwiedzinach u jednego, który odwala kichę a nieźle za to bierze, przypomniał mi sie kolega. Może to będzie trochę eksperyment, ale wydaje mi sie ze mój student się do tego przyłoży i będę zadowolona.
0
0