Kochani Forum-maniacy
Ponieważ ślub jest u mnie dopiero za rok wiec jeszcze stres mnie wogóle nie łapie. Wchodzę tu i zbieram sobie informacje od Was tu zgromadzonych;)
Powiem Wam jak ja bym chciała, żeby moje wesele wyglądało a dla tych, którzy będą mieli ochotę to proszę o radę i jakieś namiary.
*********************************************************
ŚLub i WEsele chciałabym mieć w jednym miejscu- czyli bardzo blisko kościół i hotel. Myślałam o Krokowej, Faltomie( ale nie ma blisko kościłoa), Zamku w Gniewie( chociaż to daleko od Gdyni) albo Hotel Rezydent. Do ślubu chciałabym pojechać albo dorożką albo saniami, zależy na jaki miesiąc się zdecydujemy.
I najważniejsze- marzy mi się ślub kościelny bez mszy, tylko nie wiem czy ksiądz się zgodzi na takie coś. Czy ktoś tak już miał???
PO kościelnym oczywiście wejście na sale trele morele, pierwszy taniec wśród sztycznych ogni, które trzymają goście. Co dalej... planuje 3-4 zabawy, które powalą gości na kolana. zastanawiam sie nad prezenetem dla rodziców. Ja planuje generalnie zaśpiewać swoim piosenkę razem z orkiestrą Uli Sipińskiej cudownych rodziców mam ale śpiewać nie za bardzo potrafie:(. Po północny chciałabym aby na salę wjechał dzik na ruszcie a po smacznym jedzieniu żeby goście udali się na pokaz sztucznych ogni.
Nie wiem jeszcze jakki mały upominek dac gościom weselnym. czytałam u was o tych migdałkach ale kurcze nie za bardzo mogę sobie to wyobrazić.
Czy ktoś może coś takiego też będzie robił z was???
Macie może jakieś inne pomysły?
Pozdrawiam
Powiem Wam jak ja bym chciała, żeby moje wesele wyglądało a dla tych, którzy będą mieli ochotę to proszę o radę i jakieś namiary.
*********************************************************
ŚLub i WEsele chciałabym mieć w jednym miejscu- czyli bardzo blisko kościół i hotel. Myślałam o Krokowej, Faltomie( ale nie ma blisko kościłoa), Zamku w Gniewie( chociaż to daleko od Gdyni) albo Hotel Rezydent. Do ślubu chciałabym pojechać albo dorożką albo saniami, zależy na jaki miesiąc się zdecydujemy.
I najważniejsze- marzy mi się ślub kościelny bez mszy, tylko nie wiem czy ksiądz się zgodzi na takie coś. Czy ktoś tak już miał???
PO kościelnym oczywiście wejście na sale trele morele, pierwszy taniec wśród sztycznych ogni, które trzymają goście. Co dalej... planuje 3-4 zabawy, które powalą gości na kolana. zastanawiam sie nad prezenetem dla rodziców. Ja planuje generalnie zaśpiewać swoim piosenkę razem z orkiestrą Uli Sipińskiej cudownych rodziców mam ale śpiewać nie za bardzo potrafie:(. Po północny chciałabym aby na salę wjechał dzik na ruszcie a po smacznym jedzieniu żeby goście udali się na pokaz sztucznych ogni.
Nie wiem jeszcze jakki mały upominek dac gościom weselnym. czytałam u was o tych migdałkach ale kurcze nie za bardzo mogę sobie to wyobrazić.
Czy ktoś może coś takiego też będzie robił z was???
Macie może jakieś inne pomysły?
Pozdrawiam

