Fontanna Neptuna

Mnie coś się wydawało, czy to prawda? Że Neptunowi włożyli pod laczka piłkę nożną?! Kto to widział taki kicz.. Przecież to obraza Gdańszczan. Jak można w miejsce historii, kultury i sztuki wstawić jakieś 'ciało obce', które wygląda pod figurą Neptuna jak plama fekalii na białej pościeli. Gdzie symbol korupcji, alkoholu, prania brudnych pieniędzy i komercji pasuje do centrum kultury tego miasta. Nie róbmy gnoju pod szlachetną stopą Neptuna!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Fontanna Neptuna

Nie podniecaj się. Ten Neptun z piłką to był dowcip na Prima Aprilis. Neptun wygląda tak jak wcześniej tylko jest bardzo odświeżony.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Fontanna Neptuna

...i widać muszelki w podstawie z przed 40 milionów lat jak tam się wdrapiesz..uważaj na SM ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Fontanna Neptuna

Nikt się nie podnieca.. To tylko surowa uwaga.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Fontanna Neptuna

-najwiekszym dowcipem to koszt renowacji tego golasa z widlami,a mianowicie JEDEN milion Siedemset tysiecy zlotych polskich.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Fontanna Neptuna

Ty pewnie kupiłbyś Ludwika i gąbką go wyczyścił co ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Fontanna Neptuna

Największym dowcipem są tego typu głupie poglądy.
Neptun to zabytkowa fontanna będąca jednocześnie symbolem miasta. Gdańsk ma moralny obowiązek dbania o tego typu obiekty. Nawet za takie pieniądze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum

muza na dziś (784 odpowiedzi)

Wrzuć link do YouTube z muzą, która dziś Ci wyjątkowo dobrze się słuchała. A może jakaś nowa...

Trójmiasto do bani (385 odpowiedzi)

Mieszkałem w Warszawie, Mieszkałem w Krakowie, teraz przyszedł czas na trójmiasto i tylko...

Jak sobie radzić z zadaniami, które wymagają błyskawicznych tłumaczeń? (3 odpowiedzi)

Zdarzyło mi się, że w pracy musiałem szybko zrozumieć teksty w innym języku, a nie miałem czasu...