Re: Humor weselny
I to jest niestety nagminne, tu mamy jeszcze i tak sporo elementów oryginalnych, bo są tacy którzy maja fullfonet na pulpicie.
Byłam pare lat temu na weselu u kuzyna w Kwidzyniu i akurat ten sam utwór miałam zaspiewać w "karaoke" weselnym. Inni wybierali niestety i tak w skąpym wyborze angielszyzny do tego ręcznie pisanej jaką zapodał nam zespół. Całe szczęście że prawie znałam tekst na pamięć, inaczej traciłabym czas na powrotne przekładanie foneta na oryginał.
Znam kamerzystę który czasem kręcąc zespół wywołuje popłoch u klawiszowców, którzy błądzą po przyciskach nie wiedząc jak ukryć udawanie.
0
0