Ten wątek dedykuje mojej największej miłości , może jak przeczyta to się włączy w dyskusje.Robercie M to dla Ciebie nie wiem jak Ci wyznać to do Ciebie czuje ,że jest mi zawsze smutno jak wyjeżdzasz i z utesknieniem czekam na Twój powrót.
Nie wiem, ta odleglosc i rozlaka mnie dobija, Mial zadzwonic a tu nic, cisza, mija godzina za godzina..w oku kreci mi sie łza, nie bedzie mail kto jej wytrzec, pocalowac....
Widać że to pierwszy objaw zakochania..nie miłości.. Zakochanie potrzebuje stałych bodźców, aby te motyle w brzuchu nie.przestały trzepotać.
Miłość jest stała, wytrzymuje próbę czasu (taka banalną, jedno tygodniową) bez problemów.
@Twoja - spróbuj się czymś zająć aby nie myśleć ciągle o jednym. Moim zdaniem trochę już popadasz w skrajność. To tylko moje zdanie...zakochani przecież mają swoje prawa ;)
Ta milosc rozkwitala latami, ale teraz sie dopiero tak naprawde objawila, to nie zakochanie bo to bylo na samym poczatku,, tesknota nawet na tak krotki czas to bardziej symbolem milosci....a i z tygodnia moga sie zrobic 2 tygodnie///