jestem prawie pewien, że ktoś mi pokazywał krakowską gratkę, w której byłe zerżnięte nasze ogłoszenia niemalże słowo w słowo. nie jestem pewien, czy była to gazeta z krakowa, czy z innego miasta. w każdym razie pamiętam przepisany swój post do orinoko, tyle że zamiast "orinoko" w nagłówku napisane było "aniu". ktoś widocznie pozazdrościł pomysłu i żeby sprawę rozbujać skopiował kilka naszych wiadomości.
taa... pod młynem przy stoisku z koszulkami zaczęła się moja znajomość z kilkoma ludźmi. masowe spędy całkiem nie dla mnie się okazały. też wejherowski tylko zaliczyłem. zaś co do komiksów... w grudniu kumpel wysłał mi ciekawego linka. okazało się, że nawet byłem autorem okładki. całkiem fajnie się po 10 latach takie rzeczy odkrywa. jakoś to umknęło mojej uwadze. pamiętam nawet nieistniejącą już knajpę i kartkę zza baru dostarczoną, na której to nagryzmoliłem. ale że uwiecznione to zostało, to autentycznie po dekadzie się dowiedziałem.
http://www.pastelportal.com/stories/wp-content/uploads/vc_25_1.jpg