Re: CHIRURG DZIECIĘCY ! ! !
To się wk... Bylismy umówieni na 19, przyjechaliśmy trochę wcześniej. Po chwili okazało się, że będzie spóźnienie. Potem, że duże. O 19.30 chcielismy jechać do domu, bo dziecko nam wpadało w głupawkę wieczorną, ale recepcja przekonała nas, żeby poczekać do 20, bo dzwonili do dr, a on ma na 20 już być. Zawsze podobno jest spóźnienie (to dlaczego nie mówili przy rejestracji???), więc lepiej poczekać teraz, niz znowu kiedyś tam.
O 20 recepcja zmyła się chyłkiem, przyszła naburmuszona pielęgniarka z opcji "a co ja tutaj mogę" i powiedziała, że lekarz to może będzie o 20.30, bo to ona wczesniej do niego dzwoniła i tę godzinę podał, nie 20, jak ściemniał recepcjonista.
Gdybyśmy sami nie łazili do recepcji, to nawet nikt by się nie pofatygował z informacją. Pewnie byśmy zdziwieni wyszli z ostatnią sprzątaczką. Medicover my ass.
Żenada.
0
0