Jak tylko dowiedziałam się o powstaniu drugiej wegańskiej miejscówki w Gdańsku, musiałam tam pójść. Po przeczytaniu opinii o tym lokalu miałam pewne obawy, jednak postanowiłam przekonać się na własnej skórze jak naprawdę tam jest - i było warto, nie raz już tam jadłam! Nie wiem skąd się wzięły tamte opinie, ponieważ jedzenie jest wyśmienite - tak dobrego burgera nigdy nie jadłam (kotlety z bakłażana, z buraka, tofisz... moje ulubione!), frytki z batata skradły mi serce a udawany bekon.. Jestem pod ogromnym wrażeniem jak kucharzowi udało się stworzyć jego wegańską wersje :) Czas oczekiwania na posiłek również nie był długi, standardowy powiedziałabym, lokal spory - duzo przestrzeni, minimalizm - jak najbardziej na plus!( Przewygodna kanapa i fotele, w których się tonie :)) Na plus także przemiła obsługa, która z chęcią doradzi i odpowie na każde pytanie :)
Polecam każdemu! A przede wszystkim polecam tym, którzy już tam byli i się zniesmaczyli - dajcie drugą szanse :) WARTO!!!!