Ku przestrodze

Do P Filipa trafiłam ,ponieważ chciałam odbarwić sobie włosy. Przez telefon powiedział, że jest to do zrobienia. Więc umówiłam się na wizytę.
Nie pamiętam dokładnie ile czasu siedziałam i czekałam, aż P Filip zaprosi mnie na fotel ale było to grubo po ustalonej godzinie. W między czasie patrzyłam jak nadskakuje pani mecenas (tak zwracał się do klientki). Do tego stopnia, że gdy pani mecenas zgłodniała wyskoczył dla niej do sklepu po drożdżówkę. W tym momencie powinnam wyjść z salonu i oszczędzić sobie późniejszych stresów. W końcu przyszła moja kolej. Wytłumaczyłam P Filipowi o co mi chodzi, po czym zabrał się do roboty. Po odbarwieniu moje włosy uzyskały jasno pomarańczowy kolor na który została nałożona farba. Z niecierpliwością czekałam na końcowy efekt czyli włosy ciemny blond. Doznałam prawdziwego szoku, gdy po zmyciu farby okazało się że mam na głowie ten sam kolor, którego chciałam się pozbyć z tą różnicą, że włosy obciążone zostały odbarwianiem. P Filip tłumaczył, że po kilku umyciach głowy uzyskam efekt jaki oczekiwałam, zwalał też winę na oświetlenie w salonie. A ja czego nie mogę sobie darować do dzisiaj walcząc, ze łzami zapłaciłam za te traumatyczne przeżycia.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Ku przestrodze

ha ha ha
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2