Plagiat
ile potrzebujesz tych qp? moge ci odstapic killka(mam niewiele, ale na co mi one, mam dosyc gratki. przynajmniej na jakis czas) a co do twojej dyskusji z 7sk(przepraszam, ze sie wtracam, ale chyba mam prawo, skoro prowadzicie ja publicznie), dzieki za wyprowadzenie z bledu, juz nigdy nie pomysle o tobie jako o osobie inteligentnej, ale dalam sie nabrac. dlaczego tak o sobie piszesz? dlaczego masz tak niskie mniemanie o sobie? ah, zapomnialam, przeciez jestes debilem, ktory nie wie czego chce od zycia i, ktorego cala reszta odbiera blednie przypisujac mu niehanbiacy poziom iq.hmmm, jak to mozliwe, ze tak bardzo sie co do ciebie mylilysmy? zapomnialam takze, ze nie ma sensu zadawanie tobie pytan, bo odpowiadasz pytaniem lub zmieniasz temat, lub po prostu uzywasz pewnych slow, ktorych znaczenie mozna okreslic jako degradujace powage problemu i umieszczajace ow w pewnym glebokim miejscu.
co do boga- masz racje, albo powiedzmy inaczej- zgadzam sie. co za roznica jest czy nie? czy to cos zmienia? zbrodnie, cierpienia, samobojstwa... dlaczego swiat tak wyglada? bo tak ksztaltuje go czlowiek. tylko i wylacznie czlowiek odpowiada za piekno i szpetote naszej rzeczywistosci. bog... tak, moze byc dla wielu droga, moze nadac sens ich zyciu, przykazania podnosza moralnosc(czy mozna "podnosic" moralnosc? niewazne!), ale to kropla w morzu. punktem wyjscia dla kazdego z nas jest beznadziejna sytuacja, z ktora musimy sobie poradzic. ale to wbrew pozorom nie takie trudne, czasami mam wrazenie, ze uwielbiasz sie dolowac, z e sprawia ci to przyjemnosc, podobnie jak niepochlebne myslenie o sobie samym. jak bylam w twoim wieku, tez mialam strasznego dola, ale doszlam do wniosku, ze... niewazne do jakich doszlam wnioskow, faktem jest, ze , nie wazne, ty to wszystko wiesz, znasz wszystkie mozliwe argumenty. tak jak z tym samobojstwem, chciales je popelnic, ale wiesz, z e nie masz prawa krzywdzic tych, ktorym na tobie zalezy. nie cierpie niesprawiedliwosci, a ciebi e ona spotkala, tak, niestety tak. chcialam ci napisac cos cieplego, ale nie potarafie, bo mam wredna nature, w dodatku oceniam ludzi nie majac zbyt wielu informacji i najczesciej sie myle. ale ciesze sie, ze to z siebie wyrzucilam(egoistycznie oczywiscie, tylko i wylacznie z czysto egoistycznych i wrednych pobudek).
ah, jeszcze zapomnialam dodac, ze piekny i wielki bedzie dzien, kiedy powiesz sobie, ze jestes szczesliwy, i bedziesz usmiechal si e czesciej niz tylko przez kilka niedzielnych godzin i, ze obdarzysz nas tym usmiechem, i ze bedzie on szczery.
0
0