Akcja na cito...
... wypadł mi natychmiastowy wyjazd i "panic alarm" - musiałem wymienić filtry i olej w silniku. Na ten tychmiast :) Znalazłem zrozumienie za czwartym razem podjeżdżając do Szulfera. W pierwszym warsztacie nie mieli mocy przerobowych, w drugim kolejka, w trzecim usłyszałem "masz graty to dawaj na podnośnik". U pana Jarka olej był na półce, a filtry zdobył w niecałe pół godziny. Magik jak dla mnie w piątek o 15:30. Zakup oleju z półki w warsztacie zyskałem wymianę gratisową. Mechanik łychą próbował tyrać tuleje zawieszenia i układu steru. Razem z nim patrzyliśmy na luzy i zapadła szybka decyzja - opuszczam 3miasto z pewnością, że dojadę do Wawy tam i z powrotem. Waliza do bagażnika i spokojny ruszam Felcią na siudemkę...

