Co z tą Polską.

Co z tą Polską. Kraj obłudy i układów. Jeżeli nie jesteś złodziejem to spitalaj na zachód.
Bo wykończą ciebie układy jeżeli jak cielak nie dasz się kopac dla zasady.
Jeżeli podniesiesz głowę to cię otrujemy.

Polska jest krajem, który z komuny w 90 roku przeszedł do demokracji. Ludzie jednak pozostali ci sami. Wychowani na kradzieżach i układach. Kto nie posmaruje ten nie pojedzie. Nadal nic się nie zmieniło. W Polsce rządzi pieniądz. Biznes jest powiązany ściśle z państwem. Fortuny powstają na państwowych zleceniach. Dotacje powiązane są ze sponsoringiem. Firmy pieniądze dostają od miasta a w zamian sponsorują imprezy miejskie i partie. Zamknięty krąg. Policja, prokuratura, sądy i mafia przenikają się nawzajem. Liczą się pieniądze i układ. Nie dojdziesz swoich praw w sądzie od biznesu powiązanego z państwem. Ludzie zależni od biznesu i dotacji zaszczują każdego. Policja i urzędnicy wspólnie z przestępcami zastraszają, szantażują i niszczą uczciwych ludzi. Czas na zmiany. W Polsce można zarabiac więcej. Można również kontrolowac umowy i pracę na czarno ale nikomu z rządzących to nie jest na ręke. Bogatsi wyborcy to bardziej świadomi, wyedukowani i walczący o swoje prawa ludzie, którzy mają czas dla rodziny i finanse na dochodzenie swoich praw. Czy człowiek na kuroniówce jest w stanie życ i szukac wydajnie pracy zgodnie ze swoimi kompetencjami. Czy zasiłki są w stanie coś poprawic w życiu ludzi, którzy z nich korzystają. Z emerytury nie da się wyżyc. Dodatek rodzinny nie będzie zachęcał do powiększania rodziny. Nie wydolna policja, prokuratura i sądy a może skorumpowana to codziennośc. Mops w Polsce to parodia urzędu, który nie może pomóc a jedynie przy układach może zaszkodzic. Razem z ZUS i NFZ to maszynka do wyprowadzania pieniędzy. Pomówienia i korupcja to chleb codzienny. Kto przejmie wpływy, kto wyprowadzi pieniądze, kolesie i układy.
-W Polsce można wprowadzic 500 złotych na każde dziecko.
-Można dac większe zasiłki.
-Można podwyższyc pensje.
-Można respektowac prawo i walczyc z korupcją.
-Można ogarnąc finanse ZUS i NFZ.
-Można opanowac handel dziecmi.
-Można zapanowac nad przestępstwami branży budowlanej.
-Można opanowac korupcję w policji, prokuraturze, sądach, urzędach i instytucjach państwowych.
-Można walczyc z przestępcami.
Ale nikomu to nie jest na rękę. Nikt nie będzie sobie niszczył układów. Złodzieje są wszędzie. Kradzieże są czymś naturalnym. W kradzieżach biorą udział instytucje państwowe.
Obecnie 500 złotych na każde dziecko to normalnośc, która może spowodowac rozwój polski i wzrost narodzin.
Najniższa pensja 2500 netto to podstawa do życia również zwiększająca konsumpcję, rozwój obywateli, świadomośc polityczną i społeczną.
Musimy miec świadomośc, że dotacje które obecne rozwijają Polskę niedługo się skończą. Do tego czasu powinniśmy chociaż w pewnej części równac do świata zachodniego. Kwoty o których piszę nie zrównają naszego życia z Europą ale pozwolą ludziom funkcjonowac a nie wegetowac w obozach pracy.
Jest rozwój internetowy. Pracownik w dniu podjęcia pracy powinien byc zgłoszony. I można to kontrolowac.
Niech państwo nie kontroluje wydatków 500 złotych na dziecko ponieważ ta kwota jest na nie wydawana przez każdego. Nie twórzmy kosztownej machiny kontroli czegoś co tworzy normalnośc. Będzie więcej pieniędzy na dzieci.
Czym w obecnych warunkach zajmuje się MOPS? Na pewno nie pomocą. To struktura która pochłania pieniądze i nikomu nie niesie pomocy. Ponieważ dla ludzi nie ma pieniędzy. A często jest wykorzystywana do handlu dziecmi.
Urzędy pracy w których nie ma pracy. Kuroniówki które nie pozwalają szukac pracy. Ludzie nawet nie dostają kuroniówek. Tą machinę należy reformowac. A najlepiej poprawic jej działanie. Obecnie to rodzinne układy.
Chcemy społeczeństwa rodzinnego, świadomego i rozwijającego się. Dlatego przestańmy udawac politykę pro rodzinną, pro społeczną tylko zacznijmy ją tworzyc.
Manifestacja w obronie praw dziecka, praw obywatelskich i praw człowieka już w marcu w Gdyni i w Gdańsku. Przeciwko korupcji i przestępczym działaniom firm budowlanych.

Mirosław Dunst
Walczmy o Polskę i o nasze dzieci
Nie dajmy się wykończyc przestępczym układom.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3

Re: Co z tą Polską.

-W Polsce można wprowadzic 500 złotych na każde dziecko.
-Można dac większe zasiłki.
-Można podwyższyc pensje.

nie... te 3 punkty sobie przeczą...
500zł na dziecko bierze się z podatków
większe zasiłki to kasa z podatków
podatki natomiast biorą się z wypłat

nie można jednocześnie obniżyć podatków żeby zwiększyć wypłaty
oraz jednocześnie
podwyższyć podatków żeby zwiększyć socjal

---

"Obecnie 500 złotych na każde dziecko to normalnośc, która może spowodowac rozwój polski i wzrost narodzin."
na 100% wzrosną narodziny w patologii...
na którą będą się składały produktywni ludzie

w normalnych rodzinach liczba narodzin nie wzrośnie - bo stać ich już teraz na 2-3 dzieci
ALE
normalne rodziny RÓWNIEŻ będą pobierały 500zł

nie widzisz tu problemu?

skąd weźmiesz na to pieniądze?

---

"Najniższa pensja 2500 netto to podstawa do życia również zwiększająca konsumpcję"
wiesz jaka będzie pierwsza rzecz, jaką zrobi właściciel piekarni, jak zamiast 1300-2000 netto zmusisz go do płacenia 2500 wszystkiim pracownikom?
jeśli nie wiesz, to nie zabieraj proszę głosu w takich dyskusjach...
jeśli wiesz, to powinieneś również wiedzieć, że Twój pomysł jest idiotyczny... bo cena chleba wzrośnie o taki sam % jak podniesiesz pensje min ;)

podniesienie pensji w najróżniejszych dziedzinach to EFEKT!
efekt rozwoju gospodarczego i większego bogactwa i dobrobytu ludzi
NIGDY odwrotnie...
nie wątpie, że chcesz dobrze i masz dobre intencje, ale nie tędy droga...

zrozum facet, ze sztuczne podniesienie pensji tylko wszystkim zaszkodzi ;)
w Szwecji nie ma pensji minimalnej... bo nie musi być ;) bo szwecja jest bogata... (BYŁA bogata - patrz moja sygnatura)
należy zadać sobie pytanie: dlaczego szwecja jest bogata?
odpowiedź dla niektórych osób jest zbyt ciężka do zrozumienia bo nie ogarniają, że procesy zachodzące w państwie to efekty długoletnich założeń...
to nie tak, że 60 lat w szwecji wprowadzili socjalizm, i odtąd są bogaci
NIE
oni BYLI bogaci...
bogacili się od roku 1806, przez 150 lat panował kapitalizm, 150 lat czystego kapitalizmu, wolnego rynku, i praktycznie zerowych podatków sprawiły, że Szwedzi stali się bogatym narodem
potem przyszli jacyś idioci, i wprowadzili wysokie podatki zeby oferować wysoki socjal
ale wówczas NIE BYŁ potrzebny, bo każdy sobie radził...
po 60 latach szwecja umiera (patrz sygnatura)
po 60 latach socjalizmu w szwecji norwegia zamyka granice przed spitalającymi szwedami ;) norwegia łamie konwencje genewskie, bo boją się napływu szwedów uciekających z własnego kraju...

poczytaj...

to są efekty zmian, które socjaliści próbują wprowadzać również w PL
500zł na dziecko etc etc..
niech podniosą jeszcze bardziej pensje minimalne i podatki :)
niech wprowadzą próg podatkowy 20-35-75% jak ktoś zarabia > 80k/rok ;))
niech zabiorą 75% wypłaty komuś, kto zarabia 6000
na pewno gdy komuś zostanie 2500 z 6000 które zarabia
NA PEWNO ludzie przestaną emigrować ;)))))))
z całą również pewnością zaczną masowo wracać do polski ahahaha

dopieprzyć 75% podatku i dawać leserom w postaci 500zł czy innych zasiłków...
pensja minimalna 2500 - wtedy ci, co zupełnie nic nie umieją też wyjadą - ale na zmywak :D

---

ja się w pełni z Tobą zgadzam, że żeby (obecnie) godnie żyć, 2500-4000 netto/mc to racjonalna granica... (mi np. nie wystarczy poniżej 4k z racji kredytów)

ale zrozum gościu, że NIE MOŻNA za pomocą magicznej różdżki pstryknąć palcami, i zapewnić ludziom 2.5k bo to nic nie da... efekt będzie odwrotny

bogate społeczeństwo to efekt ciężkiej pracy, lat pracy...
można polepszyć dobrobyt ludzi wyłącznie obniżając podatki
wtedy każdy kowalski zdecyduje, na co najbardziej przyda mu się kasa która zostanie mu w kieszeni!

tak zrobili w szwecji 210 lat temu
DLATEGO Szwecja BYŁA bogata
tak zrobili w stanach w XVIII wieku
tak zrobili w chinach 35 lat temu
tak robią w estonii obecnie
na filipinach...
i paru innych miejscach o których pewnie nawet nie wiem!!!
za każdym razem jak ktoś mówi że te 6-7 przykładów to za mało, w minutę znajduje kolejne!
kolejne przykłady państw które w bardzo szybkim tempie się rozwijają...

polska stoi w miejscu.
od 30 lat polska stoi w miejscu
NIC się nie zmieniło...
w sklepach są towary - bo idioci przestali drukować pieniądze
poza tym NIC się nie zmieniło... NIC
są nowe technologie - z zachodu
nowe samochody - z zachodu
nowe pociągi - z zachodu ;)

proszę sobie porównać koszyk ;D
ile można było kupić dóbr w roku 1992-3-4-5
a ile można kupić dziś, za średnią krajową :}

ludzie za widły byście dawno wzieli, gdybyście sprawdzali takie rzeczy....

---

"Musimy miec świadomośc, że dotacje które obecne rozwijają Polskę niedługo się skończą. "

1. JUŻ się skończyły...
2. poza tym, to nigdy nie były żadne dotacje...
3. cały czas wpłacaliśmy podatki do UE
4. już wpłacamy więcej niż dostajemy...
5. "sfinansowane ze środków UE" nie znaczy 'ze środków UE' tylko Z TWOICH PODATKÓW

---

"Czym w obecnych warunkach zajmuje się MOPS?"
"Urzędy pracy w których nie ma pracy"
pracy jest pełno na kazdym kroku
chętnych do pracy nie ma... po co, skoro mops (wiem z pierwszej ręki) wypłaca ludziom kase na życie... ludziom którzy lecą w kule albo dorabiają gdzieś na boku ;] którzy mają 3-4 mieszkania zapisane 'na mamę' które wynajmują, a sami mieszkają w klitce i ściemnieją że mają 0 dochodów :D
i wcale się nie dziwie, niedlugo (jeśli nie wyjade) sam bede tak robił, żeby odzyskać MOJĄ forse ZMARNOWANĄ przez rząd w ZUS i NFZ, na które NIGDY nie wyraziłem zgody żeby się dopłacać...

---

manifestacje nie są dobrym sposobem na osiągnięcie czegokolwiek...
chyba, że weźmiecie widły, pochodnie, i tęgie dębowe pały...

problemem nie są układy, układziki, oszustwa, korupcja ani kradzieże...
to wszystko jest EFEKTEM systemu w jakim żyjemy i tego, na co ten system pozwala ;)

problemem jest system...
demokracja...
a więc socjalizm

bo ludzie tacy jak ja czy Ty nie powinni mieć prawa głosu...

różnica między nami jest w świadomości...
ja jestem świadomy tego, że nie powinienem wybierać władz - Ty nie

i póki taka będzie mentalność (Twoja) większości polaków - zawsze będzie tak jak teraz...
wyjścia są dwa:
albo w parlamencie będzie 2/3 ludzi, którzy zrzekną się władzy, i ustalą nowe zasady
albo rewolucja

ludzie piszą, że 'jak demokracja jest zła to wymyśl coś lepszego'

wymyśliłem mając 17 lat, i wciąż to podtrzymuje...

rządzili nami elektrycy, rolnicy, mechanicy i INNE patafiany nie mające pojęcia o ekonomii ani gospodarce, analityce ani podatkach...

NIC się nie zmieniło...

kiedyś rządziły rolasy
teraz natomiast rządzą ludzie po studiach - co z tego?!
byle idiota może mieć dziś studia!!!!

propozycja moja systemu lepszego od demokracji jest następująca:
doktorzy (nie medycyny, i nie po uczelni krzak) i wyżej powinni wybierać grono profesorów nauk ścisłych związanych z ekonomią (dożywotnio) którzy będą decydować o wysokości podatków, gospodarce, przetargach i wszystkim innym
powinno być tych ludzi maksymalnie 25 - po co więcej? oni się ze sobą zgodzą, nie jak to BYDŁO z wiejskiej

prezydent natomiast powinien być osobą wyłącznie reprezentującą kraj na arenie międzynarodowej - nieważne kto to będzie, ma dobrze wyglądać, znać kilka języków, być gentlemanem - nie jakimś wieśniakiem jak komor czy wałęsacz
i JEDYNYM jego zadaniem ma być przekazywanie werdyktów jakie wygłosi wyżej wybrana izba naukowców

co to jest za bzdura, że prezydent może zablokować ustawę ;D
zastanówcie się... JEDEN człowiek (elektryk, komorowski albo np. Kwachu) blokuje decyzje rządu - toż to kpina :D wypowiedzcie to zdanie na głos... polecam... śmiech to zdrowie

dalej...
zaraz jakiś idiota wyskoczy, że trzeba "czynnika emocjonalno-uczuciowego" żeby dobrze rządzić...
no tak, bo każdy profesor ekonomii to socjopata i psychol nie nadający się do życia wśród innych ludzi - puknij się w cymbał :D

--

"Można ogarnąc finanse ZUS i NFZ."
rozpisywałem się o tym kilka razy...
wyżej zasugerowany rząd dojdzie do podobnych wniosków co ja (bo to nie moje wnioski, ja się z nimi zgadzam) więc nie ma sensu rozpisywać się ponownie...

--

na koniec
Panie Mirku
proszę sobie policzyć
ILE więcej pieniędzy by Panu zostawało

gdyby (na początek) zlikwidować podatek dochodowy (19-34%)

niezależnie od niechęci do mojej skromnej osoby
proszę zmarnować 15 minut swojego cennego czasu
i proszę to sobie na spokojnie policzyć :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Co z tą Polską.

@ Aradash

"zaraz jakiś idiota wyskoczy, że trzeba "czynnika emocjonalno-uczuciowego" żeby dobrze rządzić..."

Dziękuję za komplement.

Nic ci nie pomoże, żadne zmniejszanie ani powyższanie podatków, jeśli system spoleczny, spoleczny mówię, żeby dotarło do ciebie, a nie podsystem gospodarczy, nie będzie miał bazy w postaci kapitału spolecznego, który trzeba wytwarzać przez dziesiątki a nawet setki lat.
W związku z wyczerpywaniem się kapitału spolecznego Ameryka, jak widać, schodzi na psy, klasa średnia upada, a Chinom kończą się korzyści z zacofania w postaci taniej siły roboczej i chęci wzbogacenia i też stoją przed kryzysem.

Godpodarka jest środkiem nie celem. Celem jest przetrwanie systemu i stworzenie sobie przez system sprzyjającego środowiska, a ludzkie środowisko to środowisko kulturowe i to kultura wytwarza kapitał społeczny, a gospodarka jest tylko jednym z kilku podsystemów dostarczających środki do realizacji celów i tylko kapitał spoleczny wykorzystuje i może zrujnować, co właśnie się dzieje.

Popatrz na historię systemu z lotu ptaka, lepiej widać.

A system zarządza jednostkami, które w skali mikro bazują na doświadczeniach emocjonalno-uczuciowych i jeżeli w skali makro te doświdczenia emouczuciowe nie przełożą się na kapitał społeczny, to system kaput.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co z tą Polską.

to ciekawe, ze ludzie emigrują z polski do stanów, a nie odwrotnie

to ciekawe, ze warszawa wygląda tak jak 30 lat temu

a hong kong z wygladu warszawy sprzed 30 lat dzis wygląda tak:
image

niskie podatki
=
wiecej kasy w twojej kieszeni
=
wiecej kupisz
=
albo wiecej zainwestujesz
=
a jak wiecej kupisz to ktos inny wiecej zainwestuje :)

stąd się bierze dobrobyt i twoj 'kapitał społeczny' ;)

cokolwiek powiesz lub napiszesz - faktów nie zmienisz
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Co z tą Polską.

cytując klasyka (dla mnie to klasyk, zabawa przednia, znam na wyrywki ;) )

"To, co dla ciebie jest sufitem, dla mnie jest podłogą."

prawda jest taka, że każdy (większość) z nas zna się DOBRZE na JEDNEJ rzeczy

powiedzmy:
biologii, chemii, fizyce, matematyce, pisaniu wierszy, opowiadań, efektywnym sprzedawaniu czegokolwiek (im większe śmieci tym lepszy sprzedawca) etc etc...

natomiast ŻADEN z tych ludzi - i tysiąca innych - nie ma pojęcia o gospodarce, podatkach, ekonomi i pochodnych

ale WSZYSTKIM się wydaje, że mają...

niektórym wydaje się bardziej, innym mniej

proste pytanie:
ile książek dot zarządzania majątkiem, teorii gier, ekonomii, gospodarki, historii gospodarek innych państw i pochodnych przeczytaliście?

ile? szczerze odpowiedzcie sobie na pytanie: ile?

drugie pytanie:
ile z tych przeczytanych książek zrozumieliście?
bo zakładam, że ktoś zabierający głos przeczytał chociaż jedną (zakładam, chociaż szczerze w to wątpię...po przeczytaniu niektórych wypowiedzi wnoszę, że 95% ludzi to jakieś randomy ze wsi zabitej dechami)
żeby nie było: łowca absurdów coś tam wie... są różne rozwiązania lepsze/gorsze proste/trudniejsze...
można na ten temat dyskutować
ale nie z argumentami: "dawać 500zł podwyższyć pensje i obniżyć podatki"- AHAHHAHHAHAHAHAHHAHAHAHA padaka...

trzecie pytanie:
ile (dobrze prosperujących) przykładów ze świata potraficie podać, przykładów które stosują się do zasad przedstawionych w czytanych przez Was książkach?

czwarte pytanie (ale to już takie... na siłę...)
ile takich książek napisaliście, książek które są promowane przez jakieś wybitne autorytety?

sugerował bym nie zabierać więcej głosu w temacie polityki, jeśli na pierwsze trzy pytania odpowiedź brzmi 4-5 albo mniej...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

Re: Co z tą Polską.

Heja Bąku Aradash...
Cytując klasyka "kto nie czyta, nie błądzi"
Jestem Kobietą ale zapytam po męsku... Z kim przychodzisz (???), Ilu was jest (???)...
Zejdź na ziemię, sztachnij się nawozem, może jeszcze zdobędziesz najwyższy poziom wtajemniczenia ble he he
Ps

" to mówiłem ja, random z zabitej dechami wiochy"
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3

Re: Co z tą Polską.

,,,, dzielnicy Sham Shui Po dały nam zupełnie inny obraz miasta niż ten rzeczywisty. Stare budownictwo, wysokie, nawet dziesięciopiętrowe budynki bez wind, dachy zajęte przez ogródki, składziki, a czasami nawet salony. Do tego szarość ulic rozpraszona wszechobecnymi straganami, na których można kupić wszystko od ubrań, przez elektronikę i oślepiające kolorowe żarówki, aż po starocie. Ilość ludzi na ulicach to istna masakra. Hong Kong jest w czołówce najgęściej zaludnionych miejsc na Ziemi, tak też w godzinach popołudniowych idąc ulicą trzeba się dosłownie przeciskać. Biorąc pod uwagę ogólny obraz tego, co tu widzimy stwierdzam: HK to taki bardziej Bangkok niż Kuala Lumpur i chcę jak najszybciej cofnąć te słowa zaraz po tym, jak wybieramy się wraz z naszym hostem Leo i jego znajomymi na wieczorny trekking.
fragm z rózne oblicza hong-kongu{podróznieci)

jest nie tylko bogaty--ale i drogi!
to dzungla w dzungli

zapomnaiłes Aradash powiedziec

na pewno ma swój niepowtarzalny urok
pojechac tam,nawet co jakis czas-owszem
ale mieszkac tam-- -za zadne skarby!

porównujesZ stolice
a Trójmiasto?
powiem ci z,e wielu turystom podoba sie u nas
romawiałam i wielu młodych chce ytu przyjezdzac,nie tylko na swój urok czterech ze soab połaczopnych ,o innym uroku i klimacie miaste i miejscowosci---SopotuOliwy,Gdyni i Gdanska
ale tez i na wiele miejsc ,gdzie mozna sie pobawic,jest sporo imprez
jest luz!--to sa ich słowa

wg mnie mamy mnostwo pieknych miejsc w kraju
tylko do dopracowania

przepych nowoczesnosci nie kazdemu odpowiada
wielu z nas bardziej od lasu wiezowców odpowiada taki klimat
z Kaszub
Mazur..Bieszczad
mamy nie mniej urodziwe pejzaze od Holandii,słynacej z tego,a nawet powiedziałąbym ,ze momentami bardziej bujne i dzikie ,przez to jeszcze pieknijesze
mamy inne wiatraki i niestety mało ,bo zniszczone ,upadajace,ale wcale nie goprsze bo zw róznej tonacji z młynami
niejednolite jak w H.
mam\y mnostwo cudownych jezior i góry i nadal piekne lasy
tylko to chronic i nie pozwolic wyciac,czy sprzedac

http://warszawa.naszemiasto.pl/artykul/zdjecia/pokaz-swoje-zdjecia-gdanska-oliwy,3169257,artgal,13798596,t,id,tm,zid.html

http://www.pieknekaszuby.pl/Stolica_Kaszub.html
https://www.youtube.com/watch?v=2yHr-yRzZSU
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Co z tą Polską.

jesli ktos jeszcze tego nie zrobił
to obejrzyjcie sobie --szlakiem orlich gniazd,szlakiem mazurskich jezior,
lotem ptaka nad tyatrami
najpiekniejsze polskie zamki
wiatrtaki i młyny ..
wieze cisnien,,,,,,
na yt
i sami powiedzcie czy my nie mamy czego pokazac?

lepiej wyruszyc w podróz w maju a skonczyc w pazdzierniku!
(marzenie:()
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co z tą Polską.

@randall
merytorycznie
napisz w ktorym miejscu sie nie zgadzasz, i dlaczego
albo przedstaw lepsze rozwiazanie
a jak nie, to do widzenia

@isztar
przepraszam, o czym Ty mówisz?!

wiem, że do gdańska chcą przyjeżdżać TURYŚCI!
nie mówimy o turystach

ja pisałem o rozwoju, nie o rekreacji - to chyba oczywiste

porównując naszą gdańską starówkę do chin i tak wypadamy słabo...
image

ale nie o tym miało być!
nie o tym rozmawiamy!

rozmawiamy o ROZ-WO-JU

chiny się rozwijają - polska nie

do gdańska nie lgną ludzie z innych krajów żeby tu osiąść i pracować
nawet z krajów 3 świata (za taki uważam syrię) nie chcą tu przyjeżdzać!
ale nie tylko z syrii...
nie chcą przyjeżdżać również z afryki ani żadnych innych biednych państw :)
w UK i francji pełno jest murzynów - u nas praktycznie 0 - dlaczego, skoro podróż kosztuje ~tyle samo?
przyjeżdżają natomiast często skandynawowie, i niemcy... na piwo do knajpy albo zwiedzać
spotkałem dziesiątki ludzi w pubach najczęściej ze skandynawii - NIGDY zaden nie powiedzial, ze przyjechal do nas mieszkac ;)

takze powtorze pytanie:
o czym Ty rozmawiasz do mnie?
moze przeczytaj jeszcze raz co pisalem wyzej...

nie rozmawiamy tez o tym, czy polska jest piękna wizualnie czy nie - to kwestia subiektywna

rozmawiamy o gospodarce i jakosci życia :)te rzeczy u nas kuleją na obie nogi...

to miło z Twojej strony, że żeby się odnieść przeczytałaś JEDEN artykuł i przytoczyłaś jego fragment...

PRZED fragmentem który wkleiłaś ZAPOMNIAŁAŚ :) dodać to:
"Nie jest więc niczym nowym to, że i przed przyjazdem do Hong Kongu nie mieliśmy pojęcia jak wygląda to miasto, a tym bardziej życie tutaj, a komiczność sytuacji jeszcze bardziej potęguje fakt, że dwa pierwsze dni spędzone w dzielnicy Sham Shui Po dały nam zupełnie inny obraz miasta niż ten rzeczywisty."
potem jest opis wklejony przez Ciebie (tego błędnego obrazu)
ana końcu, że gościu chce cofnąć słowa 'ze jest kijowo'

z tego samego artykułu cztytamy:
"W ten oto sposób w krótkim czasie poznajemy trzy absolutnie odmienne oblicza miasta"

"Hong Kong jest miejscem, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie amatorzy wielkomiejskiego klimatu mają tu nieograniczone możliwości spędzania czasu wolnego, a i zwolennicy natury nie muszą daleko szukać miejsca dla siebie, bowiem ok. 80% powierzchni HK to parki narodowe i tereny naturalne, przez które prowadzi masa ścieżek i szlaków. Niskobudżetowi podróżnicy mają nieco gorzej, gdyż ceny żywności są absurdalnie wysokie, mimo wszystko da się jednak znaleźć sklepy, gdzie znajdziemy puszki w miarę przystępnych cenach."

tak więc... artykuł który cytowałaś potwierdza bardziej moje słowa...
chociaż NIE MA większego ZWIĄZKU z tym o czym pisałem wyżej...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Re: Co z tą Polską.

@ Aradash

Konkurencję Isztar robisz ?

Ja o kocie, ty o płocie. Można i tak.

Tak jak w świecie fizyki jest świat o wymiarach makro, micro, nano i atomo, tak i w świecie spolecznym są różne wymiary - jednostkowy, mikro i makro i trzeba uważać, żeby nie zrobić z tego misz-maszu.

Nie da się śwuiata opisać przy pomocy biologii tylko.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co z tą Polską.

Aradash a dzieki czemu Chiny tak sie rozwijaja
w duzej mierze
dzieki reżimowi i nieowlniczej pracy
jak tu:

https://www.youtube.com/watch?v=NaW9MW2Akt8

poklikaj sobie --"ludobostwo w Chinach""polityka jednego dziecka " "ofiary reżimu w Chinach"
"obozy pracy w Chinach","ofiary przesladowan w Chinach" itd

raportów o tym ,co tam sie dzieje od lat nie da sie w całosci czytac ani ogladac
bo sa to tez zbrodnie na dzieciach
TAKIE PANSTWO ZACHWALASZ

http://faluninfo.pl/wp-content/uploads/2014/07/report.pdf

https://www.youtube.com/watch?v=PvRYd5E4p60

Chiny to potega łamania prawa człowieka to potega traktowania rodaków jak niewolników

https://www.youtube.com/watch?v=AUKd2yffaVY
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co z tą Polską.

a jesli idzie o rozwój ---to niektóre kraje głównie na turystyce zarabiaja
to nie jest wkłąd w rozwój
pod turystyke i rekreacje trzeba sie przygotowac i cały czas udoskonalac
to nie rozwój?

kazdy kraj ma inny potencjał
madrze rzadzony nie wytrzebi i zasmieci swoich terenów
co własnie czynia te twoje przykłądy!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co z tą Polską.

"co własnie czynia te twoje przykłądy!"

moje przykłady?

Szwecja też jest moim przykładem
byłaś kiedyś w Szwecji? ja byłem...

"madrze rzadzony nie wytrzebi i zasmieci swoich terenów"
tak, tu się zgodzę...
ale to nie ma ŻADNEGO związku ze zmianami które proponuje...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: Co z tą Polską.

skoro nie czytasz do końca to sie nie wypowiadaj...

jakiej niewolniczej pracy?!

z choinki się urwałaś?
a w polsce na magazynie albo na kasie to jaka jest praca?!

zresztą nieważne :)

wyjątkowo odpowiem na takim poziomie jak Ty, może da Ci to do myślenia:

biorąc pod uwagę zakres lat jaki obejmują Twoje 'refleksje' na temat chin
wygooglaj sobie:
"gangi żebraków", "obozy koncentracyjne", "puste sklepy", "skrajne ubóstwo", "afera łowców skór", "PRL"

TAKIE PANSTWO ZACHWALASZ!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Co z tą Polską.

nie rozumiesz, że ZAWSZE się znajdzie ktoś łamiący zasady, i wykorzystujący ludzi...

co w ogóle wspólnego mają Twoje przykłady z polityką finansową państwa?!

łączysz rzeczy które zupełnie są ze sobą nie związane...
może jeszcze oczekujesz, że po tym będę dalej prowadził merytoryczną dyskusję? :D

--

zarabianie na turystyce?
tak... to ma sens...

tylko, że to to NIE PAŃSTWA zarabiają na turystyce, tylko LUDZIE...
to ludzie mają sklepy, sklepy z pamiątkami, pensjonaty, pokoje, hotele, restauracje, knajpy, bary i inne...

zarabianie na turystyce jak najbardziej...
tj. na USŁUGACH...

problemem jest 19-34% podatku dochodowego ;)))))))))))))))))))))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Co z tą Polską.

no własnie ludzie maja --dlatego pisze ,ze tak jak u Orbana
jedna z najw,rzeczy jest wspieranie i to na maksa drobnej sredniej przedsiebiorczosci

moze powolutku to nastapi
jesli tylko damy rzadowi troche czasu a bedziemy d...sobie zawracac przeciwko
konkretnym niepodobajacym sie dzialaniom
nie zas
kierowani manipulatorami
i z powodu niecheci,moze nawet nienawisci do Kaczorka
zajmujac sie bzdurnymi pikietami
nie wiadomo o co
-------------------
tak samo o biedzie w tamtym rejonie wiem---dwa oblicza Chin
tak samo o przesladowaniach
i ze na Chiny same Stany nie rusza..bo sa za "małe"
-----------------------

to.ze wsrod ludzi jest pełno egoistów a nawet bestii-wiem

dlatego potrzebny jest taki sysytem-----mozesz go nazwac nawet ustrojem.który pod soba bedzie miał tak madrze skonstruowane prawa,zeby takim jednostkom uniemozliwic działanie

mało tego w rzadzie beda LUDZIE PRAWI ale nie beda to ludzie pozbawieni empatii
bo po to by byc dobrym prawnikiem trzeba byc pewnym kogo ukarac a kogo ochronic
a nie działac w interesie jakiejs grupy,pieniadza,układów,patrzec na interes swój czy palestry..znajomków
a tak własnie jest..jeszcze

wierze iz powoli zacznie sie to zmieniac

duzo jest do zrobienia wiec trzeba czasu i cierpliowsci

sadzisz ,ze rozwój moze tylko nastapic w natychmiastowy sposób,ze musi za soba pociagac ofiary?
nie musi
wojna ,anarchia moze pociagac ofiary
rozwój z samej nazwy nie powinien

Szwecja-nie byłam ale słyszałam ,rodzina i maz byli
wszyscy zachwyceni przyroda i tym,ze tak spokojnie mozna tam zyc
pojechac na pare miesiecy?
zyc? nie wiem

http://wpolityce.pl/swiat/274454-wazne-szwecji-jaka-znali-polacy-juz-nie-bedzie-rozmowa-z-joanna-teglund-polka-od-1981-mieszkajaca-w-szwecji

Polska jest wpsaniałym miejscem i ma potencjał
tylko zrobic tu porzadek ze wszystkim!

z naszym zachowaniem i podejciem do siebie nawzajem tez
chamstwem i gwałtem nie da sie

i tu od siebie tez zaczac trzeba
nie tylko zadac od rzadu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co z tą Polską.

imperium finansowe--giełdowe ,napackane wiezowcami-biurowcami
a w szparach utkany w stragany i slumsy--pitolnik dzungli cywilizacyjnej
z wszelkiej masci kombinatorami,przekretami,prostytucja,łamaniem praw i
nieszczeniem przyrody,przeludnienie i smog wszelkiego rodzaju

czy pozor krainy mlekiem i miodem płynacej,dla której musiałbycs zmniejszyc populacje ludzi a zwiekszyc ..np zubrów..sarenek
to bys ie dało
pp
to jaka ty masz w koncu wizje Polski--bo to dwie zupełnie odmienne krainy

wiesz,co mi niedawno młody Szwed powiedział--zaczepil mnie z ranca,przed praca,bo szkał ,gdzie by tu jeszcze sie pobawic nad mozrzem
ze on chciałby tu mieszkac
tu jest taka otwartosc cos ie dzieje!

u niego jest zamkniecie sie w swoich skorupach,,sa pieniadze ale nie umieja z nich korzystac
to sa jego słowa--nudno i za mało czegos ...

i na koniec pozegnał sie obejmujac mnie
kumasz--czego im brakuje?
a co w głupiej Polance jest?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co z tą Polską.

skończylem czytać po:
"jesli tylko damy rzadowi troche czasu"

;)

stosujesz isztar jakieś dziwne figury lingwistyczne z kosmosu

nie znam takich

nie umiem tego czytać

jak zwykle: nijak się to odnosi do tego co pisałem...

ja nic nie żądam od rządu...
ja tylko chce, żeby rząd nic nie żądał odemnie i się odemnie odp......

---
"ze on chciałby tu mieszkac"

MIESZKAĆ

NIE PRACOWAĆ

MIESZKAĆ!

ta rozmowa jest jak walka z wiatrakami...

"to jaka ty masz w koncu wizje Polski"
jasno się określiłem jaką...

"bo to dwie zupełnie odmienne krainy"
nie, to Ty je rozdzielasz, i nie wiem po co wspominasz o drugiej przy okazji pierwszej....

---

dlatego właśnie kobiety zarabiają mniej forsy...
dlatego właśnie kobiety rzadziej zajmują kierownicze stanowiska...

przecież jeśli w ten sposób byśmy rozmawiali o interesach to dawno bym spasował i poszedł gdzie indziej............. tak się nie da....

ja pass...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Co z tą Polską.

>"to jaka ty masz w koncu wizje Polski"
jasno się określiłem jaką...

Zakładasz w swojej wizji, że wszyscy się bez problemu załapią na pociąg zwany gospodarką, czy też widzisz potrzebę działań w tym zakresie? Chodzi mi głównie o system edukacji dostosowany do potrzeb rynku pracy i działanie instytucji rynku pracy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co z tą Polską.

> system edukacji dostosowany do potrzeb rynku pracy

Czyli biurwy mają za wróżki robić, aby dostosowywać system edukacyjny do potrzeb "rynku pracy" za ileś tam lat?
System edukacji centralnie planowanej? Tyle i tyle inżynierów, tyle i tyle lekarzy itd...? To już było i nie wyszło ;)

Wg mnie, każdy młody człowiek (a jak bardzo młody, to jego rodzice) jest odpowiedzialny za siebie i swoją przyszłość. Wybierze sobie taki tok edukacji, jaki mu odpowiada i z jakim wiąże swoją przyszłość. Czy dokona dobrego wyboru? Tego nie wiemy.
Jeśli dokona złego, konsekwencje będzie ponosił sam za siebie.
Lepsze to, niż gdyby złego wyboru dokonał za niego urzędnik.

BTW: @Chmurka: co Ty o tej porze w domu robisz? ;>
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Co z tą Polską.

@Chmurka
"Zakładasz w swojej wizji, że wszyscy się bez problemu załapią na pociąg zwany gospodarką"

nic nie zakładam...

ja to WIEM

jak obniżysz VAT do 5% a PIT/CIT to zera, to tak, tak się składa, że załapią się WSZYSCY

"system edukacji dostosowany do potrzeb rynku pracy"
rynek pracy jest tu - dziś - teraz
edukacja natomiast - to proces trwający 20 lat
powodzenia z Twoim pomysłem... przyda się miotła, kryształowa kula, i czarny kot
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Co z tą Polską.

http://wmeritum.pl/hong-kong-kwota-wolna-wzrasta-do-hk-132-000-68-tys-zl/136445

u nas jest 3 000zł
u nich to 70 000zł

ktoś wyżej pisał, że hong-kong jest jednym z droższych miast...

może...
ale to oznacza, że jest tam drożej np 2-2.5x więcej niż u nas

A NIE 23 RAZY!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Co z tą Polską.

@ Sadyl:
>Czyli biurwy mają za wróżki robić, aby dostosowywać system edukacyjny do potrzeb "rynku pracy" za ileś tam lat?
System edukacji centralnie planowanej? Tyle i tyle inżynierów, tyle i tyle lekarzy itd...? To już było i nie wyszło ;)
Wg mnie, każdy młody człowiek (a jak bardzo młody, to jego rodzice) jest odpowiedzialny za siebie i swoją przyszłość. Wybierze sobie taki tok edukacji, jaki mu odpowiada i z jakim wiąże swoją przyszłość. Czy dokona dobrego wyboru? Tego nie wiemy.
Jeśli dokona złego, konsekwencje będzie ponosił sam za siebie.
Lepsze to, niż gdyby złego wyboru dokonał za niego urzędnik.

Nie o to mi chodziło. Nie miałam czasu, żeby się rozpisywać, bo musiałam wyjść z domu ;>
Instytucje rynku pracy to niekoniecznie urzędnicy, także agencje zatrudnienia, instytucje szkoleniowe, organizacje pozarządowe. Żeby podejmować dobre decyzje trzeba mieć informacje. Kiedy podejmowałam decyzję o wyborze kierunku studiów informacji na temat rynku pracy było tyle, ile się wyczytało w gazecie albo usłyszało od znajomych. Nikomu nie przyszło do głowy, żeby badać predyspozycje zawodowe. W sumie i tak nie wybrałam najgorzej, co nie oznacza, że do końca swojej pracy zawodowej nie będę musiała się przekwalifikować. Prawdopodobnie będę musiała. Być może nawet kilka razy. A na pewno będę musiała uzupełniać kwalifikacje.
Uważasz, że ludzie dobrze się odnajdują na rynku pracy? Według mnie wciąż mamy z tym problem. Część osób nie może znaleźć pracy, a pracodawcy nie mogą znaleźć pracowników o odpowiednich kwalifikacjach. Do tego okazuje się, że nie podnosimy swoich kwalifikacji:
http://www.regiopraca.pl/portal/rynek-pracy/wiadomosci/niewielu-polakow-podnosi-swoje-kwalifikacje
Czy to nie wpływa w żaden sposób na rozwój?

@ Aradash:
>edukacja natomiast - to proces trwający 20 lat
A powinien trwać przez całe życie.

>powodzenia z Twoim pomysłem... przyda się miotła, kryształowa kula, i czarny kot
Jakim pomysłem? Ja jestem od szukania problemów, a nie od pomysłów ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co z tą Polską.

"Chodzi mi głównie o system edukacji dostosowany do potrzeb rynku pracy"
tym pomysłem

"A powinien trwać przez całe życie."
to jest doświadczenie życiowe ;) chociaż faktycznie można powiedzieć, że również zalicza się do edukacji
fakty są takie, że im młodszy umysł tym szybciej wszystko ogarnia - dlatego np. warto z dziećmi w domu od samego początku jak zaczną mówić rozmawiać w dwóch językach

zrozumiałe jest jednak, że mi chodziło o edukacje w szkole - bo Ty pisałaś o "systemie edukacji" - czyli studia/zawód
zakładając, że po gimnazjum masz co najmniej 4 lata nauki zawodu, lub 6.5 lat studiów z ogólniakiem
nie sądzę żeby było możliwe przewidzenie w jakim zawodzie będą potrzebni ludzie za 4 lata ;) a co dopiero po latach 20 - w przypadku decyzji dot. całego systemu edukacyjnego

każdy musi ryzykować sam

ja osobiście uważam, że im szybciej człowiek odkryje co lubi robić w życiu tym szybciej zacznie się tego uczyć - a więc w konsekwencji tym lepiej będzie to robił, więc dostanie pracę, i to dobrze płatną pracę - jako, że jest znającym się na rzeczy ambitnym pracownikiem w tej danej dziedzinie (i jeśli się nie mylę bardzo zbliżoną rzecz napisałaś wyżej sama)

a jak ktoś ma podejście: pójdę na prawo/informatykę/medycynę bo tam potem dużo płacą, to kończy się narzekaniem, albo rzuceniem studiów, albo wydaleniem ze studiów - czyli zmarnowaniem X lat życia ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Co z tą Polską.

>"Chodzi mi głównie o system edukacji dostosowany do potrzeb rynku pracy"
tym pomysłem

Zastanawiam się po prostu jak to wszystko powinno wyglądać. Po 20 latach nauki i ~10 latach pracy już teraz połowę z tych 20 lat mogę wyrzucić do kosza. A za chwilę pewnie wyrzucę połowę z tego, co zostało. I będę musiała uczyć się dalej, coraz to nowych rzeczy. Do emerytury mam jeszcze sporo ;) Kiedy zaczynałam studia, nie miałam nawet komputera. W liceum nie załapałam się na profil mat-fiz, bo takiego jeszcze nie było (zrobili rok później). W podstawówce uczyłam się niemieckiego (angielskiego nie było). I tak dalej ;) Tak naprawdę ważniejsze dla mnie jest to, czego mogę się dopiero nauczyć, a nie wiedza zdobywana przez 20 lat.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co z tą Polską.

@Chmureczko:

Sorki za prywatę, ale wg mnie, Ty powinnaś zapytać się siebie, co tak naprawdę chcesz robić? Co sprawia Ci frajdę i w czym się odnajdujesz?
I zacznij to robić ;)
W praniu wyjdzie, czego musisz się nauczyć.
Uczenie się "na zapas", bo "może się przyda" to niepotrzebne obciążanie sobie głowy zbędnymi (często) bzdetami. Sama piszesz, jaki % pozyskanej wiedzy okazuje się całkowicie nieprzydatna.

Kiedyś edukacja była prosta: młody chłopak szedł np. na pomocnika kowala. Jeśli praca mu nie leżała, to szedł na pomocnika piekarza itp..
Kiedy złapał bakcyla, uczył się, jednocześnie pracując. TO najbardziej wydajna metoda nauki.

Teraz (od lat) w znacznej mierze uczy się dzieci i młodzież "w ciemno". Podstawówka, gimnazjum, liceum. Wszystkich jedną "sztancą" (sytuację nieco ratują klasy profilowane, ale to ersatz).
W rezultacie, człowiek u progu dorosłości (potwierdzonej "świadectwem dojrzałości" czyli maturą, chłe.. chłe.. ;) teoretycznie umie wszystko, a praktycznie: nic. Kiedy juz się powinno budować własną markę w wybranym zawodzie.

W sytuacjach ekstremalnych można się miotać z wyborem zawodu do 40-tki, zanim się odnajdzie swoją "ścieżkę". Znam takie przypadki osobiście (nawet bardzo dobrze :D)
I powiem Ci, że w przykładzie, który znam najlepiej, żadna "instytucja" czy "organizacja rynku pracy" po drodze by nie pomogła ani ciut.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Co z tą Polską.

>W sytuacjach ekstremalnych można się miotać z wyborem zawodu do 40-tki, zanim się odnajdzie swoją "ścieżkę".

Tam zaraz miotanie się. Można krążyć po orbicie ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co z tą Polską.

....to jak z miłoscia

jedni wola cos ,co jest pod reka..byleby było
przecietna praca ,przecietny zwiazek

a niektórzy sa takimi ...glotroterami:):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co z tą Polską.

kurcze--globtroterami
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co z tą Polską.

@ z głową...

Szkoła nie uczy do konkretnego zawodu, chyba ze chodzi o zawodówkę lub sprofilowane studia na polibudzie. Świat i przyszłość są nieprzewidywalne i nieopisywalne wobec tego szkoła powinna uczyć elestycznego myślenia o wszystkim, Czlowiek ma mózg o gigantycznym potenmcjale, który szkoła powinna uruchomić a nie zawężać go do jakiejś specjalistycznej działki, bo to jest błędna ściezka.

Największym paradoksem współczesności jest to, że najmniej wiemy właśnie o tym gigantycznym potencjale mózgu. Zaczynam podejrzewać,że nie jest w interesie sił panujących obecnie uświadamianie ludziom jakim potencjałem każdy czlowiek dysponuje. Siły promujace konsumpcjonizm dążą do tego by z człowieka zrobić istotę zinfantylizowaną, pustą i dlatego podatną na proste boðźce marketingowe.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co z tą Polską.

Dostosować system edukacji to przygotować dzieci podczas procesu edukacyjnego do nadchodzących zmian. Do globalizacji , samorozwoju i umożliwienie tego. To tworzenie otwartych umysłów u młodzieży. Oni muszą myśleć a nie iść za nagrodą lub bać się kary. To rozwój intelektualny i osobowosciowy. To pasje i otwartość. Do tego nie są przygotowani politycy i urzędnicy państwowi lub coś ich ogranicza. Co??? Każdego coś innego. Doradcy powinni podpowiadac. Odpowiednie urzedy muszą nauczyć się działać tu i teraz. Doksztalcanie i przekwalfikowanie powinno dotyczyć obecnych realiów na rynku pracy. Na to muszą reagować urzędnicy i zarządzający państwem.
Mirosław Dunst
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co z tą Polską.

2500 zł to wyzsze wplywy z podatków, to wieksza konsumpcja czyli dodatkowe zarobki firm a następstwem tego są kolejne wplywy do panstwowej kasy. To nowe inwestycje czyli znowu państwo się bogaci. To wyzsze pensje spowodują inwestycje w dzieci i samokształcenia. To pieniadze na rodzinne spedzanie czasu wydajac pieniadze. To znowu kasa ale zobacz na rozwój człowieka, rodziny i świadomości.
To pieniądze na 500+, ktore znów daja wplywy.
Mamy wieksze wpływy i mozemy się zastanowic jak mozna ulatwic życie biznesmenom- podatki, jasne prawo, sensowne ulgi?, dotacje. Tu już należy dokladnie policzyć ile, dlaczego i w jakim celu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co z tą Polską.

"2500 zł to wyzsze wplywy z podatków" - tak
"to wieksza konsumpcja" - nie... bo naturalnym następstwem sztucznego podnoszenia płacy minimalnej jest wzrost cen, jeśli żyjesz na świecie 10 lat to mogłeś już to zaobserwować nawet w PL
wiesz, ze szaleństwem (debilizmem) jest robienie tych samych rzeczy i oczekiwanie innych rezultatów?

"dodatkowe zarobki firm" - tak, bo podniosą ceny żeby mieć na wypłatę 2500
"następstwem tego są kolejne wplywy do panstwowej kasy" - tak
"To nowe inwestycje" - tak
"czyli znowu państwo się bogaci" - nie... obywatele ubożeją, panstwo nie ma swoich pieniędzy, wszystko jest budowane z podatków obywateli, ilość pieniędzy jest STAŁA i wynika z tego ile dane społeczeństwo produkuje dóbr i usług... ale zawsze: jeśli państwo buduje więcej = obywatelom zostaje mniej

"To wyzsze pensje spowodują inwestycje" - tak, ale wyższe pensje spowodowane naturalnym wzrostem bogacenia się społeczeństwa... a nie sztuczne podniesienie pensji - nie wierzę, że ktoś mógłby być tak tępy żeby nie widzieć tej BANALNEJ zależności...

"To pieniądze na 500+, ktore znów daja wplywy." - aha, to z takim typem mamy do czynienia ;)
gościu, SKĄD rząd bierze pieniądze na 500+?

"Mamy wieksze wpływy i mozemy się zastanowic jak mozna ulatwic życie biznesmenom" - ahahahahha, ja np. sobie sam ułatwiłem, bo zanim Ty albo rząd do tego dojdzie miną eony

"dotacje" - pacynko, gdyby rząd nie zabierał i ni ustalał debilnych podatków ŻADNE dotacje NIKOMU nie były by potrzebne! (z wyłączeniem osób poważnie chorych niezdolnych do pracy)

"Tu już należy dokladnie policzyć" - i tutaj pełna zgoda
policzyć...
to policz, zamiast pisać BZDURY....
dziesiątki ludzi policzyły...
w szwecji w 1806 roku policzyli
w stanach XVIIIw policzyli
w chinach policzyli
na filipinach policzyli
w estonii policzyli...

w polsce natomiast smierdzi zawiścią od lat, każdy zamiast pracować tylko patrzy jak by tu udupić bogatszych od siebie, wydymać rząd, ukraść, albo dostać "dotację" lol - próbujcie dalej zamiast zmienić system podatkowy i uczciwie ciężko pracować... będziecie żyć jak biedaki przez kolejne dekady...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co z tą Polską.

Biedni chcą okraść bogatszych? Wątpię. To raczej bogaci wykorzystują sytuacje w panstwie. Nie wszyscy. Nieudolne panstwo to patologie do których my jesteśmy przyzwyczajeni i na które niestety dajemy przyzwolenie. Nie twierdze ze nie masz w niektorych sformułowanych racji ale nie bierzesz pod uwagę stanu obecnego i obecnych realiów. Przelicz wszystko. Mowimy o kwocie która zostanie wydana przez ludzi mniej zarabiających. To wpływy i inwestycje. Masz racje te pieniadze nie wezma się z znikąd. Wyższe pensje to nizsze zarobki firm. Może w pełni zrekompensuja to zwiekszona konsumpcja. Moze częściowo po wprowadzeniu zmian odzyskają to ze zmniejszonych podatków po dokladnych obliczeniach a moze zyskają inne firmy lub nowe interesy. Na pewno zyskają ludzie, społeczeństwo i państwo oraz nasze dzieci.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co z tą Polską.

Podatki juz sa i teraz nalezy cos zmienic nikt nie wycofa ich natychmiast a 500+ rowniez juz funkcjonuje. Tak z podatków masz racje. Mamy dazyc do europy czy do upodlenia i buntów. Ja mam doczynienia od lat z korupcją i ukladami to jest efekt naszych polskich przyzwyczajen, przywar i braku świadomości. To może zmienić sytuację w naszym kraju. To zmieni sytuację a na pewno wpłynie na przyszłe pokolenia.
Pozdrawiam i życzę miłego dnia oraz przemyśleń panie Aradash
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co z tą Polską.

"Mamy dazyc do europy" - made my day, nie wiem czy nie zauważyłeś, ale cywilizacja europejska upadła już jakiś czas temu ;) zanim weszliśmy do UE mieliśmy WIĘKSZY stopień rozwoju niż obecnie ;))) sprawdź to



"doczynienia od lat z korupcją i ukladami"

chłopie jakimi układami?!

układy są TYLKO w spółkach państwowych!!!

wszystkie je trzeba ZLIKWIDOWAĆ!



pomyśl

jako pracodawca NIGDY nie zatrudnił bym kogoś "po znajomości" - dlaczego? dlatego, że to MOJA firma na tym TRACI... (jeśli ta zatrudniona osoba nie ma kompetencji na dane stanowisko - bo jeśli ma, i wykonuje dobrze swoje obowiązki, to czemu nie?!)



w spółkach państwowych "prezesowi" wisi, czy jego kumpel będzie dobrze pracował czy nie...



-



zastanów się nad jedną rzeczą...

JEŚLI podniesienie płacy minimalnej jest dobre

to gdzie jest granica?

dlaczego chcesz podnieść do 2500 a nie 3000?

dlaczego nie od razu 5000? albo 10000



pomyśl... błagam...



spróbuj zrozumieć...



ja wiem, co się stanie jak podniesiemy płacę minimalną

NIE jest to MOJE widzimisię

to są efekty prac wybitnych naukowców dziedzin ekonomicznych

ja je tylko kopiuje i przepisuje tu w to miejsce na forum



stanie się dokładnie to (liczby są REALNE i prawdziwe - nie z kosmosu):

1. podniesiesz płacę minimalną do z ~1800 do ~2500 brutto

1. żeby ludzie żyli godniej i mieli więcej pieniędzy

1. ja też bym tego chciał, ale sugerowany przez Ciebie sposób jest kaleki



2. załóżmy że mam MIKRO firmę, 12 pracowników (ja + 10 pariasów + księgowa)

2. teraz płacę 8 studentom 2000 brutto za proste prace związane z kodowaniem, a resztą zajmuję się sam

2. 2 pozostałych ~studentów w ramach płatnych praktyk zajmuje się marketingiem

2. tym sposobem nie muszę zajmować się czasochłonnymi pierdołami

2. JA zarabiam tym sposobem 40000 netto miesięcznie, z czego:

2. 24000 WYDAJE na pensje studentów

2. 6000 na księgową

2. 10k zostaje faktycznie dla mnie



3. po podniesieniu płacy minimalnej będę wciąż zarabiał 40k netto, ale będę MUSIAŁ wydać:

3. 30 150zł na studentów

3. 6000 na księgową

3. 4000 zostanie dla mnie



4. no chyba ochu**łeś jeśli myślisz, że tak to zostawię...



5a. albo:

5a. zamknę firmę, i pójdę robić do intela ;)

5a. osobę z moim stażem i umiejętnościami wezmą z połykiem za 10k netto a może i dużo więcej

5b. albo:

5b. podniosę koszty usług jakie wykonuje, żeby wciąż zarabiać 10k/mc



6. bo chyba nikt nie wierzy w to, że pracodawca nagle straci ~60% zysków

6. i z dobroci serca i solidarności ze społeczeństwem nic z tym nie zrobi? :)))



7. efekty, w przypadku MIKRO firmy, najmniejszej z możliwych...

7a. albo 11 ludzi straci pracę

7b. albo podniosę ceny i wszyscy przyszli klienci będą musieli mi płacić więcej



pomnóż powyższe razy ilość mikro i małych firm

nieważne, czy jest to 40000 a prezes zarabia 10, czy jest to 32000 a prezes zarabia 2...

to co proponujesz jest NIEWYKONALNE!!!!

dlaczego?



8. po podniesieniu kosztów usług i produktów w dziesiątkach tysięcy mikro i małych firm

8. nagle okazuje się, że biedni dalej są biedni, i na g*wno ich stać...

8. bo mimo płacy minimalnej 2500

8. za chleb nie zapłacą 2zł, tylko 2,5zł bo właściciel piekarni musi zapłacić więcej większości swoich pracowników

8. dodatkowo biedni stają się bezrobotnymi :)

8. a nie mogą znaleźć pracy, bo 1000-ce firm zostały zamknięte bo przynosiły by straty

8. to pokazuje historia, to nie moje widzimisię...



9. nic się nie zmieniło

9. wciąż jest ***owo

9. przychodzi na forum kolejny Janusz, Sieciech czy inny Bożydar



10. powyższy dżentelmen proponuje podniesienie płacy minimalnej z 2500 do 3000

10. bo ... (czytaj posty Pana Mirka)



-



mi osobiście powoli ręce opadają...

UDOWODNIJ mi, że nie stanie się to co napisałem...



jak chcesz dowodu mojej tezy:

sprawdź ceny produktów sprzed 10 lat i dziś

sprawdź płacę minimalną wtedy i dziś

sprawdź koszyk, ile dóbr mogłeś kupić za tą 'płacę minimalną' wówczas, i dziś...



potem sprawdź to samo - z np. średnią pensją, a nie minimalną - dla okresów:

10, 20, 30, 40, 50 lat temu



sprawdź, to się p******z ze śmiechu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co z tą Polską.

Europa funkcjonuje. Chce pomagac i troche się przeliczyla a przy tym obnizyla bezpieczenstwo. Nie mamy wszyscy zarabiac tyle co oni. Place musimy podniesc zeby ludzie zyli godnie i nie byli wykorzystywani. To się wiaze z jasnym i przejrzystym prawem. Dozyc musimy wstepnie do kwoty 2.5tys. Ale wiadomo ze jutro nie wejdzie taka zmiana poniewaz tak jak napisales dla niektorych firm to skok i upadek. Zacznijmy od mniejszych zmian poniewaz to jest chyba logiczne. Tylko systematycznie i nie po 20 zlotych. Musi to być rozlozone w czasie ale zalozone i skutecznie wprowadzane.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co z tą Polską.

"Place musimy podniesc zeby ludzie zyli godnie "

przeczytaj jeszcze raz mój powyższy post :)

"Tylko systematycznie i nie po 20 zlotych. Musi to być rozlozone w czasie ale zalozone i skutecznie wprowadzane."

przeczytaj mój powyższy post :)

to JEST rozkładane w czasie, pensja minimalna jest ciągle podnoszona

sprawdź koszyk z dziś i przed 10 laty

przeczytaj mój powyższy post :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co z tą Polską.

>Place musimy podniesc zeby ludzie zyli godnie i nie byli wykorzystywani.

Ustawowe podniesienie płacy minimalnej nie spowoduje, że zwiększy się potencjał firm do wypłacania wyższych wynagrodzeń. Może spowodować co najwyżej tyle, że część z tych firm upadnie, co już napisał Aradash.
To, że część firm ma ten potencjał, a woli zysk w całości zatrzymywać dla siebie wyzyskując pracowników to już inna kwestia. Ale to w pewien sposób rynek pracy reguluje sam, bo nikt kto będzie miał możliwość wyboru innego pracodawcy się w takiej firmie nie zatrudni. Ludzie podnoszą swoje kwalifikacje, stwarzają sobie takie możliwości, więc z czasem powinno to iść w dobrym kierunku.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co z tą Polską.

W tej chwili wynagrodzenie minimalne to ok. 1800 zł
Dla pracodawcy jest to koszt ok. 2170 zł i równie dobrze mógłby tyle wypłacić pracownikowi "do ręki" gdyby nie ZUS, NFZ i PIT.
Pracownik na oczy widzi ok. 1320 zł. 850 zł idzie do Skarbu Państwa.
Wzrost płacy minimalnej do np. 3000 zł oznacza wzrost kosztów pracodawcy do 3618, pracownik dostanie 2156 a w urzędnicze łapska pójdzie 1462 zł.
Zatem na wzroście płacy minimalnej najlepiej wyjdzie biurokracja :D
No ale socjaliści już tak mają, że na wszelkie bolączki socjalizmu proponują ich intensyfikację. Takie.. leczenie grypy dżumą :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Co z tą Polską.

Jakiś czas temu policzyłam, że po opłaceniu podatków (wliczając w to VAT), ZUS-u i wydatków na mieszkanie zostaje mi ok. 20% tego, co na moje wynagrodzenie przeznacza pracodawca. Wystarcza na pozostałe wydatki (bo musi), ale sam fakt, że 80% tego co zarobię po prostu znika i mam z tego wyłącznie dach nad głową bez jedzenia jest nieco frustrujący.
No ale wiosna jest, trzeba się cieszyć że nam jej jeszcze nie opodatkowali :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co z tą Polską.

pracodawca nie powinien płacić podatków...

powinnaś (każdy powinien) dostawać do ręki pełne wynagrodzenie (nie mylić z brutto!)
koszt pracodawcy

i każdy raz do roku - obojętnie w jaki dzień, żeby nie było kolejek i nawału ludzi - powinien iść do urzędu, i raz do roku odprowadzić podatek... łącznie z VAT - niech zbierają paragony i zapisują... trudno, minuta roboty dziennie, wrzucając do open office to w sumie 20s dziennie co daje 2h pracy rocznie...

gdyby ludzie zobaczyli, że zarabiając pensję minimalną 1300zł na rękę muszą płacić minimum 10 000 zł podatków rocznie, to już dawno by zmądrzeli a ci z wiejskiej byli by nawlekani na pale na rynku w centrum miast i NIKT by nie protestował!

dla porównania...
średnia krajowa to ~4000 brutto
koszt pracodawcy 4740zł
do ręki 2850zł

zarabiasz 2850zł

musisz zapłacić 1x w roku łącznie z vat ~28500 zł podatku :))))))

ps. jeśli ktoś nie umie tego policzyć, i nie wie skąd wziąłem takie sumy, to nie powinien w ogóle zabierać głosu w temacie ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Co z tą Polską.

@ Aradash:
Problem polega na tym, że w wielu przypadkach ludziom te 20 czy 30%, które zostaje nie wystarcza na życie. I siłą rzeczy są uzależnieni od "pomocy" państwa. Ja nie korzystam z żadnych ulg, zasiłków itp. więc nie zrobi mi różnicy jeśli to wszystko wyleci w kosmos. W zasadzie nic nie ryzykuję, może być tylko lepiej. Inni mogą się obawiać, co będzie po wprowadzeniu zmian. Na pewno początkowy okres byłby trudny. Chore to wszystko, bo państwo, w którym ludzie sami nie są w stanie na siebie zarabiać jest chorym państwem. No ale trudno wyjść z tego błędnego kręgu :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co z tą Polską.

@chmurko
"w wielu przypadkach ludziom te 20 czy 30%, które zostaje nie wystarcza na życie"

czyli nie zostaje im ani 20 ani 30% tylko ZERO...

"trudno wyjść z tego błędnego kręgu" - nie, bardzo prosto, obniżyć podatki do ZERA i zostawić tylko 5% vat

już o tym pisałem

czy rozwiąże to absolutnie wszystkie problemy? oczywiście że nie

czy rozwiąże to problem biedy i ubóstwa? tak, praktycznie natychmiast
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Co z tą Polską.

> obniżyć podatki do ZERA i zostawić tylko 5% vat

5% może być sporo za mało. Zważywszy na rzeczywiste potrzeby choćby w zakresie obronności Państwa i zaniedbania w tym względzie przez dziesiątki lat.
Ale z pewnością VAT na poziomie 15% byłby wystarczający. W kilka lat Polska by się odbiła do dna.

> czy rozwiąże to problem biedy i ubóstwa? tak, praktycznie natychmiast

NIE!

Ogrom społeczeństwa odczuje zmianę na plus.
Ale jakiś odsetek biedoty pozostanie.
Z własnej winy (niechęć do pracy) lub głupoty (sytuacja losowa z brakiem ubezpieczenia).

Dla drugiej grupy gmina (nie Państwo!) powinna tworzyć jakieś programy pomocowe w formie np. pożyczki (zwrotnej i oprocentowanej na poziomie WIBOR-u).
Tu by się łapali głupi np. powodzianie czy pogorzelcy.

A pierwsza grupa niech żebrze lub zdycha.

Pozostaje jeszcze grupa dosyć liczna, mamusiek, które nie miały oporów z nadstawianiem swego odwłoka przypadkowym samcom.. a teraz nie mają czego dać żreć potomstwu, bo samiec był własnie przypadkowy.

I nieliczne przypadki osób, które zostały przetrącone przez życie "niechcący" (np. osoby kalekie).

Ale tu jest miejsce dla prywatnej dobroczynności.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Re: Co z tą Polską.

@ Aradash:
Błędny krąg w tym sensie, że nie przekonasz ludzi do zmian, jeśli będą obawiać się, że ich sytuacja może się pogorszyć. A tak właśnie będą myśleć, jeśli zmiany mają dążyć do ograniczenia pomocy socjalnej.

@ Sadyl:
>Ogrom społeczeństwa odczuje zmianę na plus.
Ale jakiś odsetek biedoty pozostanie.
Z własnej winy (niechęć do pracy) lub głupoty (sytuacja losowa z brakiem ubezpieczenia).

Póki co nie ma żadnych mechanizmów wychodzenia z tej biedy. Te, które są jedynie ją utrwalają :/ Wiele dzieci ma ograniczony dostęp do edukacji i im będzie w przyszłości bardzo trudno. Jeśli do tego rodzice nie motywują takiego dziecka, to tym bardziej. Czasem pomimo chęci i starań jest trudno. Dzieci mieszkające na wsi często mają do wyboru całą jedną szkołę, w której poziom nauczania jest taki sobie. A brak możliwości rozwoju będzie rzutował na nas wszystkich w przyszłości. Ale tutaj jest pole do popisu dla całego społeczeństwa, niekoniecznie tylko dla państwa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co z tą Polską.

"Dzieci mieszkające na wsi często mają do wyboru całą jedną szkołę, w której poziom nauczania jest taki sobie."

bez urazy, ale co to za brednie?
na moich studiach połowa ludzi była z jakiejś wsi i wszyscy jak jeden mąż twierdzili, że cisnęli w szkole jak tylko się dało, żeby tylko stamtąd się wynieść, bo bieda, bo nie chcą robić w polu etc...

nie jest trudno... tylko trzeba chcieć, a ludzie którzy doświadczają biedy chcą...

a jeśli ktoś liczy, że dostanie za darmo na chleb lub inne 500+
niech zdycha z głodu!

@sadyl
pisząc o biedzie i ubóstwie trochę nieprecyzyjnie się wyraziłem...
chodziło mi o ludzi zarabiających tą najniższą krajową na jakiejś kasie czy w magazynie... ich sytuacja się polepszy diametralnie

nie myślałem o leserach co nic nie robią, nic mnie oni nie obchodzą ;)
nawet do głowy mi nie przyszło, żeby myśleć o takich ludziach... to nie mój problem, i nie moja sprawa, że komuś się nie chce pracować
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: Co z tą Polską.

@ Aradash:
>na moich studiach połowa ludzi była z jakiejś wsi i wszyscy jak jeden mąż twierdzili, że cisnęli w szkole jak tylko się dało, żeby tylko stamtąd się wynieść, bo bieda, bo nie chcą robić w polu etc...

nie jest trudno... tylko trzeba chcieć, a ludzie którzy doświadczają biedy chcą...

Pewnie, że można wiele zdziałać pomimo trudności, ale jeśli nałoży się na siebie kilka czynników takich jak mniejsze możliwości rozwoju, być może mniejsze zdolności lub problem z ich odkryciem i brak wsparcia ze strony rodziców, to może być naprawdę trudno. O tej wsi pomyślałam przy okazji porównywania wyników sprawdzianu szóstoklasisty. Pewnie, że różnice w poziomie nauczania powoli się zacierają i można to nadrobić, ale jest to kolejny czynnik działający na niekorzyść. Zwróć uwagę na to, że dziecko samo niewiele zdziała, jeśli dorosłym wokół nie będzie na tym zależeć. A nie zawsze zależy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co z tą Polską.

A firmy i ludzie beda mieli sie dobrze. Na pewno lepiej. W przyszlosci dzieki temu bedziemy zyc w lepszym i bardziej swiadomym panstwie i nikt nie bedzie nas mamic bzdurami
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co z tą Polską.

przeczytaj i poproś żeby Ci ktoś wytłumaczył mój powyższy post z 13:37 :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: Co z tą Polską.

"2. załóżmy że mam MIKRO firmę, 12 pracowników (ja + 10 pariasów + księgowa)" - i tu argument przestaje mieć siłę przebicia bo jest wytrawiony przez egoizm. "ja"- pracodawców egoistycznej osobowości nigdy nie było brak.
Wszystko ciąć, podatki do zera?
Nigdy tak nie będzie, z czego utrzymać aparaty państwa bezpieczeństwa i opieki różnego rodzaju. Poprzedni rząd masowo uchodźców chciał przyjmować i skąd na to mieli by brać, taki niby był to rząd co podatki chciał obniżać. Już taka "inwazja" ludzi na centralę Europy z Afryki to nie uchodźcy, to próba chaosu, ale to inny temat do rozwijania...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co z tą Polską.

z vatu, pacynko...

wyszukaj moje posty, znajdziesz wyliczenia
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

Re: Co z tą Polską.

Aradasch a z czego utrzymywać psychiatrów
którzy cię leczą?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3

Re: Co z tą Polską.

Lewaczku, w jakiej wykorzystującej intelekt dyscyplinie chciałbyś się zmierzyć?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: Co z tą Polską.

Tutaj nie ma czego tłumaczyć.
Pensja za którą nie można żyć!
o jakim rozwoju mówisz? o jakim kształceniu? Jak ma się dokształcić taka osoba?
Pensje rosną?
Obecnie najniższa pensja powinna być na poziomie ok. 2000 złotych.
Jest to możliwe.
Taka pensja najniższa dopiero może spowodować, że rynek pracy zacznie się stabilizować. W Polsce nie istnieją normy i zasady jak w europie. Nie ty to inny. Nie szanuje pracownika. Nie szanuje własnej firmy. Ponieważ bazuje na wyzysku. Biedni nie dojdą swoich praw w sądach. Nie przełamią układów.
Obecnie do polski wpływają pieniądze z unii z dotacji i pracy za granicą.
Podwyższenie płac będzie początkowym obciążeniem dla firm lub zwyczajnie zakończeniem wyzysku. Zyski z tego powodu będą kolejnym następstwem. Wydajniejsza praca, stały pracownik, więcej zleceń w zależności od branży.
świadomy wyborca, lepszy rząd, lepsze i jaśniejsze przepisy, mniej patologii w urzędach i korupcji. Lepiej wykształcone i dostosowane młode pokolenie. Zmiana mentalności.To długofalowe następstwa takich zmian. Ale muszą znaleść się odważni przywódcy którzy są gotowi na zmiany a nie na kradzieże i bazowanie na wyzysku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Co z tą Polską.

Gościu, czytaniem pewnie się brzydzisz, więc obejrzyj sobie na początek kanał na youtubie - akurat niedawno powstał...

http://www.youtube.com/channel/UCNT3teib54LOt98CSlpzxjQ/videos

POTEM zabieraj się za pisanie na forum.
Mam dość odpisywania na Twoje wyimaginowane wypociny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Co z tą Polską.

>o jakim rozwoju mówisz? o jakim kształceniu? Jak ma się dokształcić taka osoba?

Może od tego trzeba zacząć? Od dostrzeżenia możliwości, które są wokół. Od zastanowienia się, co sami możemy dla siebie zrobić. Najgorsze, co można zrobić to czekać, aż ktoś inny zrobi coś za nas.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co z tą Polską.

Wyimaginowane wypociny ale złosc z pana wychodzi Aradascha to pan Aradasch nic nie rozumie
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Co z tą Polską.

Próby wskazania normalności są równoznaczne z rebelią. Polska nie bez powodu jest jednym z najbardziej skorumpowanych krajów. Są ludzie którzy będą podważać wszystko co może spowodować dobrą zmianę w Polsce jakkolwiek to w obecnej sytuacji brzmi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1