O tak ,dzień bez pójścia do Biedronki,to dzień stracony.Widziałem dzisiaj w Baninie smutnych mieszkańców dla których dzień bez dyskontu wywołał początki depresji. Ja osobiście pocieszał
em kogo mogłem,poklepywałem po plecach i mówiłem,że jakoś,to będzie i że trzeba żyć dalej.Do przychodni przyjechali psycholodzy i można się zgłaszać,ponoć zamiast tabletek,to zapisują "śmiejżelki ".
P.s Baninianie przetrzymajcie ten kryzys .Głodem nas nie wezmą.
Pozdrawiam pocieszająco dr.psycholog Zdzisek
13
5