Dlaczego mam takie wrażenie, że jak się zamawia coś na telefon, to dostaje się rzeczy prawie nie do zjedzenia?
Zamówiłam pizzę z dostawą do domu. Czas: 50 min. Po 130 min czekania chciałam zrezygnować z zamówienia. Na szczęście zjawił się kierowca z pizzą. Kierowca okazał się miły i sympatyczny i na tym się niestety skończyło.
Pizza była letnia, przypalona i bez smaku. Brzegi ciasta tak twarde i nadpalone, że nie dało się tego jeść. Dodatki do pizzy także pozostawiały wiele do życzenia: cienkie plastry pomidora wysuszone, że nie wiadomo było czy to na pewno pomidor, kurczak... czuć było same przyprawy i także był przypalony, do tego suchy jak wiór, cebula jak mamałyga. Pieczarek trzeba było szukać z lupą. "Świeża bazylia" cóż... kiedyś na pewno była świeża. Na pizzy wyglądała jak stare wysuszone zioła.
Nigdy więcej dań z tego lokalu.