Mi zależy na bardzo prostym upięciu, dość wysokim, lekko "messy", ale boję się, że fryzjerka powie mi, że to zbyt skromne jak na ślub. Obawa niestety uzasadniona, bo kilka lat temu szłam na wesele do kuzyna i chciałam mieć spięte włosy. Poszłam do fryzjera i mówię, że ma być tak i tak, bardzo prosto itd. I oczywiście fryzjerka zbulwersowana - "przecież to będzie wyglądało, jakby się pani sama czesała!" :D A właśnie o to mi chodziło :) Oczywiście zrobiła po swojemu, dzisiaj żałuję, że jej w ogóle zapłaciłam, bo chyba w domu pobiegłam umyć głowę i poszłam w rozpuszczonych. Także najgorsze jest to, że fryzjerki twierdzą, że wiedzą lepiej od klientki, czego ona chce :/
Z tego co kojarzę, makijaż masz już umówiony? Zdradzisz na kogo się zdecydowałaś? :)
0
0