MAMO..... TATO..... ;-)
naszedl mi na mysl taki watek: jak bedzicie sie odzywac po slubie do swoich tesciow, a raczej jak przelamiecie opor i jak to bedzie wam szlo? ja ostatnio ze swoim narzeczonym krecilismy beke z tego ze bede mowic do jego rodzicow mamo i tato i na odwrot. znam jego rodzicow bardzo dobrze, sa przesympatyczni ale jakos nie moge sobie tego wyobrazic. 6 lat zwracam sie dio nich per 'pan/pani' a tu taka zmiana. sztywniactwo pelne. jak wy sie z tym uporacie???

