Zacheceni opiniami o restauracji wybralismy sie tam, ale po wejsciu nikt sie nami nie zainteresowal. Szef zajety poganianiem kelnera. Druga kelnerka nawet nie odpowidziala dzien dobry. Podszedlem jeszcze blizej baru i ewidentie dalem do zrozumienia, ze chcielibysmy zajac stolik, ale sam szef nawet sie nie zainteresowal, wiec opuscilismy lokal. Moim zdaniem nikt nad niczym nie panowal. Dalo sie odczuc atmosfere chaosu. Nie wrocimy tam juz z pewnoscia. Taka Gruzinska goscinnosc nas nie interesuje.