Bajkopisarstwo...
Ktoś mi niedawno napisał, że powinienem się zająć bajkopisarstwem.
Zatem ok. Napiszę bajkę.
Żyło sobie chlopię. Gdzieś na Żabiance a może Przymorzu.
Niezbyt atrakcyjne i słabe. Dobrze się czuło jedynie wśród silniejszych od niego facetów, zatem za nastolatka zostało skinheadem i suchaniński burdl stał się jego drugim domem.
Przy okazji jakiejś zadymy, psiarnia chłopca zawinęła.
Krótka piłka: donosisz albo jesień średniowiecza.
Chłopię na progu studiów.. wyboru nie miało.
Od tamtego momentu stało się niezwykle tolerancyjne dla innych nacji i zwalczające wszelkie przejawy "nietolerancji".
Ilu wcześniejszych kolesiów poszło siedzieć wskutek donosów, to już nieważne. Dla chłopca istotna była jego przyszłość na uczelni.
Nie skalana wyrokiem sądowym.
Lata leciały. Chłopiec skończył studia i zajął się zarabianiem pieniędzy.
Dawne układy w Służbach mu sporo pomogły.
A rządy Rudego były wręcz wymarzone. W pip kontraktów przy okazji Orlików choćby.
No i przyszły czasy chude.
Kolejna kobieta rzuciła. Kolejny pies wolał Panią a nie Pana. Kontrakty się urwały... bo ten cholerny PiS zaczął na łapy patrzeć..
I jeszcze odezwały się miazmaty przeszłości.. pisz. co ci każemy.
Trudno w takiej sytuacji zachować resztki rozsądku...
Koniec bajki.
---
Wszelkie podobieństwo do osób rzeczywistych jest przypadkowe.
Ja tylko bajkę piszę :D
Zatem ok. Napiszę bajkę.
Żyło sobie chlopię. Gdzieś na Żabiance a może Przymorzu.
Niezbyt atrakcyjne i słabe. Dobrze się czuło jedynie wśród silniejszych od niego facetów, zatem za nastolatka zostało skinheadem i suchaniński burdl stał się jego drugim domem.
Przy okazji jakiejś zadymy, psiarnia chłopca zawinęła.
Krótka piłka: donosisz albo jesień średniowiecza.
Chłopię na progu studiów.. wyboru nie miało.
Od tamtego momentu stało się niezwykle tolerancyjne dla innych nacji i zwalczające wszelkie przejawy "nietolerancji".
Ilu wcześniejszych kolesiów poszło siedzieć wskutek donosów, to już nieważne. Dla chłopca istotna była jego przyszłość na uczelni.
Nie skalana wyrokiem sądowym.
Lata leciały. Chłopiec skończył studia i zajął się zarabianiem pieniędzy.
Dawne układy w Służbach mu sporo pomogły.
A rządy Rudego były wręcz wymarzone. W pip kontraktów przy okazji Orlików choćby.
No i przyszły czasy chude.
Kolejna kobieta rzuciła. Kolejny pies wolał Panią a nie Pana. Kontrakty się urwały... bo ten cholerny PiS zaczął na łapy patrzeć..
I jeszcze odezwały się miazmaty przeszłości.. pisz. co ci każemy.
Trudno w takiej sytuacji zachować resztki rozsądku...
Koniec bajki.
---
Wszelkie podobieństwo do osób rzeczywistych jest przypadkowe.
Ja tylko bajkę piszę :D

