Re: Jesiennie
~Kropciaaaaaa
(14 lat temu)
Pozwoliłam mojemu sercu upaść
I kiedy upadło, podniosłeś je, by rościć sobie do niego prawo
Spowita mrokiem byłam skończona,
Dopóki Twój pocałunek mnie nie uratował
Moje dłonie były silne, ale moje kolana zdecydowanie za słabe,
Bym mogła utrzymać się w Twych ramionach bez padania Ci do stóp
Istnieje jednak inne oblicze Ciebie, którego nie byłam świadoma
Wszystko co mi powiedziałeś było nieszczere
Igrałeś ze mną zawsze zwyciężając
Mimo wszystko roznieciłam deszcz ogniem
Obserwowałam jak wygasa przy dotknięciu Twojej twarzy
Cóż, musiał spłonąć podczas gdy płakałam,
Gdyż słyszałam jak wykrzykuje Twoje imię
Leżąc obok Ciebie mogłabym tak trwać
Zamknąć oczy, czuć Cię całą wieczność
Ty i ja, razem - nie ma nic lepszego
Istnieje jednak inne oblicze Ciebie, którego nie byłam świadoma
Wszystko co mi powiedziałeś było nieszczere
Igrałeś ze mną zawsze zwyciężając
Mimo wszystko roznieciłam deszcz ogniem
Obserwowałam jak wygasa przy dotknięciu Twojej twarzy
Cóż, musiał spłonąć podczas gdy płakałam,
Gdyż słyszałam jak wykrzykuje Twoje imię
Roznieciłam deszcz ogniem
I pchnęłam nas w jego płomienie
Cóż, poczułam, że między nami coś umarło
Bo wiedziałam, że ostatni raz jestem u Twego boku
Czasami budzę się tuż przy drzwiach
Serce, które uwiodłeś chyba wciąż na Ciebie czeka
Mimo że między nami wszystko jest skończone
Nie mogę się powstrzymać od wypatrywania Ciebie
Roznieciłam deszcz ogniem
Obserwowałam jak wygasa przy dotknięciu Twojej twarzy
Cóż, musiał spłonąć podczas gdy płakałam,
Gdyż słyszałam jak wykrzykuje Twoje imię
Roznieciłam deszcz ogniem
I pchnęłam nas w jego płomienie
Cóż, poczułam, że między nami coś umarło
Bo wiedziałam, że ostatni raz jestem u Twego boku
Och, nie,
Niech więc płonie, och,
Niech płonie,
Niech płonie!
0
0