MY JUŻ PO!
w sobotę był NASZ dzień - było cudownie!
Tak jak tu już pisano, nie ma sensu się tak bardzo denerwować - a juz najlepiej zrobić sesję zdjeciową w plenerze przed ceremonią.
U nas wyglądało to tak: o 15 mieliśmy sesję - pojechaliśmy nad morze, potem wrócilismy do domu i za chwilę do koscioła.
Tak naprawdę to najpiękniejsza była ceremonia. i dla nas najważniejsza.
Potem było wesele, gdzie wszyscy się super bawili poza nami - my chcielismy jechać do domu i odpocząć. No, ale trzeba było się bawić.
Rodzina i goście byli zachwyceni zarówno miejscem, w którym odbyło sie wesele - Hotel Lival (POLECAMY!!!), jedzeniem, obsługą, jak i muzyką.
Ostatni goście wyszli o 4 nad ranem, a my wreszcie mogliśmy udać się na apertamenty;-)
Dziękujemy wszystkim forumowiczom, którzy tak wiele przydatnych informacji nam podali. Postaramy się przekazać wszystkie cenne uwagi dalej!
I nie strsujcie się za bardzo przed Waszym wielkim dniem - nie warto, bo potem ciężko jest się bawić.
Pozdrawiamy
Tak jak tu już pisano, nie ma sensu się tak bardzo denerwować - a juz najlepiej zrobić sesję zdjeciową w plenerze przed ceremonią.
U nas wyglądało to tak: o 15 mieliśmy sesję - pojechaliśmy nad morze, potem wrócilismy do domu i za chwilę do koscioła.
Tak naprawdę to najpiękniejsza była ceremonia. i dla nas najważniejsza.
Potem było wesele, gdzie wszyscy się super bawili poza nami - my chcielismy jechać do domu i odpocząć. No, ale trzeba było się bawić.
Rodzina i goście byli zachwyceni zarówno miejscem, w którym odbyło sie wesele - Hotel Lival (POLECAMY!!!), jedzeniem, obsługą, jak i muzyką.
Ostatni goście wyszli o 4 nad ranem, a my wreszcie mogliśmy udać się na apertamenty;-)
Dziękujemy wszystkim forumowiczom, którzy tak wiele przydatnych informacji nam podali. Postaramy się przekazać wszystkie cenne uwagi dalej!
I nie strsujcie się za bardzo przed Waszym wielkim dniem - nie warto, bo potem ciężko jest się bawić.
Pozdrawiamy

