Buty dla faceta - mam, widziałem.

Temat dostępny też na forum: Wesele bez ogłoszeń
OK. Po długaśnym łażeniu wracam z efektami i je zaprezentuję.

Cel: lakierki do smokingu.
Cel dodatkowy: Inne buty, niż lakierki, które pasują do spodni czarnych, eleganckich i super-hiper w ogóle.

Więc tak. W Trójmieście wybór jest praktycznie żaden. To znaczy, jak się trafi, to 3 różne typy od 2 poducentów, łącznie 3 modele :(

Poniżej je prezentuję.

Pozdrówka dla facetów, którzy tak jak ja NIENAWIDZĄ przymierzania a nie chcą zepsuć pracy krawca dobraniem czegoś wieśniackiego na nogi!

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Buty dla faceta - mam, widziałem.

nie widać :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Buty dla faceta - mam, widziałem.

We're working on it ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Buty dla faceta - mam, widziałem.

Uwielbiam czytać Tw. okraszone humorem oraz nierzadko ironią posty :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Buty dla faceta - mam, widziałem.

Nie wiem, co jest.

Przez FTPa widzę zawartość mojego katalogu na serwerze interii,
a przez sam adres nie mogę go sobie wyświetlić. I to już godzinę.
Co jest?

M.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Buty dla faceta - mam, widziałem.

Dzięki, Kawa. Dobrze, że Scully Cię pamięta 'od zawsze' na tym forum, bo byłaby z tego letka patologia ;)

Mulder
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Buty dla faceta - mam, widziałem.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Buty dla faceta - mam, widziałem.

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Buty dla faceta - mam, widziałem.

Mulder, ale to powyżej to nie są lakierki... ;)

S.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Buty dla faceta - mam, widziałem.

Come on, Scully! :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Buty dla faceta - mam, widziałem.

OK, dobra - działa, to działa. Do dzieła.
Istnieje firma produkująca niezłe buty, 100 km od Gdańska. Ceny lakierek (których szukałem) kształtują się w okolicach 250 zł, bo jest jakaś przecena; poprzednio były za ok. 350. Inne buty - niezłej jakości, ceny chyba podobne. Duży plus: firma (dział obsługi klienta) cierpliwie słucha o jakie buty chodzi - a potem nawet powie, jaki model i w jakim sklepie patronackim w Trójmieście się go znajdzie!
Jestem pod wrażeniem troski o klienta. No i polskie należy popierać.

OK. Zatem poniżej zaprezentuję 2 modele, które przymierzałem, z 'tej' firmy.

Model "1": wygodne, klasyczne. Warto chyba jednak kupić je z 3 miesiące wcześniej i nauczyć się pokonywać schody i tańczyć z partnerką... czubek ma z 10 cm!

image

image

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Buty dla faceta - mam, widziałem.

Buty nr '2', też ciągle z 'tej' firmy.
krótszy czubek, ale przód jak u motorówki, podniesiony do wysokości górnej powierzchni buta.
BARDZO wygodne, szyte nawet z boku podeszwy do skóry; nie ma szans na pękanie (nie mówiac o partackim odklejaniu się).
Czy ładne? Kwestia indywidualnego gustu.

image

image

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Buty dla faceta - mam, widziałem.

Scully&M napisał(a):

> Buty nr '2', też ciągle z 'tej' firmy.
Sorki, ale ta firma to nie ta sama co buty wyżej. Widziałam, oglądałam i wiem. Również polska, ale z innej części kraju
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Buty dla faceta - mam, widziałem.

Hm. Tu uległem złapaniu. jeżeli się pomyliłem, przepraszam.
Miałem na myśli:

www.nord-shoes.pl
elite@nord-shoes.pl
Sklepy KEA i Mila:
Klif, Orłowo,
Madison, Alfa Gdańsk

... i mam nadzieję, że mi nikt tego nie wytnie...

Mulder.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Buty dla faceta - mam, widziałem.

Buty "idealne'. Wkłada się je i... jakby się je nosiło rok! To znaczy - tak dobrze pasują, są jakby od razu miękko dopasowane i wygodne.

Jest jedno "ale". Te buty są z zagranicznej firmy, powiedzmy 'Jaszczur' i cena ich jest odpowiednia... 800 zł. OK, jak mnie królowa angielska zaprosi na koktail, to się zastanowię. Ale z frustracją odłożyłem na półkę.

image

image

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Buty dla faceta - mam, widziałem.

A teraz - TADAAA! Wow-ee!

Te buty mam. Skoro losy służbowe mnie zawiodły do Warszawy, to obejrzałem sobie buty taneczne. Ich założeniem jest przecież ruch, wygoda i elegancja. I faktycznie, chodzi się w nich doskonale! jest 'ale', jak zwykle. Przypatrzcie się podeszwie. To jest skóra wyprawiona na miękko, jak w mokasynach albo nawet kapciorkach. Wg zapewnień 'asystentki klienta', na parkiecie wytrzymają rok turniejów. Ale przeszedłem się w nich po chodniku oraz po zapiaszczonej dróżce... No, wytrzymają może z 10 godzin takiego traktowania, o ile w ogóle nie spadnie deszcz.

Podsumowując.

Celem ich ma być: kościół, sala balowa i przejście pomiędzy tymi miejscami a taksówkami + ewentualne zdjęcia plenerowe.

Ocena: Wytrzymają tę imprezę jeżeli nie będzie deszczu oraz z 5-10 imprez typu premiera opery Wagnera w Staatsoper w Wiedniu (królowa angielska niech się wypcha tym razem).

Więc... mam i się cieszę.

Najważniejsze wiadomośći:
1. Cena, w zależności od modelu, 350-500 zł.
2. Dopasowanie - idealne na każdą nogę (wybrać model)
3. Za 40 zł można kupić dodatkowe skórki-zelówki i sprytny szewc przedłuża nam żywot butów o kolejną erę.
4. Produkcja: Anglia; import: 'taka jedna' firma z Warszawy.

I najważniejsze: Czerwcowa, dzięki za pomysł!

image

image

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Buty dla faceta - mam, widziałem.

Dodam tylko że jest możliwośc zamówienia bucików na podeszwie zwykłej-twardej, ta taneczna moze i wytrzyma rok turniejów (chociaz tancerze tańczą w jedych butach góra 3 turnieje) ale nie nadaja sie kompletnie na wedrówki pozaparkietowe ;)

Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Buty dla faceta - mam, widziałem.

...z tym że pewnie czeka się ze 2 miesiące albo dłużej......
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Buty dla faceta - mam, widziałem.

Brałem to, co mieli. Nie jestem zniesmaczony, na odwrót - podobało mi się. W końcu, nie zawsze się ma taneczne buty, będąc 'zwykłym' człowiekiem ;)

Zakładam, że tych właśnie kilka imprez to jest realny max, ile będę potrzebował.

A perspektywa wymiany tych podeszw (realna, swoją drogą?) daje mi przyjemne poczucie, że jak będę chciał/potrzebował, to sobie odnowię te buty u kogokolwiek gdziekolwiek (czytaj: zaufanego szewca) za 10-20% kosztu buta.

O ile nie spadnie deszcz :(

M.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0