Re: Dzis umre...
Graszko kochana ...
czegóz to nie było...
dało sie z ludzmi dogadac....
na ogół jak dół nie chce słuchac --to góra musi..
bo im tez zalezy na tym by dostac te kase...
po co komu martwy kredytobiorca---
moze to nie bedzie pocieszeniem dla wielu--ale dla mnie jest-
ludzie przzyli wojen,skrajny głód,,obozy..
mozna i kredyty i samotnosc...
podniesc sie jak feniks z popiołów ..i rozłozyc skrzydłą
jesli jest wiara w tobie --znajda sie i mozliwosci!
bo przyciagniesz --dobrych ludzi..okazje...
i warto tez z błedu wyciagnac wnioski--nie ma co brac za duzo
w tej mierze mierzyc zamiary do sił
czy jakos tak
i mysl przewodnia---"pieniadze zawsze znajda sie na to co jest mi niezbedne":)
0
0