Ignoranci w cyfrowej pułapce
Na tym forum bardzo chętnie udzialają się rozmaici, ujmując to elegancko, ignoranci. Przyjrzyjmy się im bliżej.
Brak wiedzy nie jest niczym nagannym, naganne jest olewanie wiedzy. Bo, jak twierdzi ignorant, po co komu, w epoce internetu, wiedza? Wystarczy kliknąć i już, jak ten Mefistofeles co to bicz z piasku ukręcił w ramach usług świadczonych panu Twardowskiemu, mamy to co jest potrzebne.
Jaki jest znak rozpoznawczy takiego pustaka ? Wikipedia. Jak pustak czegoś nie wie, dzwoni do c*otki Wiki i się pyta, a potem linkuje. I problem z głowy.
Trzeba jednak pamiętać, że w dobrym towarzystwie nie beka się, ani nie puszcza bąka. Nie cytuje się też c*otki Wiki. Ostrożnie też się korzysta z usług wujka Google'a.
Ignoranci często argumentują, że im wiedza teoretyczna do niczego nie jest potrzebna, ważna jest tylko praktyka. Niestety są w błędzie, bo wszystkie przedmioty, które nas otaczają to owoce teorii, to są tylko idee wcielone w materię. Zanim zbudujesz dom, musisz zrobić projekt.
Okazuje się oto teraz namacalnie, że technologia ludzi ogłupia. Popatrzmy, co ma do powiedzenia w tym temacie uczony, Manfred Spitzer. Najpierw stwierdza on:
"Zeby szukać, trzeba wiedzieć". Bo "Nową wiedzę możemy zdobywać jedynie dzięki wiedzy już posiadanej."
Dalej mówi tak:
"Opinia, że w czasach internetu i wyszukiwarek nie trzeba nic wiedzieć, ponieważ wszystko można wygooglować - tak często dziś słyszana - okazuje się wypowiedzią kompletnie pozbawioną sensu, która gdzieś straciła z oczu istotę poznanych i dogłębnie analizowanych ludzkich procesów rozumienia. /.../ Sedno bowiem to wzajemne oddziaływanie niewiedzy i dostępu do mnóstwa nieprzefiltrowanych urywków informacji./.../ to wiedza (wstępna) w każdym jednym obszarze umożliwia zrozumienie jego zawiłości. I taka wiedza nie jest pozbawionym struktury zlepkiem jakichś faktoidów ( w stylu ',, Jaka żaba zamieszkująca Indie może kopulować w temperaturze minus 4 stopnie Celsjusza?" , ale jest zasadniczo siecią wiedzy umożliwiającą jej stosowanie."
Oprócz ignorancji pospolitej mamy czasem także do czynienia z ignorancją wyrachowaną. Tego typu ignoranta cechuje odmowa wiedzy lub wyparcie prawdy, bo inaczej trzeba by było zrewidować zasady postępowania i dokonać istotnych zmian w swoim życiu. Więc wygodniej jest udawać, że się nie wie.
Ignorant nie lubi myśleć. Na ten temat wypowiada się uczony Manfred Spitzer w pracy "Cyberchoroby" i relacjonuje badania w tym zakresie.
"Badacze ci wyszli z założenia, że ludzie z natury niechętnie myślą. Udowodnił to i opublikował m.in. laureat Nagrody Nobla Daniel Kahneman. Ludzie są oszczędni - żeby nie powiedzieć: skąpi - w zakresie gotowości do korzystania ze swojej zdolności myślenia. Zamiast się zastanowić, podążają ścieżką prostych skojarzeń. Często robią to nieświadomie i szybko, zamiast skoncentrować się na problemie i celowo nad nim z a s t a n o w ić. Myślenie męczy, wymaga czasu i energii, natomiast do skojarzeń nie potrzeba świadomego wysiłku."
No i teraz Państwo wiedzą dlaczego niektórym ludziom wszystko kojarzy się z d... . Innym zaś z Kaczorem.
Brak wiedzy nie jest niczym nagannym, naganne jest olewanie wiedzy. Bo, jak twierdzi ignorant, po co komu, w epoce internetu, wiedza? Wystarczy kliknąć i już, jak ten Mefistofeles co to bicz z piasku ukręcił w ramach usług świadczonych panu Twardowskiemu, mamy to co jest potrzebne.
Jaki jest znak rozpoznawczy takiego pustaka ? Wikipedia. Jak pustak czegoś nie wie, dzwoni do c*otki Wiki i się pyta, a potem linkuje. I problem z głowy.
Trzeba jednak pamiętać, że w dobrym towarzystwie nie beka się, ani nie puszcza bąka. Nie cytuje się też c*otki Wiki. Ostrożnie też się korzysta z usług wujka Google'a.
Ignoranci często argumentują, że im wiedza teoretyczna do niczego nie jest potrzebna, ważna jest tylko praktyka. Niestety są w błędzie, bo wszystkie przedmioty, które nas otaczają to owoce teorii, to są tylko idee wcielone w materię. Zanim zbudujesz dom, musisz zrobić projekt.
Okazuje się oto teraz namacalnie, że technologia ludzi ogłupia. Popatrzmy, co ma do powiedzenia w tym temacie uczony, Manfred Spitzer. Najpierw stwierdza on:
"Zeby szukać, trzeba wiedzieć". Bo "Nową wiedzę możemy zdobywać jedynie dzięki wiedzy już posiadanej."
Dalej mówi tak:
"Opinia, że w czasach internetu i wyszukiwarek nie trzeba nic wiedzieć, ponieważ wszystko można wygooglować - tak często dziś słyszana - okazuje się wypowiedzią kompletnie pozbawioną sensu, która gdzieś straciła z oczu istotę poznanych i dogłębnie analizowanych ludzkich procesów rozumienia. /.../ Sedno bowiem to wzajemne oddziaływanie niewiedzy i dostępu do mnóstwa nieprzefiltrowanych urywków informacji./.../ to wiedza (wstępna) w każdym jednym obszarze umożliwia zrozumienie jego zawiłości. I taka wiedza nie jest pozbawionym struktury zlepkiem jakichś faktoidów ( w stylu ',, Jaka żaba zamieszkująca Indie może kopulować w temperaturze minus 4 stopnie Celsjusza?" , ale jest zasadniczo siecią wiedzy umożliwiającą jej stosowanie."
Oprócz ignorancji pospolitej mamy czasem także do czynienia z ignorancją wyrachowaną. Tego typu ignoranta cechuje odmowa wiedzy lub wyparcie prawdy, bo inaczej trzeba by było zrewidować zasady postępowania i dokonać istotnych zmian w swoim życiu. Więc wygodniej jest udawać, że się nie wie.
Ignorant nie lubi myśleć. Na ten temat wypowiada się uczony Manfred Spitzer w pracy "Cyberchoroby" i relacjonuje badania w tym zakresie.
"Badacze ci wyszli z założenia, że ludzie z natury niechętnie myślą. Udowodnił to i opublikował m.in. laureat Nagrody Nobla Daniel Kahneman. Ludzie są oszczędni - żeby nie powiedzieć: skąpi - w zakresie gotowości do korzystania ze swojej zdolności myślenia. Zamiast się zastanowić, podążają ścieżką prostych skojarzeń. Często robią to nieświadomie i szybko, zamiast skoncentrować się na problemie i celowo nad nim z a s t a n o w ić. Myślenie męczy, wymaga czasu i energii, natomiast do skojarzeń nie potrzeba świadomego wysiłku."
No i teraz Państwo wiedzą dlaczego niektórym ludziom wszystko kojarzy się z d... . Innym zaś z Kaczorem.

