Halewicz

Halewicz wie gdzie się podziały tamte prywatki...
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 5

Re: Halewicz

A mnie nie drażni jego wiedza, lecz arogancja i pogarda, z jaką traktuje pozostałych forumowiczów. Więc, mimo, że czasem mam ochotę włączyć się do dyskusji, taka postawa skutecznie mnie zniechęca.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Halewicz

Cóż, korzystać z google też trzeba umieć. No ale jak tak obiektywnie na to wszystko spojrzeć, to Halewicz wypowiada się na te wszystkie tematy dość merytorycznie i sensownie. Argumenty przez niego przytaczane nie mogą być jedynie efektem dobrego wpisania polecenia w wyszukiwarce.
Ponad to uważam, że skoro ktoś wypowiada się na tyle tematów to tę wiedzę (chociażby książkową, googlową, zasłyszaną, przeżytą czy jaką tam jeszcze sobie wymyślicie) ma.
Założę się, że w bezpośredniej konfrontacji face to face, niejeden forumowicz przegrałby z kretesem polemizując na argumenty z Halewiczem.
Nawet, jeżeli jego wiedza wynika tylko i wyłącznie z oczytania (nie ważne czy książkowego internetowego, prasowego) to niewątpliwie jest ona szeroka skoro w tylu wątkach sensownie się wypowiada.
Nie rozumiem, jak może drażnić kogoś wiedza innego człowieka. Wydaje mi się (nawet jestem o tym przekonana), że takie rozdrażnienie wynika z zazdrości i zawiści. Mówienie o sobie w osobie trzeciej jest w sumie mniej drażniące niż w pierwszej. Bo oratorstwo w osobie pierwszej to egocentryzm.
A tak dołączając do dyskusji, skoro walczy się przez sześć lat, to przez te sześć lat niszczy się w sobie wszelkie pokłady wiary w ludzi. Już po roku czy dwóch, no powiedzmy trzech, doskonale widać z czym i kim ma się do czynienia. Nie płacił do tej pory, to płacił nie będzie. Łażenie po sądach, prokuraturach i tego typu instytucjach, w chodzącego najbardziej psychicznie i wyczerpująco uderza. Ten który ma płacić, (a do tej pory nie wykazał chęci a wręcz się wypiął), płacił nie będzie. Żadna instytucja priorytetów w głowie mu nie poukłada.
Nie lepiej odciąć się grubą krechą i hołdować zasadzie „umiesz liczyć licz na siebie”, skoro i tak od sześciu lat tę zasadę stosujesz. Nie składając kolejnych spraw nie będziesz o nim myśleć, a tym samym się denerwować i szkodzić swojemu układowi nerwowemu. A tak krew Cię zalewa, a on i tak ma to w głębokim poważaniu. Ze statystyk wynika, że i tak „Twoje państwo” w tej walce Ci nie pomoże (skoro przez sześć lat) nie pomogło.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5

Re: Halewicz

najlepszym przyjacielem halewicza jest wujek google , umiejętność korzystania z przeglądarki nie jest synonimem elokwencji i błyskotliwości chociaż z pewnością jest dla emeryta pewnym osiągnięciem,
rzekoma rozległa wiedza i bogate doświadczenie życiowe jakimi chwali się halewicz to fikcja ( i nie stawiam tu tezy,nie domniemywam lecz stwierdzam fakt!)
oto kilka moich pytań... retorycznych hahahah
na iluż to sprawach alimentacyjnych i w jakim charakterze (pozwanego?) bywał halewicz że tak świetnie zna metody działania polskich sądów rodzinnych, że się chwali znajomością akt sądowych z tychże spraw (kto mu te notabene tajne akta udostępnił?!) czy przypadkiem nie były to sprawy w sądzie pani A.M.Wesołowskiej?
Jak halewicz zdobył zdolność do bezbłędnego rozpoznawania prawdy i fałszu? i skoro ją zdobył dlaczego nie pracuje w FBI, Central Intelligence Agency, Mossadzie czy chociaż w rodzimym BORze ( dlaczego nie pracuje w nich wszystkich naraz????!!! :o )
Gdzie halewicz studiował psychologię? Gdzie halewicz studiował medycynę? Gdzie halewicz studiował prawo? Ekonomię? Czy może halewicz jest samorodnym samoukiem urodzonym przez partenogenezę?
Jak halewicz zgromadził tak bogate doświadczenia dotyczące nocnych klubów i innych przybytków rozkoszy jednocześnie nadal pozostając osobą bardziej moralną, czystą i nieskalaną od Matki Teresy?
Jak długo musi żyć halewicz skoro udało mu się być w tych wszystkich miejscach i uczestniczyć w tych wszystkich sprawach i wypróbować te wszystkie rzeczy o których nam pisze?
Jak wielkie jest serce i altruizm halewicza skoro się z nami dzieli tak hojnie swoja cenną i zdobyta w znoju i trudzie mądrością życiową, trochę tylko nas przy tym obrażając, kapkę wyszydzając, odrobinę pomawiając i tyci okłamując (ale tyci tyci , kapkę , odrobinkę... to taki klapsik należny głupiutkim dzieciaczkom nie ma sie co gniewać...)
Czy halewicz w swojej mądrości, nieomylności i czystości ma numer tel do boga? czy mają gorącą linie? a może to bóg dzwoni do halewicza kiedy ma wątpliwość? CZY HALEWICZ JEST BOGIEM???!!!!

ps. na szczęście mam to gdzieś bo jestem ateistką :D
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Halewicz

Forumowiczka, która rozpoczęła wątek pt. "Halewicz", jak sama przyznała, była zbulwersowana losem pewnej samotnej (rzekomo) i skrzywdzonej przez los (również rzekomo) mamy. Stanęła w jej obronie (choć mój wątek nie był ad personam, a dotyczył pewnego społecznego i prawnego problemu) i przypuściła mizerny atak na Halewicza, chcąc go ośmieszyć, zdeprecjonować, upokorzyć, zawstydzić. W tym miejscu pragnę dobitnie podkreślić, że sztuka greckiej dyskusji nie jest mi obca i biada temu, kto w polemice ze mną będzie stosować praktyki nieuczciwej dyskusji (dialektyki erystycznej) - nie zostawię na takiej osobie suchej nitki. Można nie zgadzać się z moimi argumentami, poglądami i tezami, a ja z przyjemnością wysłucham racjonalnych kontrargumentów - tekstów ad personam nie będę tolerować. Wspomniana samotna i przez los dotknięta mama w zasadzie nie weszła ze mną w polemikę - ona na podstawie swoich subiektywnych doświadczeń życiowych próbowała zdefiniować problem - moje tezy oparłem na doświadczeniu życiowym i sprawach, które poznałem dogłębnie; w jakich okolicznościach to już moja sprawa:)

Zapewniam, że nie mam wysokiego mniemania o sobie i bliższe mi "wiem, że nic nie wiem", niż pysznienie się wiedzą. Fakt, że moje komunikaty do adresata przesyłam tekstem mocnym, a nie okrągłym, raczej jest zaletą niż wadą - przynajmniej w mojej ocenie.
Halewicz nie jest nudzącym się emerytem, ani też emerytem w ogóle. Halewicz lubi dyskutować, znajduje w tym przyjemność - bo nic tak nie poszerza horyzontów, jak merytoryczna dyskusja i wymiana poglądów.
Z kolei fakt, że komentuję wiele różnych wydarzeń, tematów i zjawisk jest wynikiem mojej fascynacji umysłami renesansowymi i głodem wiedzy w różnych dziedzinach. O sprawach kobiecych podyskutować też lubię, a czemu nie? o_O
A wracają jeszcze do emerytury Halewicza - sporo mu brakuje, choć już magiczną 40-tkę przekroczył ;)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 6

Re: Halewicz

Po co zaczynać bezsensowną dyskusję, mając ze sobą tylko umiejętność kopiowania głupich żartów z internetu?
Być może Halewicz ma o sobie wysokie mniemanie, być może wypowiada się na każdy temat chcąc przedstawić swoją rację, ale nie sądzę, aby starał się komuś coś udowadniać. Jeśli ktoś posiada wiedzę, jest inteligentny i elokwentny to pisze w taki, a nie inny sposób.
Powiedz, co Ty chciałaś udowodnić zakładając ten wątek? Cokolwiek to było, lub miało być - nie udało Ci się.
Nie chodzi o to, czy ktoś jest fanem, czy nie. Chodzi o to, że do niektórych nie trzeba zaczynać, jeśli walka jest z góry skazana na porażkę.
Choćby był starym, nudzącym się emerytem nic nie zmieni tego, że ten Halewicz to cholernie światły emeryt ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 6

Re: Halewicz

Halewicz był, jest i będzie ;) Chyba, że wcześniej uda się na łono Abrahama.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

Re: Halewicz

Takich "Halewiczów" na forum to już było mnóstwo,jednak zaraz ich 5 minut mijało,tutaj też tak będzie.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Halewicz

No cóż , wkurzyło mnie jak w wątku na temat alimentów "ekspert" Halewicz czepił się wyjątkowo nieprzyjemnie biednej samotnej matki. Jak stanęłam po jej stronie i zarzuciłam Halewiczowi, że wypowiada się jakby zjadł wszystkie rozumy i przeglądając forum bardzo często widywałam jego posty. I że chyba ma za dużo czasu skoro tyle się udziela we wszystkich tematach. To Halewicz stwierdził, że piszę nie na temat i jak chcę pisać o nim to mam otworzyć osobny wątek. Więc otworzyłam. Tyle. Po co się wiecznie kłóci i wymądrza? Po co stara się każdemu coś udowodnić? Wniosek jest taki, że ma o sobie wysokie mniemanie i każdego innego człowieka uważa za gorszego od siebie.
Chciałam, żeby zobaczył jak to wygląda jak ktoś wsiada na niego dla odmiany.
Nie spodziewałam się, że ma swoich fanów tutaj, którzy wezmą go w obronę jakby sam nie dał rady korespondować...
Nie trzeba szukać jego wpisów przez wyszukiwarkę wystarczy zwyczajnie co kilka dni przeglądać różne kategorie forum i sam się znajduje. Nie ja pierwsza zauważyłam że coś go tu za dużo wszędzie. A co miały na celu te wstawki z dietą? Rozumiem jednorazowy post ale w kółko przez kilkanaście postów? Bez sensu. Co innego dowcipy i żarty a co innego prostactwo. Żenada i tyle. Najwyraźniej Halewicz nie ma ani poczucia humoru ani do siebie dystansu i nie trzeba tego już nawet komentować. Na bank znowu wtrąci zaraz swoje 3 grosze ale ja na szczęście mam swoje sprawy poza forum i nie zamierzam pilnować go jak czata ze znajomym. Mam nadzieję, że fascynacja forum u Halewicza nie wynika z jakiejś niepełnosprawności fizycznej a tylko z nudów na emeryturze i że znajdzie sobie jakieś pożyteczne hobby poza komputerem.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: Halewicz

a nie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Halewicz

Babska głupota kazała Ci wpisać w wyszukiwarkę forum hasło "Halewicz" i tym oto sposobem dotarłaś do wątków, w których Halewicz się wypowiadał. Mając nadzieję, że zabłyśniesz czymś mądrym przejrzałaś je wzdłuż i wszerz, na próżno.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5

Re: Halewicz

Odkrywcze:) I co w związku z tym?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Re: Halewicz

Właśnie babska ciekawość zaprowadziła mnie na temat o męskim stripteasie i co widzę? Wypowiedź Halewicza ! 0_o
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Halewicz

Racja uzupełniaj płyny bo tak cały czas przed komputerem siedzisz to się odwodnić możesz :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Halewicz

aha:) Dziękuję, że mi wyjaśniłaś, herbata się skończyła.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Re: Halewicz

No dobrze wytłumaczę Ci:

Jak mówisz że kobieta nie ma ch... to można to rozumieć na 2 sposoby. Że ona nie ma przyrodzenia lub że ona nie ma z kim teges!
No więc ja nie teges z ch ze wsi, bo mój mąż z miasta jest i ja też.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Halewicz

zależy od interpretacji Twojej wypowiedzi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Halewicz

Absolutnie nie!! Ale taki logiczny wniosek można wysnuć z Twojej wypowiedzi - przeczytaj ją jeszcze raz i z pewnością wysnujesz podobny wniosek. Także musisz poćwiczyć retorykę:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Re: Halewicz

ja nie sugeruję , a ty tak uważasz? Miałeś jakąś niespodziankę na randce z kobietą ze wsi?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Halewicz

Sugerujesz, że kobiety ze wsi mają członka? O_O
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4

Re: Halewicz

bo ja z miasta jestem
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum

Wiersz o Gdyni (9 odpowiedzi)

Pilnie poszukuję wiersza dotyczącego miasta Gdynia? Jeśli ktoś zna jakiś to bardzo prosze o...

Kawa czy Herbata - rano (197 odpowiedzi)

Piszcie co lubicie wypić rano - i dlaczego. Ja pijam wcześnie rano sypaną 2 łyżeczki z mlekiem +...

czy ktoś z Was wygrał w radiu?? (150 odpowiedzi)

Zastanawia mnie czy są tu osoby które wygrały w radiu np RMF FM kasę? Codziennie prawie każde...