mnie tam dziś, i w sumie nie tylko dziś, sporo ludzi, szczególnie facetów, nie mylić z mężczyznami, wydaje się koszmarem, już jakiś czas temu wpadłyśmy na pomysł z kumpelą co by oznakować co niektórych niezniszczalną etykietką na czole z napisem trucizna.. żale wylewam , trudno, taki czas, skalpel z Chodakowską zaliczyłam - po czym wybuchłam rykiem :D, i to nie hormony nie żaden pms tylko pseudo ludź, choć i tak winię siebie, że klapki miewam, że lampki ostrzegawcze w mózgu zaćmionym dawką feromonów nie alarmują dość mocno.. że jakiś popaprany spóźniony system reagowania na egoizm, durnotę galopującą szkodliwą do szpiku kości i na zanik empatii wołający
o pomstę do nieba.. mam.. uff!.. lepiej mi troszku ;)
piękne rzeczy Stvorku :) ja polecę naturą
http://www.youtube.com/watch?v=_wGyyNUcfEU&feature=youtu.be
i coś wesołego, przynajmniej dla mnie, aktor z dystansem do się
http://www.youtube.com/watch?v=r9QA7wLAreo
miłej niedzieli dobrym i mądrym ludziom!, kontynuując walkę z wkurzo-rozpaczem obejrzę sobie pierwszego Obcego :)