Do slubu... tramwajem!!! :-)
Właśnie wczoraj oglądałam fotki z wesela dalszych znajomych, którzy jechali do ślubu tramwajem!:-)
Od razu zaznaczę, że nie wynikało to z braku funduszy - wesele było b.eleganckie "warszawskie" (mieszkają w stolicy) w drogim hotelu, panna młoda miała piękną suknię (tyle, że bez trenu) zaprojektowaną specjalnie dla niej na ten dzień - i w ogóle "ą, ę";-)
A ten tramwaj to była taka ich "ułańska fantazja";-)
Z nimi wsiadł fotograf i mają b.fajną sesję z tej jazdy;-)
eszcze fajniej jechali z kościoła na wesele - rykszą rowerową!!! Ona na ławeczce, a on pedałował ;-)
To się nazywa przełamywanie sztampy! :-)))
Co o sądzicie o takich pomysłach?
Od razu zaznaczę, że nie wynikało to z braku funduszy - wesele było b.eleganckie "warszawskie" (mieszkają w stolicy) w drogim hotelu, panna młoda miała piękną suknię (tyle, że bez trenu) zaprojektowaną specjalnie dla niej na ten dzień - i w ogóle "ą, ę";-)
A ten tramwaj to była taka ich "ułańska fantazja";-)
Z nimi wsiadł fotograf i mają b.fajną sesję z tej jazdy;-)
eszcze fajniej jechali z kościoła na wesele - rykszą rowerową!!! Ona na ławeczce, a on pedałował ;-)
To się nazywa przełamywanie sztampy! :-)))
Co o sądzicie o takich pomysłach?


