Jak wychowujecie
swoje dzieci że tak się zachowują? Po prostu tego nie idzie wytrzymać, od rana do wieczora ( no może z małą przerwą, pewnie na obiad ) drą się te dzieciaki pod blokami że nie idzie wyrobić. Ja rozumiem zabawa, jakiś do siebie krzyknie, coś głośniej powie ale to co ostatnio zaobserwowałam to przekracza ludzkie pojęcie. Krzyki, piski, wycie jak by ich ze skóry obdzierali. Czy dzisiejsze dzieci nie potrafią już normalnie się ze sobą bawić? Zachowują się tak jakby ich z buszu wypuścili. One nie rozmawiają tylko wydają z siebie dziwne dźwięki. I to nie jest tylko tak że u mnie są takie dziwne dzieci ale byłam u siostry i to samo, okna się nie da otworzyć, u koleżanki pod blokiem identyczna sytuacja. W innym mieście u rodziny też. Czy wam mamusie nie przeszkadza to w jaki sposób wasze dzieci się ze sobą komunikują? Czy nie uczycie ich rozmawiać? Proszę, wypowiedzcie się na ten temat bo nie rozumiem jak tak można dzieci wychowywać na takich ograniczonych?

