Kość z gryfa
Leżało sobie toto w czeluściach mojego zamrażalnika, aż przy okazji innego wątku, nie wpadłem na pomysł, żeby toto obejrzeć.
3,2 kg. Spory kawałek kosteczki :)
I napis "kość z gryfa".
Popadłem w lekką konfuzję, bo byłem przekonany, że to kość wołowa i że gryfy, jeśli kiedykolwiek istniały (choć ze względu na chociażby herb województwa niegrzecznością byłoby uważać, że utrwala się na nich mity) to dawno wyginęły.
Nabrawszy podejrzenia, że jakaś część ciała krowy jest określana mianem "gryf" zacząłem szperać po Necie.
Gryfa nie znalazłem, za to znalazłem to:
---
Bydło wagyū ma średnią wielkość (byk: 800-1000 kg, krowa 450-600 kg). Hodowane jest w specyficzny sposób. Karmione jest ekologiczną, certyfikowaną paszą, składającą się ze zbóż, ziemniaków, ryżu oraz roślin strączkowych. Hodowcy codziennie biorą do ust sake, a następnie wypluwają na krowę rozpylając płyn po całej powierzchni skóry zwierzęcia. Następnie za pomocą specjalnych rękawic z trawy delikatnie wmasowują sake w ciało krowy. Krowy pojone są piwem, które sprawia, że tłuszcz rozprowadza się równomiernie w tkance mięśniowej. Oprócz tego zwierzętom puszczana jest muzyka klasyczna, aby były jak najbardziej zrelaksowane. Dzięki takiej specyficznej hodowli wołowina wzbogacona jest w tłuszcz o wyjątkowym, marmurkowatym wyglądzie, który umożliwia samowystarczalne pieczenie steku bez dodatkowych tłuszczów. Ubój również odbywa się w humanitarnych warunkach, aby krowy pozostały spokojne aż do końca. Zabijane są tylko te osobniki, które pozostają w stanie dziewiczym
---
Moja pierwsza refleksja:
Na miejscu krowy stwierdziłbym, że nie warto trwać w dziewictwie :D
3,2 kg. Spory kawałek kosteczki :)
I napis "kość z gryfa".
Popadłem w lekką konfuzję, bo byłem przekonany, że to kość wołowa i że gryfy, jeśli kiedykolwiek istniały (choć ze względu na chociażby herb województwa niegrzecznością byłoby uważać, że utrwala się na nich mity) to dawno wyginęły.
Nabrawszy podejrzenia, że jakaś część ciała krowy jest określana mianem "gryf" zacząłem szperać po Necie.
Gryfa nie znalazłem, za to znalazłem to:
---
Bydło wagyū ma średnią wielkość (byk: 800-1000 kg, krowa 450-600 kg). Hodowane jest w specyficzny sposób. Karmione jest ekologiczną, certyfikowaną paszą, składającą się ze zbóż, ziemniaków, ryżu oraz roślin strączkowych. Hodowcy codziennie biorą do ust sake, a następnie wypluwają na krowę rozpylając płyn po całej powierzchni skóry zwierzęcia. Następnie za pomocą specjalnych rękawic z trawy delikatnie wmasowują sake w ciało krowy. Krowy pojone są piwem, które sprawia, że tłuszcz rozprowadza się równomiernie w tkance mięśniowej. Oprócz tego zwierzętom puszczana jest muzyka klasyczna, aby były jak najbardziej zrelaksowane. Dzięki takiej specyficznej hodowli wołowina wzbogacona jest w tłuszcz o wyjątkowym, marmurkowatym wyglądzie, który umożliwia samowystarczalne pieczenie steku bez dodatkowych tłuszczów. Ubój również odbywa się w humanitarnych warunkach, aby krowy pozostały spokojne aż do końca. Zabijane są tylko te osobniki, które pozostają w stanie dziewiczym
---
Moja pierwsza refleksja:
Na miejscu krowy stwierdziłbym, że nie warto trwać w dziewictwie :D

