Re: Co sadzcie o MARIETTCI??
we wrzesniu robilam pierwszy obchod salonow w Gdyni. Pomimo, ze slub dopiero w czerwcu 2005, to panie wszedzie traktowaly mnie normalnie, uprzejmie, wychodzac z podobnego zalozenia jka ja, ze szukam fasonu, ktory bedzie mi odpowiadal. Niestety panie w Mariettcie jak dowiedziay sie, ze slub mam prawie za rok od razu stwierdzily, ze to w takim razie nie ma sensu, zebym juz teraz przymierzala sukienki, bo i tak zmieni sie kolekcja. I usilnie odradzaly mi przymiarki, no ew. jak bardzo hcce to moge sobie obejrzec suknie na wieszakach (!). Uparlam ise i nie dalam sie tak latwo wyprosic, dla wlasnej satysfakcji przymierzylam kilka modeli, ale salon skreslilam z mojej listy.
0
0