Dzwonię aby zamówić jedzonko. 1 telefon, 2, w końcu przy 3 próbie ktoś odbiera. Odbiera jakiś Pan mówiąc Pizzeria. Składam zamówienie po czym Pan mówi: "dobra, zaraz dam kogoś" po czym się rozłącza ! Dzwonie po raz kolejny - nikt nie odbiera. Czekam 20 minut i dzwonie ponownie, odbiera inny Pan sądząc po głosie. Mówie o zaistniałej sytuacji, a gość mnie przeprasza i mówi, że zaraz mi osobiście doniesie. Ja się go pytam jak mi doniesie skoro nie podałem adresu a obecnie jadę autem i chciałem odebrać osobiście. Powtarzam zamówienie a on mi mówi, że mnie z innym klientem pomylił. Ja się go pytam, czy mi zrobią pizze czy nie na co mi odpowiedział, że to kolega mnie obsługiwał i zaraz go poprosi. Słyszę głosy w tle, jakieś krzyki po czym telefon się ROZŁĄCZA (WTF?) Dzwonie po raz kolejny, odbiera chyba ten pierwszy chłopak i wyrzucam mu moje żale po czym stwierdza, dobrze "to już zrobimy Panu pizze". Oczywiście odmówiłem. Żal, żal, żal. Nigdy więcej. Mam ochotę przez następny miesiąc codziennie zamawiać kilka dań na wymyślone adresy. Ciekawe ile by pociągnęli.