Dziękuję

Dziękuję Panu, Panie Prezydencie Rzeczypospolitej. Za uhonorowanie awansami i odznaczeniami wielu zapomnianych żołnierzy Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych. Za Order Orła Białego dla gen. Augusta Emila Fieldorfa. Za odznaczenia dla prawdziwych twórców Wolnych Związków Zawodowych, a co za tym idzie "Solidarności" - śp. Anny Walentynowicz i Andrzeja Gwiazdy. Za mocne i zdecydowane słowa otuchy wlane w serca Narodu Gruzińskiego. Za to, jakim był Pan ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym, za to, jakim był Pan prezesem Najwyższej Izby Kontroli. Dziękuję za najciekawsze, najbardziej poruszające i najbardziej pomysłowe muzeum w Polsce - Muzeum Powstania Warszawskiego. Za przygarnięcie i otoczenie opieką bezpańskiego kundelka. Za słowa "maluszku" i "kochanie", którymi zwracał się Pan do żony, co wychwyciły mikrofony. Wreszcie dziękuję za wszystkie zabawne gafy i lapsusy językowe, a szczególnie za "Irasiada", bo dzięki niemu Irasiad teraz żyje i ma się w miarę dobrze.
Pani, Pani Mario, po prostu dziękuję za to, jaka Pani była - skromna, cicha, pełna ciepła i dobra.

Odpoczywajcie Państwo w pokoju wiecznym
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Dziękuję

Otóż.
I za to ja też dziękuję Prezydencie.
Za Twą pamięć o żołnierzach wyklętych.
A pamięć to ważna rzecz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Dziękuję

Panie Prezydencie !!! Twój naród głowy pochylił i zapłakał .
Odpoczywajcie w pokoju.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Dziękuję

Napisałbym, że u mnie las rośnie jak rósł, ale pewnie wyszedł bym na chama i prostaka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Dziękuję

a dzisiaj to samo pomyślałem o lesie katyńskim. tez rośnie jak rósł 70 lat temu.

http://www.youtube.com/watch?v=FiJi0i92xMI
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Dziękuję

Manson.
Ja dziś przeszedłem ponad 25 kilosów plażą nad otwartym Bałtykiem w dosyć smętną pogodę.
Jak przyjechałem do domu to mi się zachciało jeszcze chodzić - więc do lasu pognałem, ale szarówa już się wtedy zaczynała. Idę sobie, idę, konkretna mgła tuli las, deszczyk siąpi, ptaki jeszcze śpiewają, wyłażę zza zakrętu i burknąłem coś do siebie gdyż ja lubię do siebie mówić (a bo mi na myśl przyszło, że śp. J. Szmajdziński obchodził urodziny wczoraj jako i ja) więc burknąłem do siebie coś, a tu NAGLE jak nie wyrwie sarna znad mojej głowy ! Stała jakieś 4 metry powyżej mojej ścieżki, nie widziałem jej, ale ją tak nagły strach zmroził, że stała jak zahipnotyzowana. Dopiero kiedy zwerbalizowałem swoje burknięcie dała nogę. Przestraszyła mnie. Wracałem w zupełnej ciemności, która zatkała do rana dzioby ptakom.
Jutro i tak będzie nowy dzień.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Dziękuję

Najpierw oniemiałam. Teraz mi po prostu smutno. Nie wiem co napisać, bo prawie wszystko zostało już gdzieś powiedziane, a część z tego, co kłębi mi się w głowie nijak nie przystaje do żałoby narodowej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Dziękuję

Jaka słodka ta wypowiedź.
Wkrótce będą nowe wybory i dalej będzie większość kląć na rządzących a jak przyjdzie co do czego to na jednym forum będą pisać o pierdołach a na drugim temu przeciwne wypowiedzi. Ale gratuluję polotu. Pozdrawiam :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Dziękuję

A ja jeszcze wrzucę mały kamyczek do tego ogródka.
A bo było o tym, iż drzewa lasu katyńskiego rosną niemo. Ale ja jednak myślę, że o Katyniu trzeba pamiętać i mówić w różnych aspektach. Ludzkich rzecz jasna, bo o ludzi tu idzie o tych co pośrednio lub bezpośrednio partycypowali w tym, a którzy oberwali za to płacąc cenę niebotyczną i nieadekwatną bo echo katyńskiego lasu wybrzmiewa na wiele sposobów.
Otóż w 40r leśnik lasu katyńskiego zwał się Andrejew. Słyszał choć nie widział jak w czasie dnia rozstrzeliwano naszych oficerów, ale dokładnie zdawał sobie sprawę co ma miejsce i gdzie. (wówczas las katyński był obwarowany drutem i kordonami wojska, ale mniejsza z tym) Po zbrodni leśnik dostał przykaz od sowieckiego komisarza, że w miejscu rzekomo " zasypanych rowów przeciwczołgowych" ma posadzić jodełki. Posadził. Przyszli Niemcy i Andrejew wyjawił im chętnie ci wiedział, zaś w 43r zeznawał przed komisją ds. zbrodni katyńskiej. Niestety leśnik był mało czujny, kiedy wpadli na nowo Czerwonoarmiści z marszu Andrejew powędrował na 25lat więzienia do Włodzimierza (Władymir). Wraz z żoną. Siedział w celi w zupełnym odosobnieniu. Jeden jedyny raz klawisz pisząc kolokwialnie nie zatrybił i omyłkowo na chwilę skonfrontował na spacerniaku leśnika z kilkoma "politycznymi". Z kolei tych politycznych w 67r spotkał w Władymirze ukraiński niepodległościowiec niejaki Swiatosław Karawański, co to drążył temat Katynia za co m.in. spędził kupę lat w łagrach i więzieniach. W 1970r m.in za wiedzę kim jest Andrejew i za to, że przed władzą to ukrywał świadomie Karawański dostał jeszcze 10lat paki. Odsiedział je i jak napisał w 1980r w Londynie, nie żałuje tych dodatkowych 10 lat bo "upierał się przy prawdzie" i "bronił sprawiedliwości"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Dziękuję

C,Ty napisałeś na temat....aż nie wierzę!!!!
I co można???Ano można....
Dziękuję,na to czekałam-tego mi było brak!
Pozdrawiam Cię serdecznie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Dziękuję

C znam to miejsce gdzie jest morze i las i sarny:0
Biegam tam z moim owczarkiem i faktycznie mijał mnie facet mamroczący coś do siebie,to byłeś Ty???Tak???

Masz to samo co ja?Rozmawiasz sam ze sobą,bo trzeba porozmawiać z kimś na poziomie???!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Dziękuję

Olu. Nie wierz sobie. Bo czy potrafisz mi napisać na ile to co przedstawiłem nt Katynia polega na faktach? Założę się o butelkę dobrego włoskiego wina, że nawet nie jesteś w stanie dotrzeć do setna sprawy, którą przedstawiłem i zweryfikować to co napisałem, powołując się na teksty źródłowe i samodzielne tłumaczenia.
Pewnie, że potrafię napisać na temat, tylko Ty chyba żyjesz jakimiś wyobrażeniami kreującymi mnie w Twych oczach. Miłej projekcji Ci życzę na przyszłość.
Niechcąco mnie się to przydarzyło właśnie, że aktualnego tematu się "złapałem" i wyobraź sobie, iż Hobo to u mnie wywołał swym wątkiem. To się zwie powrót do źródeł. Albo retrospekcja.

Nie wiem co można.
Ty zapewne wiesz, że w imię swych wyrzeczeń, zarzekań i wyniesionego w górę szyldu "pisania na temat" można mi słodzić i wyrażać swe oczekiwania i braki, które nijak mają się do Twych przedstawionych pierwotnie zamierzeń. Wydajesz mi się najzwyczajniej niekonsekwentna. Nie znamy się. Rób co chcesz i daj żyć innym.

I dzięki za pozdrowienia. Ode mnie masz gorącego całusa w szyję ;)
I nawet nie zdradzaj mi marki swych perfum.

A z. Herbert w jednym prologu napisał kiedyś:
"Płynę pod prąd a oni ze mną.
Nieubłaganie patrzą mi w oczy.
Uparcie szepczą słowa stare".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Dziękuję

Podpisuję się pod Tobą Hobiku,lepiej bym tego nie ujęła.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Dziękuję

nie kadźmy już tak sobie, Olesiu, bo nasz wieloletni romans wyjdzie w końcu na jaw ;)

żartuję oczywiście
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Dziękuję

w sumie to w tym wątku miałem wystrzegać się niepoważnych dygresji jak powyższa.
dodam zatem, że w podziękowaniu dla Prezydenta całkiem pominąłem Jego przeszło 20-letnią działalność opozycyjną. jako młody pracownik naukowy UG w 1977 r. postanowił związać się nie z kręgami partyjnymi, ale z nielegalną opozycją. Wymagało to jaj i odwagi, co zresztą potwierdził podczas długiego internowania w strzebielinku. następnie, kiedy niekoronowany król polski Wałęsa poddany był permanentnej obserwacji SB, to Kaczyński de facto kierował całością działalności NSZZ "Solidarność". potem był okrągły stół, gdzie jako profesor prawa zyskał sobie opinię jednego z najbardziej rzeczowych i kompetentnych negocjatorów opozycji. Powtórne nieformalne kierownictwo "Solidarnością" miało miejsce w 1990 r., kiedy Wałęsa zajęty był całkowicie swoją kampanią wyborczą. Teraz, jak patrze na to wszystko przez pryzmat Jego przedwczesnej śmierci, to mam wrażenie, że człowiek ten znakomicie sprawdzał się na stanowiskach, które wymagały ciężkiej, nomen omen mrówczej, pracy i nieco gorzej na stanowiskach, gdzie trzeba błyszczeć, dobrze się prezentować i dbać o odpowiedni PR.
Reasumując: ocena Jego działalności do czasu wyboru na prezydenta pozwala na śmiały wniosek, że mieliśmy do czynienia z jednym z najwybitniejszych polityków ostatnich czasów. Prezydentury nie oceniam, bo nie chcę teraz. W inauguracyjnym poście próbowałem wyłowić z niej to, co bezsprzecznie mi się podobało. A teraz żeby dać Wam dodatkową zagwostkę zdradzę pewien osobisty sekret. Głosowałem na Tuska :) Ależ to nieistotne się teraz wydaje...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Dziękuję

Oj Hobo,Hobo....
I Tym sposobem wyszedł na jaw....Stało się.Co robimy????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Dziękuję

A to ja jeszcze chciałem o Katyniu, bo szukając info o Kriwozercowie (a właściwie innych alternatyw przyczyn śmierci w stosunku do rzekomego samobójstwa w sadzie, ale tego nie dokonam za diabła skoro J. Mackiewicz od angoli tego nie wydobył. No wydobył ale zdawkowy i lakoniczny tekst) - znalazłem zgrabny tekst. Chyba wart przeczytania.

http://lwow.wilno.w.interia.pl/katyn1.htm
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Dziękuję

ładnie to napisałem. aż sam se zazdroszczę. starczy tego podbijania wątków
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum

Punki z Zabianki (18 odpowiedzi)

Podobno w latach osiemdziesiątych na zabiance była jakaś punkowa ekipa czy ktoś wie coś na ten...

Grajdołki (205 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

muza na dziś (786 odpowiedzi)

Wrzuć link do YouTube z muzą, która dziś Ci wyjątkowo dobrze się słuchała. A może jakaś nowa...