"Bądź sobą"
Proszę zwrócić uwagę na dawkę absurdu zawartą w tej radzie.
Radzimy komuś żeby był sobą, bo nie jest sobą, więc skoro nie jest sobą, jak może stać się sobą, nie mając pojęcia kim jest. Poza tym, jeśli nie jest sobą, to kim jest ? W tym przypadku mamy do czynienia z nawoływaniem kogoś, kto jest przecież tak czy owak, sobą do tego by był sobą - czysty absurd.
Albo też, co jest wersją nieco bardziej do przyjęcia, radzimy komuś, aby nie uległ zmianie i pozostał sobą, co sugeruje, że ktoś chce go nakłonić do zmiany i porzucenia bycia sobą na rzecz innej tożsamości. Ale też jest przecież i ten doradzający komuś, a jak można doradzać komuś co do wyboru tożsmości nie będąc w jego skórze.
Tak więc trzeba uważać z takimi doradcami, bo nie wiadomo co się za tym kryje.
Z czasów komuny pochodzi znana, wręcz sztandarowa piosenka "Chcemy być sobą" będąca reakcją na próby komunistów dążących do zmiany tożsamości narodu, ale już wtedy niektórzy hasło konkretyzowali i śpiewali "chcemy bić ZOMO".
Z tym hasłem jest problem natury teoretycznej, bo nie bardzo pasuje do wyników badań naukowych. Przecież duchowa treść ludzkiego umysłu pochodzi całkowicie z zewnątrz, co jednoznacznie unaocznia absurd tkwiący w haśle. Tylko mechanizmy tkwiące w ciele człowieka pochodzą, i to nie do końca, z wewnątrz. Nie do końca, bo przecież te mechanizmy kształtują się po części pod wpływem relacji między osobami, a więc mamy do czynienia z czynnikami zewnętrznymi. Niektóre relacje mogą okazać się konfliktowe i stać się być źródłem kształtowania się mechanizmów osobowości konfliktowej, skłonnej do nadużycia przemocy.
Niektórzy ludzie mają szczęście rodzą się i wychowują w sprzyjającym rozwojowi środowisku rodzinnym a potem społecznym, w wyniku czego powstają osobowości zrównoważone. Nie wszyscy mają tyle szczęścia, rodzą się i wychowują w warunkach niezbyt sprzyjających rozwojowi. Najgorzej jest, gdy całe społeczności skazane są, wskutek rozmaitych konfiguracji historyczno-społeczno-politycznych, na życie w warunkach niesuwerenności zbiorowj jak i jednostkowej.
Tak więc wydaje mi się, że hasło "bądź sobą" nalezy odesłać do lamusa lub sformułować w sposób poprawny.
Radzimy komuś żeby był sobą, bo nie jest sobą, więc skoro nie jest sobą, jak może stać się sobą, nie mając pojęcia kim jest. Poza tym, jeśli nie jest sobą, to kim jest ? W tym przypadku mamy do czynienia z nawoływaniem kogoś, kto jest przecież tak czy owak, sobą do tego by był sobą - czysty absurd.
Albo też, co jest wersją nieco bardziej do przyjęcia, radzimy komuś, aby nie uległ zmianie i pozostał sobą, co sugeruje, że ktoś chce go nakłonić do zmiany i porzucenia bycia sobą na rzecz innej tożsamości. Ale też jest przecież i ten doradzający komuś, a jak można doradzać komuś co do wyboru tożsmości nie będąc w jego skórze.
Tak więc trzeba uważać z takimi doradcami, bo nie wiadomo co się za tym kryje.
Z czasów komuny pochodzi znana, wręcz sztandarowa piosenka "Chcemy być sobą" będąca reakcją na próby komunistów dążących do zmiany tożsamości narodu, ale już wtedy niektórzy hasło konkretyzowali i śpiewali "chcemy bić ZOMO".
Z tym hasłem jest problem natury teoretycznej, bo nie bardzo pasuje do wyników badań naukowych. Przecież duchowa treść ludzkiego umysłu pochodzi całkowicie z zewnątrz, co jednoznacznie unaocznia absurd tkwiący w haśle. Tylko mechanizmy tkwiące w ciele człowieka pochodzą, i to nie do końca, z wewnątrz. Nie do końca, bo przecież te mechanizmy kształtują się po części pod wpływem relacji między osobami, a więc mamy do czynienia z czynnikami zewnętrznymi. Niektóre relacje mogą okazać się konfliktowe i stać się być źródłem kształtowania się mechanizmów osobowości konfliktowej, skłonnej do nadużycia przemocy.
Niektórzy ludzie mają szczęście rodzą się i wychowują w sprzyjającym rozwojowi środowisku rodzinnym a potem społecznym, w wyniku czego powstają osobowości zrównoważone. Nie wszyscy mają tyle szczęścia, rodzą się i wychowują w warunkach niezbyt sprzyjających rozwojowi. Najgorzej jest, gdy całe społeczności skazane są, wskutek rozmaitych konfiguracji historyczno-społeczno-politycznych, na życie w warunkach niesuwerenności zbiorowj jak i jednostkowej.
Tak więc wydaje mi się, że hasło "bądź sobą" nalezy odesłać do lamusa lub sformułować w sposób poprawny.

